O polityce klimatycznej ponad podziałami

Kazimierz Grajcarek,  koordynator Międzyzwiązkowego Zespołu ds. Projektu PRE_COP24, zaprasza na konferencje Społeczny PRE_COP 24, która w sierpniu odbędzie się w Katowicach. Jednym z jej założeń jest przygotowanie się do grudniowego szczytu klimatycznego COP24.

- Ta konferencja będzie miała charakter otwarty. Nie będziemy na niej hamować jakichkolwiek wypowiedzi. To będzie zasadnicza różnica. Naszym założeniem jest także, to że o klimacie i polityce klimatycznej będziemy rozmawiać ponad podziałami – wyjaśnia Kazimierz Grajcarek.

Uczestnicy sierpniowej konferencji mają w planach zwrócić się do władz szczytu klimatycznego o podsumowanie ostatnich 25 lat ich organizowania oraz przedstawienie skutków podejmowanych decyzji społecznych, finansowych i w ochronie środowiska.

- Chcemy też zaproponować, by dialog o polityce klimatycznej odbywał się nieco inaczej. Dziś rozmawiają o niej politycy i naukowcy. My chcemy zaproponować nieco inne rozwiązanie, czyli czworoboczny stół. Przy nim z jednej strony będą politycy. Potem naukowcy, pracodawcy i związki zawodowe – tłumaczy związkowiec.

Organizatorami PRE_COP24 są Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, NSZZ Solidarność, Forum Związków Zawodowych, Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział Rybnik oraz społeczna inicjatywa Górnictwo OK.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.