O pieniądzach i bezpieczeństwie na Forum Polski Węgiel 2011
fot: Jarosław Galusek
Do relacji pieniądze-bezpieczeństwo w - należącej do New World Resources - górniczej spółce OKD nawiązał dyrektor personalny tej firmy Radim Tabašek
fot: Jarosław Galusek
W programie dzisiejszego Forum Polski Węgiel 2011 panel „Górnictwo a bezpieczeństwo” wieńczył konferencję. Wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego, Wojciech Magiera uznał tę kolejność jako dość znamienną. - Gradacja ważności spraw w niemieckim górnictwie jest taka: bezpieczeństwo-produkcja-pieniądze. Natomiast my mówimy odwrotnie - zauważył Magiera.
- W moim odczuciu każda złotówka, zainwestowana w górnictwo, to pieniądze włożone w bezpieczeństwo - przekonywał.
Wiceprezes WUG mówił, że ten rok zaczął się w polskim górnictwie bardzo źle. Dotąd już zginęło w nim 10 osób. W ubiegłym roku w tym czasie doszło do 3 wypadków śmiertelnych. - Dziesięć ofiar, to tak, jakby zdarzyła się bardzo poważna katastrofa - mówił.
Jednocześnie - odwołując się do wskaźnika liczby wypadków śmiertelnych na 1 mln ton wydobytego węgla - namawiał do właściwej miary rzeczy.
- W ubiegłym roku, ze wskaźnikiem 0,20 polskie górnictwo było w Europie zdecydowanie lepsze od ukraińskiego (2,67), natomiast wyraźnie gorsze od niemieckiego (0,07) - ilustrował.
Do relacji pieniądze-bezpieczeństwo w - należącej do New World Resources - górniczej spółce OKD nawiązał też dyrektor personalny tej firmy Radim Tabašek. Czeska spółka wydobywa węgiel w 4 kopalniach i zatrudnia nieco ponad 17 tys. pracowników. Tabašek poinformował, że w ramach uruchomionego w niej w 2008 roku programu poprawy efektywności i bezpieczeństwa, tylko w inwestycje w tę ostatnią sferę zaangażowano około 17 mln euro. Przekonywał, że to dobre inwestycje. O ile w 2006 r. w kopalniach OKD doszło do 609 wypadków, przy których okres hospitalizacji poszkodowanych przekraczał 5 dni, to w roku ubiegłym było ich już tylko 271. Jednocześnie dwukrotnie zmniejszyły się straty czasu pracy konsekwencji absencji wypadkowej.
Eugeniusz Małobęcki, dyrektor Zespołu BHP i Szkolenia w Katowickim Holdingu Węglowym poinformował, że w jego firmie roczne wydatki tylko na bezpieczeństwo wynoszą 346 mln złotych. W kontekście prawdy, że przyczyną prawie 70 proc. wypadków w górnictwie jest tzw. czynnik ludzki, najnowszą inicjatywą w tej firmie jest tzw. minuta na bezpieczeństwo, czyli szkolenia pracowników o najmniejszym stażu bezpośrednio na stanowiskach pracy.