O owocach pamięci i pokoju mówił metropolita katowicki w homilii podczas mszy św. Polskiej Grupy Górniczej w intencji górników-powstańców śląskich

fot: ARC/PGG (A. Gola)

Mszę św. w intencji górników-powstańców koncelebrował metropolita katowicki abp Wiktor Skworc

fot: ARC/PGG (A. Gola)

+19 Zobacz galerię

Galeria
(22 zdjęć)

- Kiedy mija 100 lat, raz jeszcze składamy śmierć wszystkich powstańców-górników na ołtarzu, wierząc ze ich ofiara złączona z ofiarą Chrystusa przynosi owoc po dzień dzisiejszy. Korzystamy z tych owoców. Z owocu pamięci. Niech wszyscy żyjący na Górnym Śląsku pamiętają o cenie wolności i polskości. Niech trwają w służbie Boga i człowieka. Niech ta modlitwa i ofiara powstań śląskich przyniesie owoc pokoju naszej ojczyźnie, ojcowiźnie i każdemu z nas - mówił metropolita katowicki, abp Wiktor Skworc w homilii podczas uroczystej mszy św. w niedzielne południe, 11 sierpnia, w katowickiej katedrze.

Eucharystia koncelebrowana przez metropolitę katowickiego i biskupów pomocniczych z udziałem honorowych górniczych pocztów sztandarowych i w oprawie muzycznej orkiestry PGG i solistów pod batutą Grzegorza Mierzwińskiego rozpoczęła w niedzięlę uroczystości, którymi Polska Grupa Górnicza pragnie uczcić setną rocznicę wybuchu I powstania śląskiego.

Abp Skworc powitał zgromadzonych w katedrze Chrystusa Króla parlamentarzystów, przedstawicieli władz rządowych (z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożeną Borys-Szopą, wiceministrem energii Adamem Gawędą), samorządowych oraz zarząd PGG z prezesem Tomaszem Rogalą na czele i podkreślił:

- Dziękujemy Polskiej Grupie Górniczej za pielęgnowanie pamięci o powstańcach-górnikach i impuls do tej modlitwy.

Przy ołtarzu wraz z metropolitą katowickim stanęli biskupi pomocniczy i proboszczowie parafii archidiecezji, w których pracują górnicy.

W homilii metropolita przypomniał, że podczas ofiary eucharystycznej "modlimy się za żywych i umarłych". Przywołał słowa modlitwy liturgicznej "Przyjmij do swojego Królestwa wszystkich, którzy w Twojej łasce odeszli z tego świata":
- Odnosimy je do zmarłych powstańców I powstania śl. Przyjmuje się, że ofiary walk to przede wszytkim górnicy, co było prostą konsekwencją faktu, że większość wykonywała ten zawód - mówił abp Wiktor Skworc do zgromadzonych w katedrze górników i ich rodzin. Wspomniał masakrę mysłowicką 1919 r., kiedy oddział Grenzschutz Ost otworzył ogień pod kopalnią Mysłowice, zabijając 7 górników, 2 kobiety i 13-letniego chłopca, który przyszedł do zakładu po wypłatę dla swego ojca.

- Przelała się czara goryczy, a rdzenna ludność Górnego Śląska powiedziała "Dosyć". Rozpoczęła się nierówna walka powstańców-górników mających oparcie w miejscowej ludności z regularnym wojskiem niemieckim - opisywał metropolita, przypominając, że w trzech powstaniach zginęło ok. 1,4 tys. powstańców, po których "zachowała się pamięć, niekoniecznie niszczone mogiły oraz sztandary, jak ten ze Strzybnicy pod Tarnowskimi Górami, który odnalazł się w sandomierskiej katedrze".

- Cierpiący prześladowania dla sprawiedliwości przekazują testament: wzywają do pielęgnowania tego, co polskie, narodowe i nadziei, która nie umiera nigdy. Można łatwo zabić człowieka, jak ukazują to dwudziestowieczne dzieje naszej ojczyzny. Nadzieja, którą człowiek nosi w sercu, jest nieśmiertelna. I wyda owoce, jeśli przejmą ją nowe pokolenia - mówił abp Wiktor Skworc, podkreślając, że "nadzieja wymaga wierności, hartu ducha i heroizmu".

- Górny Śląsk nigdy nie szczędził dla Macierzy krwi. Mówią o tym powstania i to szczególne dopowiedzenie do nich - ofiara 9 górników poniesiona 16 grudnia 1981 r. na początku stanu wojennego, ofiara ludzi węgla, którzy byli jak pochodnia wolności. Zgaśli na posterunku, jak żołenierze, w obronie pracy, chleba, wolności, godności, a przede wszystkicm w solidarnej obronie brata - mówił metropolita i ponownie zaakcentował, że "Górny Śląsk nie szdzędził krwi, potu, pracy i istnień ludzkich zwęglanych na kopalnianych ołtarzach", dowodząc "patriotyzmu nie łatwych słów, lecz heroicznych czynów, a więc patriotyzmu najwyższej próby".

- Ta ziemia nieraz bezwzględnie eksploatowana i jej ludzie zasługują na sprawiedliwą pomoc - ocenił abp Wiktor Skworc i dodał:
- Dziękujemy za nowe perspektywy dla tej ziemi i jej mieszkańców.

"W przeddzień rocznicy wybuchu powstania śląskiego" arcybiskup zacytował strofę wiersza Jana Kasprowicza "Błogosławieni":
"Błogosławieni, którzy w czasie gromów
Nie utracili równowagi ducha,
Którym na widok spustoszeń i złomów
Nie płynie z serca pieśń rozpaczy głucha;
Którzy wśród nocy nieprzebytych cieni
Nie tracą wiary w blask rannych promieni:
Błogosławieni!"

Po czym dopowiedział: "Błogosławieni jesteście wy, bracia powstańcy i górnicy, którzy złożyliście daninę krwi, by upomnieć się o słuszne prawa do ojczyzny, prawa do godnego życia. Dziś od was uczymy się troski o zachowanie osobistej godności i miejsca dla Boga w życiu indywidualnym i społecznym! Błogosławieni również Ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je, strzegą je w swoim sercu. Walka o ludzką uwagę i posłuch trwa nieustannie, jest niezmiernie trudna w czasach medialnego zamętu i chaosu. Trzeba wiedzieć, że nie każde słowo zasługuje na przyjęcie do serca i aby zamienić je w czyn. Warto spośród słów, które do nas docierają, wyróżniać prawdziwe, życiodajne oraz poświęcić im należną uwagę i czas - powiedział abp Wiktor Skworc.

Odnosząc się do czytania z Ewangelii z wezwaniem do czujności: "Wy też bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie", zwrócił uwagę, że "ten apel nie dotyczy tylko spraw ostatecznych, kresu życia i spotkania z Synem Człowieczym. Dotyczy spotkań z tymi, z którymi Syn Człowieczy się identyfikuje - arcybiskup wyliczył uczynki miłosierdzia z przypowieści ewangelicznej wg św. Mateusza ("Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie").

Podkreślił, że w Ewangelii "na końcu katalogu pojawia się stwierdzenie, które rozwiewa wszelkie wątpliwości: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".
Dodał, że słowa Chrystusa "mają także ujęcie negatywne" (są przestrogą przed zaniechaniem): "Czego nie uczyniliście, Mnieście nie uczynili".

Abp Wiktor Skworc przypomniał, że Eucharystia jest także "godziną spotkania z Synem Człowieczym, gdy stajemy wobec ofiary krzyżowej naszego Zbawiciela".
- Krzyż jest znakiem rzeczywistości silniejszej niż przemijanie, mocniejszej niż śmierć. Znakiem miłości Boga, który dał Swego Syna, aby zbawił świat. Jest znakiem solidarności z cierpiącym i upokarzanym człowiekiem. Bóg staje w sposób radykalny po stronie uniżonego człowieka. Wszystko jest w tym zawarte. Wszystkie cierpienia indywidualne i zbiorowe, zarówno spowodowane siłami natury jak i wolną ludzką wolą - metropolita katowicki odniósł się m.in. do niebezpiecznej pracy górników, a także do ofiary życia górników-powstańców sprzed wieku, za których sprawowano niedzielną mszę św.

Przed mszą św. złożono kwiaty pod pomnikiem Wojciecha Korfantego, a po eucharystii wszyscy jej uczestnicy zostali zaproszeni na piknik rodzinny do ogrodów katowickiej kurii metropolitalnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.