O innowacjach małych i średnich przedsiębiorstw

fot: Andrzej Bęben/ARC

Poniedziałkowe (16 września) posiedzenie sejmowej komisji było jednym z trzech w ramach III Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Małe i średnie przedsiębiorstwa zwykle nie mają środków, by inwestować w wiążące się z ryzykiem innowacje; resort gospodarki chce zaproponować ulgi podatkowe na badania i rozwój - mówiono w Katowicach podczas wyjazdowego posiedzenia sejmowej komisji innowacyjności.

Poniedziałkowe (16 września) posiedzenie tej komisji było jednym z trzech w ramach III Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Podczas rozpoczętego w Katowicach trzydniowego spotkania przedsiębiorców tego sektora zorganizowano też posiedzenia komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej oraz stałej podkomisji do spraw innowacyjnej gospodarki i rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw.

Komisja innowacyjności i nowoczesnych technologii rozpatrywała informację nt. zapotrzebowania w tym sektorze na innowację. Prof. Ewaryst Rafajłowicz z Politechniki Wrocławskiej ocenił m.in., że w ostatnich latach w obszarze transferu innowacji ze świata nauki do firm dzieje się bardzo dużo dobrego.

Jak mówił, powstało Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które finansuje prawie wyłącznie prace o charakterze badawczo-wdrożeniowym, a na uczelniach - gdzie powstały i działają inkubatory przedsiębiorczości - zaczął się pozytywny ruch wokół wdrożeń.

Prof. Rafajłowicz zaznaczył, że duże nadzieje środowisko naukowe wiąże obecnie z koncepcją "uwłaszczenia uczonych". Chodzi o pomysł resortu nauki, aby zatrudnieni w instytucjach badawczych twórcy określonych rozwiązań czy patentów stawali się ich współwłaścicielami, a nie - jak dotąd - aby pełne prawa do nich miała wyłącznie instytucja. - Jest nadzieja, że uczonym będzie się bardziej chciało chcieć - skomentował naukowiec.

Ocenił też, że resorty rozwoju regionalnego, nauki i gospodarki były skuteczne w spożytkowaniu środków współfinansowanego ze środków unijnych Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Małe i średnie firmy często interesowały się jego możliwościami; nie miały jednak zwykle środków, by inwestować w badania i rozwój, a konkretnie - w wiążące się z tym ryzyko. - To ryzyko w jakimś stopniu powinno być asekurowane ze środków publicznych, w tym unijnych - ocenił naukowiec.

Z obserwacji Rafajłowicza wynika również, że do innowacji nie paliła się część dużych korporacji - dopóki nie zmuszała ich do tego konkurencja. - Być może odpisy podatkowe w tej czy innej formie poprawiłyby tę sytuację - wskazał ekspert z Politechniki Wrocławskiej.

O koncepcji takiego odpisu w projekcie Programu Rozwoju Przedsiębiorstw do 2020 r. mówiła wiceminister gospodarki Grażyna Henclewska. Jak przekazała, ulga miałaby polegać na możliwości odliczenia od należnego podatku 26 proc. kosztów prowadzonych działań badawczo-rozwojowych. Według wcześniejszych informacji resortu jednocześnie 100 proc. kosztów takich inwestycji miałoby być odliczanych od podstawy opodatkowania.

Henclewska zapewniła, że resort gospodarki stale analizuje parametry innowacyjności małych i średnich firm, które plasują się pod tym względem zwykle poniżej unijnej średniej. Ze zidentyfikowanych obszarów potrzebnych działań - ujętych w Programie Rozwoju Przedsiębiorstw - wymieniła edukację, współpracę i kooperację. Braki w tych obszarach powodują, że przedsiębiorstwa nie przyjmują strategii rozwoju, często ograniczając swój cel do utrzymania na rynku.

Dlatego resort gospodarki chce m.in. pomagać w wyposażeniu małych i średnich firm w kompetencje, które pozwolą im na rozwój i efektywne wdrażanie innowacji. Wiele środków ma być kierowanych do przedsiębiorstw na szkolenia w ramach projektów zamkniętych, dostosowanych do konkretnych potrzeb. Część środków byłaby też kierowana w formie dotacji do projektów o wysokim ryzyku - intensywność wsparcia malałaby wraz z jego spadkiem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.