O górnictwie wśród posłów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na wybory parlamentarne wydamy 130 mln zł, z czego 42 mln zł pójdzie na diety dla członków komisji wyborczych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Już nieco ponad dwa miesiące funkcjonuje Parlamentarny Zespół Górnictwa. Kieruje nim Ireneusz Zyska (Kukiz15). Zespół utworzono dla "formowania strategii rozwoju górnictwa, wsparcia procesu modernizacji polskiego górnictwa, ochrony bezpieczeństwa energetycznego państwaˮ.

Wiceprzewodniczącymi Zespołu są: Grzegorz Matusiak (PiS) i Krzysztof Sitarski (Kukiz15). Należą do niego parlamentarzyści: Sylwester Chruszcz (Kukiz15), Teresa Glenc (PiS), Beata Mazurek (PiS), Jarosław Sachajko (Kukiz15), Artur Soboń (PiS), Dariusz Starzycki (PiS), Sylwester Tułajew (PiS) i Michał Wójcik (PiS).

Zespół obraduje na posiedzeniach i zajmuje stanowisko w formie uchwał podejmowanych zwykłą większością głosów. Posiedzenia Zespołu odbywają się, co najmniej cztery razy w roku. Na zaproszenie przewodniczącego mogą uczestniczyć także inni parlamentarzyści oraz przedsiębiorcy, związkowcy, doradcy i eksperci z branży górniczej.

31 marca Zespół zorganizował w Sejmie konferencję "Ochrona górnictwa w zakresie restrykcyjnych norm unijnych dotyczących bezpieczeństwa chemicznego". Przedstawiono m.in. informację o nowo wprowadzanych przez UE przepisach dotyczących monitoringu emisji rtęci i chlorków. KE dąży do dostosowania norm do postępu naukowo-technologicznego, co nakłada obowiązek wdrażania najlepszych dostępnych rozwiązań technicznych, w celu redukcji emisji szkodliwych substancji. Przepisy te mogą wejść w życie w pierwszej połowie 2017 r., co oznacza konieczność spełniania nowych norm od połowy 2021 r. W ocenie Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej wdrożenie nowych uregulowań może kosztować 3 mld euro w okresie najbliższych 4 lat.

14 kwietnia na posiedzeniu Zespołu omawiano wyniki audytu w spółkach węglowych oraz dyskutowano nad ochroną górnictwa przed restrykcyjnymi normami UE.

Przewodniczący Zespołu poseł Ireneusz Zyska podkreśla, że prace Parlamentarnego Zespołu Górnictwa "muszą wychodzić naprzeciw szansom i wyzwaniom technologicznym przed jakimi stoi polskie górnictwoˮ. Zespół będzie również "starał się przedstawiać propozycje ograniczania i eliminacji zagrożeń w tym sektorze oraz pokazywać najlepsze praktyki międzynarodowe w zakresie wydobycia surowcówˮ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.