O decyzji Fitcha ws. perspektywy ratingu Polski

fot: ARC

Na najbliższe trzy miesiące prognozy sytuacji finansowej podmiotów większości badanych sekcji usługowych są pesymistyczne

fot: ARC

Decyzja agencji ratingowej Fitch ws. obniżki pespektywy ratingu Polski z pozytywnej na stabilną ma charakter korekcyjny i jest odwróceniem zaskakującej i przedwczesnej decyzji z lutego (z uwagi na widoczną wówczas trudną sytuację budżetu) - sądzą analitycy banku ING.

Ich zdaniem wciąż jest "wystarczająco dużo dobrych argumentów skłaniających inwestorów do niewyzbywania się polskich instrumentów dłużnych".

Poniedziałkowy komentarz banku zaznacza, że wycena ratingu Polski na poziomie A minus, jako taka nie jest zagrożona, a dwa czynniki ryzyka uwypuklone w komentarzu agencji (rozluźnienie polityki fiskalnej i słabe wyniki gospodarcze) nie muszą się zmaterializować.

ING zauważa zarazem, że decyzję ogłoszono w newralgicznym czasie, w okresie, w którym zagraniczni inwestorzy posiadający 35,2 proc. obligacji złotówkowych zajmują postawę wyczekującą, rząd zawiesił pierwszy próg ostrożnościowy, a w ostatnim tygodniu sierpnia ma zdecydować o reformie prywatnych emerytur.

"Zmniejszenie rangi OFE poprawi dane fiskalne, ale w przyszłości spowoduje, że zmniejszy się podaż obligacji. Równocześnie fundusze emerytalne nie będą w przyszłości odgrywały roli pochłaniaczy rynkowego szoku. W razie przejęcia przez rząd trzech czwartych obligacji znajdujących się obecnie w posiadaniu OFE, udział zagranicznych inwestorów w polskim rynku sięgnie ok. 41,7 proc., zaś udział OFE spadnie do ok. 5,5 proc. z 20,5 proc." - napisali analitycy ING.

"Szczęśliwie dla Polski, gospodarcze ożywienie rozszerza się, wskaźniki wyprzedzające eurostrefy umacniają się, a ujemne saldo bilansu płatniczego może w 2013 r. skurczyć się nawet do 0-1 proc. PKB zamiast 1,8 proc. przewidywane przez Fitcha. Czyni to Polskę o wiele mniej podatną od innych wschodzących rynków na wzrost dochodowości na rynkach bazowych" - dodali.

ING sądzi też, że lepsza perspektywa dla polskiej gospodarki w II półroczu może spowodować, że przyrost deficytu okaże się niższy niż 1 proc. PKB przewidywany obecnie przez rząd (16 mld zł.) w nowelizacji ustawy budżetowej.

Agencja prognozuje, że po wzroście na poziomie 1,2 proc. w 2013 r., polski PKB wzrośnie do 2,4 proc. w 2014 r. oraz do 3 proc. w 2015 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.