O czystych technologiach węglowych w Łodzi

Pietkiewicz antoni prezes pge

fot: ARC

- W projekt czystych technologii węglowych muszą zaangażować się nie tylko inżynierowie, ale także ekonomiści - mówił Antoni Pietkiewicz, prezes PGE

fot: ARC

Obecnie, ponad 20 proc. energii elektrycznej zasilającej system krajowy pochodzi z obszaru województwa łódzkiego. Głównym jej wytwórcą jest Elektrownia Bełchatów o potencjale produkcyjnym 4440 MW.

„Niskoemisyjne technologie węglowe w energetyce - szansą dla rozwoju regionu” – to tytuł konferencji, której gospodarzem w ub. piątek 17 bm. był Instytut Europejski w Łodzi.
Dyskutowano m.in. o budowie instalacji CCS służącej do wychwytywania, transportu i magazynowania dwutlenku węgla powstającego podczas produkcji energii w nowoczesnym bloku energetycznym o mocy 858 MW w Bełchatowie. Komisja Europejska zdecydowała o przyznaniu bełchatowskiej elektrowni na ten cel dodatkowych 180 mln euro. Pieniądze te pochodzą z unijnego pakietu naprawczego dla nowych projektów inwestycyjnych (Recovery Action Plan) w latach 2009-2011. W sumie Unia Europejskiego przeznaczyła na najlepsze projekty 5 mld euro.

- Uzależnienie Polski od złóż węgla należy zamienić w sukces. Łódzka konferencja jest niezwykle ważnym krokiem w uczynieniu z regionu silnego, europejskiego ośrodka, gdzie będą powstawać nowoczesne i przyjazne dla środowiska technologie węglowe –podkreślił uczestniczący w dyskusji Jacek Saryusz – Wolski poseł do Parlamentu Europejskiego.

Głos zabrał również Antoni Pietkiewicz, prezes PGE Górnictwo i Energetyka SA.  - Rozwój i unowocześnienie przemysłu energetycznego to szansa dla regionu. Cały czas warto jednak pamiętać o rachunku ekonomicznym, ten zawsze powinien być dodatni. W projekt czystych technologii węglowych muszą zaangażować się nie tylko inżynierowie, ale także ekonomiści. Niezwykle ważne jest także zdanie lokalnych społeczności – zauważył Pietkiewicz.

Tę opinię podzielił Włodzimierz Fisiak, marszałek województwa lódzkiego.
- Na terenie województwa łódzkiego znajduje się ogromny skarb. Budowa wielkiego kompleksu energetyczno - paliwowego jest celem, który powinien łączyć wszystkie środowiska w regionie. Nowoczesną technologię, która tutaj powstanie będzie można z sukcesem sprzedawać w całej Europie. Pierwotnie – jak podkreślono - propozycja Komisji zakładała, że bełchatowska inwestycja zostanie wsparta kwotą 250 mln. Tym niemniej ostateczne dofinansowanie na poziomie 180 mln, w obliczu całkowitych kosztów inwestycji szacowanych na ok. 500 mln euro, stanowi niebagatelny zastrzyk finansowy dla elektrowni. Wyzwaniem dla Grupy PGE może okazać się jednak fakt, że przyznane wsparcie należy wykorzystać do końca 2010 r, a zakończenie budowy instalacji CCS planowane jest dopiero w 2015 r.

Ta prekursorska inwestycja i zdobyte podczas jej realizacji doświadczenia będą miały niebagatelne znacznie dla kolejnych projektów tego typu. Zapisy polityki energetycznej Polski do 2030 r. oraz rządowego programu „Czysty węgiel dla energetyki” przygotowanego przez Ministerstwo Gospodarki zakładają bowiem, iż Polska jako jeden z krajów posiadających największe zasoby węgla brunatnego i kamiennego za swój priorytet powinna przyjąć promowanie rozwoju czystych technologii węglowych w energetyce.

Patronat nad łódzką konferencją objęli m.in. Politechnika Łódzka i Uniwersytet Łódzki. Obie te uczelnie chcą aktywnie uczestniczyć w badaniach nad zastosowaniem CCS.

Łódzkie rośnie w siłę

Warto przy okazji dodać, że przemysł energetyczny w regionie łódzkim odgrywa ogromną rolę dla całej gospodarki kraju. Najlepiej świadczą o tym liczby. Aktualnie, ponad 20 proc. energii elektrycznej zasilającej system krajowy pochodzi z obszaru województwa łódzkiego. Głównym jej wytwórcą jest Elektrownia Bełchatów o potencjale produkcyjnym 4440 MW.

Planowane inwestycje m.in. te wspierane przez Unię Europejską (CCS) mogą przysporzyć regionowi sporo dalszych profitów. Poza strumieniem pieniędzy, które wpłyną bezpośrednio do budżetów gminy, powiatu i województwa, region może liczyć na inne pozytywne skutki społeczno – gospodarcze. Z dotychczasowej praktyki inwestycyjnej związanej z budową dużych obiektów energetycznych wynika, że około 20 proc. nakładów przypada krajowym dostawcom towarów i usług. Jest rzeczą oczywistą, że firmy z regionu, np. wyspecjalizowane w budownictwie przemysłowym i posiadające odpowiedni potencjał wytwórczy, będą poważnymi uczestnikami planowanych przedsięwzięć.

Przy budowie bloku energetycznego 858 MW w Elektrowni Bełchatów liczba zatrudnionych pracowników sięga 1500 osób. Oprócz realizatora zatrudnionych jest stale ponad 30 głównych firm podwykonawczych (nie licząc drobnych podwykonawców np. wykonujących krótkoterminowe roboty specjalistyczne). Większość z tych firm to firmy polskie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.

Można zobaczyć hutę zza kulis. Trzeba się tylko zapisać na zwiedzanie

ArcelorMittal zaprasza na Dni Otwarte w Dąbrowie Górniczej, Krakowie i Sosnowcu. Będzie można zwiedzić m.in. walcownie, wystarczy tylko się zapisać.

Huta mie glogow KGHM

Co dalej z hutnictwem w Europie?

Europejski sektor hutniczy znajduje się na zakręcie. Z jednej strony musi mierzyć się z globalną nadwyżką produkcyjną, co powoduje presję cenową. Z drugiej, europejskie huty niezbyt poważnie traktowały zapowiedzi unijne dot. ograniczania emisji, przez co większość z nich ma duże opóźnienia w inwestycjach dekarbonizacyjnych - czytamy w raporcie Fundacji Instrat.