O co pytają turyści odwiedzający sztolnie w Będzinie?

fot: Tomasz Rzeczycki

Jedna z będzińskich sztolni prowadzi na północną stronę Góry Zamkowej

fot: Tomasz Rzeczycki

Wydrążone przez Niemców sztolnie i korytarze w Górze Zamkowej w Będzinie od ponad sześciu lat można bezpiecznie zwiedzać. Jak to zwykle bywa, w gronie zwiedzających mniej jest znawców górnictwa i geologii, a więcj laików.

Przewodnicy oprowadzający po sztolniach nieraz spotykają się więc z najrozmaitszymi pytaniami od zwiedzających. Wśród zapytań zdarzają się zabawne, jak choćby: „Czy w podziemiach były okna?”, „Czy w podziemiach mieszkają gnomy?”, „Czy ktoś wpadł do uskoku będzińskiego?", „Czy te pęknięcia sięgają do środka ziemi?”. Zdarzyło się, że zagraniczna turystka posiadająca egzotyczny, południowy typ urody wyraziła w środku upalnego sierpnia zdumienie, że w podziemiach jest na tyle zimno, że tworzą się tam lodowe sople.

Sporo sytuacji, które zapadły w pamięci przewodnikom, dotyczyło dzieci. Swego czasu mała dziewczynka w trakcie zwiedzania ekspozycji oświadczyła, że szczęście powinno się odważać nie w łutach, ale w słoniach. Inny dziesięciolatek uważał, że ustawiony w jednym z wyrobisk manekin w stroju oficerskim poruszał się i gdy nikt nie widzi, wędrował podziemnymi korytarzami.

Podziemia będzińskie wydrążone zostały w latach 1943-1944. To zespół trzech sztolni i kilku korytarzy łącznikowych. Stanowiły nieukończony schron przeciwlotniczy. Po drugiej wojnie światowej ich budowy już nie kontynuowano. Dopiero w latach 2011-2013 górnicze prace zabezpieczające przeprowadziła tam małopolska firma AMC Zakład Robót Górniczych i Wysokościowych. W wyrobiskach zastosowano zarówno obudowy ŁP, jak i prostokątne oraz siatki MM. W niektórych miejscach stropy i ociosy wzmocniono kotwami.

Obiektem zarządza Muzeum Zagłębia w Będzinie. Od 13 grudnia 2013 r. do końca 2019 r. podziemia udostępniane były bezpłatnie. Z początkiem 2020 r. wprowadzono opłaty za wstęp. Dotychczas podziemia były dwukrotnie zamykane na dłuższy czas. W styczniu i lutym 2018 r. spowodowane było to zmianą wystroju trasy zwiedzania.  Natomiast od pierwszej połowy marca do 11 maja tego roku powodem zamknięcia była sytuacja epidemiczna w kraju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaręczyny, ślub i wesele w kopalni soli lub węgla? Owszem i to zupełnie legalnie

Pamiętacie zaręczyny posła PiS Michała Moskala w kopalni Bogdanka? Doszło do nich 30 grudnia 2022 roku. Wywołały olbrzymie kontrowersje. Padały pytania o ewentualne naruszenie zasad bezpieczeństwa. Tymczasem pod ziemią można nie tylko się zaręczyć w sposób zupełnie legalny, ale też wziąć ślub, a nawet urządzić wesele. Są cztery takie miejsca w kraju, dodatkowo uroczystość można urządzić w naziemnych pomieszczeniach kopalnianych.

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Małysz i historia skoków pod jednym dachem. Nowa atrakcja turystyczna Wisły

Historia skoków narciarskich, trofea Adama Małysza i jego rajdowy samochód, życiorysy innych znanych narciarzy z Beskidów, sprzęt sportowy oraz interaktywne i multimedialne wystawy pod jednym dachem – we wtorek, 14 lipca 2026 r., w Wiśle otwarte zostanie Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza.