NWR nie zamierza zmienić warunków wezwania do zapisów na sprzedaż akcji „Bogdanki”

W poniedziałek, 29 listopada br. mija termin przyjmowania zapisów na akcje LW „Bogdanka.”. Przypomnijmy, że 5 października 2010 r. spółka NWR wystąpiła z ofertą wezwania do zapisów na sprzedaż akcji „Bogdanki” po cenie 100,75 zł za akcję, a wynoszącej łącznie 3,427 mln złotych (co stanowi około 857 mln euro) w całości finansowanej gotówką. 16 listopada 2010 r.

NWR otrzymał zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na nabycie wszystkich wyemitowanych i będących w obiegu akcji Lubelskiego Węgla „Bogdanka”. Oferta nie wymaga już dalszych zgód regulacyjnych – napisano w komunikacie.

Portal nettg.pl otrzymał dziś, 26 listopada oświadczenie podpisane przez Marka Jelinka, dyrektora finansowego NWR:
- Konsekwentnie stwierdzamy, że cena w wezwaniu jest pełna i uczciwa i nie zmieniamy warunków wezwania w jakikolwiek sposób. Istnieje jedynie możliwość odstąpienia od 75 proc. progu akceptacji, która będzie rozważana jedynie, jeśli zajdzie taka potrzeba, po zakończeniu okresu przyjmowania zapisów w poniedziałek - podkreślił Jelinek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.