Nurkowanie w podziemiach kopalni

Drużyna kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego w kopalni Borynia liczy 174 ratowników. 19 z nich posiada dodatkową specjalność – są nurkami.

Górnicze pogotowie nurkowe istniało najpierw przy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Od 1973 r. jest w kopalni „Borynia”. Stało się tak na mocy porozumienia podpisanego pomiędzy kopalnią i CSRG „o powołaniu specjalistycznych zastępów do prac podwodnych”.

Nurkowie rzadko mają okazję, aby wykazać się swoimi umiejętnościami w trakcie akcji ratowniczej w kopalni. Ale, że tacy specjaliści wśród ratowników górniczych są potrzebni, pokazała tragedia w kopalni „Halemba” w 2006 r.

– Wyrobisko, w którym doszło do wybuchu metanu, było zalane i nasi nurkowie musieli odpompować tam wodę – informuje Adam Szkołda, kierownik Stacji Ratownictwa Górniczego w „Boryni”. – Transportowali tam pompy i montowali rurociąg o długości 150 metrów. Na jego końcu, cztery metry pod wodą, musieli zamontować kosz ssawny z zaworem. Robili to na wyczucie, przy zerowej widoczności.

Marian Mucha jest w pogotowiu nurkowym pierwszym mechanikiem. W kopalni pracuje od 1988 r. Ma za sobą 16-letni staż jako ratownik górniczy, a od 10 lat jest w pogotowiu nurkowym. Uprawnienia płetwonurka zdobył jako ratownik wodny. Jako mechanik w pogotowiu nurkowym Mucha dba o to, aby sprzęt (maski, skafandry, aparaty) był zawsze sprawny i gotowy do użycia w akcji. Zajmuje się tym wraz z dwoma innymi ratownikami. W 19-osobowej ekipie kopalnianych nurków jest jeszcze czterech zastępowych i czterech kierowników prac podwodnych.

– Mamy także jedynego w całym górnictwie węgla kamiennego specjalistę od spawania pod wodą – mówi nie bez satysfakcji kierownik Szkołda.

W skład każdego 5-osobowego zastępu nurkowego wchodzą: zastępowy, chronometrażysta (jest odpowiedzialny za łączność), nurek operacyjny, nurek ubezpieczający i sygnalista.
Chętnych do wstąpienia do pogotowia nurkowego w „Boryni” nie brakuje. – W ubiegłym roku doszło do nas dziewięciu nowych nurków. Każdy z nich najpierw musiał jednak zdobyć uprawnienia ratownika górniczego. Takie są zasady – wyjaśnia Mucha.

Nurkowie pełnią w kopalni dyżury, tak jak wszyscy ratownicy górniczy. Uczestniczą także w akcjach ratowniczych. Mają jednak dodatkowe ćwiczenia na różnych akwenach wodnych. Wybierane są takie, w których warunki są zbliżone do tych na dole kopalni, a więc ze słabą lub zerową widocznością. Raz w roku wyjeżdżają także na sześciodniowy obóz szkoleniowy.
Akcje, w których wykorzystywani są nurkowie, w kopalniach zdarzają się rzadko. – W mojej karierze zdarzyło się to tylko raz, podczas tragedii w kopalni „Halemba”. Kiedyś wyławialiśmy także topielców, ale teraz zajmuje się tym straż pożarna – mówi Marian Mucha.

Mucha, jak i jego koledzy z pogotowia, chętnie nurkuje rekreacyjnie: – Mam swój prywatny sprzęt i jak tylko jest okazja, jadę z kolegami nad jakiś ciekawy akwen.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa przestrzeń pamięci i kultury. Otwarcie rozbudowanego ŚCWiS w Katowicach

Rodziny górników poległych 16 grudnia 1981 roku w kopalni „Wujek”, mieszkańcy Katowic, samorządowcy, przedstawiciele środowisk kulturalnych oraz partnerzy instytucji wspólnie uczestniczyli w uroczystym otwarciu rozbudowanej siedziby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach.

Jak chronić polskie górnictwo przed cyberzagrożeniami? Jarosław Zagórowski wskazuje nową drogę

GIG zna specyfikę zakładów górniczych, systemów automatyki, infrastruktury podziemnej, monitoringu i procesów technologicznych. Wiemy, że w przemyśle bezpieczeństwo cyfrowe musi iść w parze z bezpieczeństwem technicznym oraz organizacyjnym - mówi Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa.

Górnictwo 2.0. Dawne kopalnie będą ogrzewać całe miasta przez kolejne 200 lat?

Co po węglu? To jedno z najczęściej zadawanych ostatnio pytań na Śląsku. Odpowiedzi na nie padło już wiele. Jedna z nich wynika z projektu GeoSolar. Opiera się on na idei wykorzystania energii geotermalnej wód kopalnianych i energii słonecznej. Jego założenia przedstawili w ub. tygodniu naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa.

Ponad 60 proc. młodych Polaków korzysta z AI podczas zakupów

Ze sztucznej inteligencji przy podejmowaniu decyzji o zakupach korzysta 65,5 proc. Polaków - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci wskazali, że AI jest wykorzystywana m.in. do porównywania produktów, szukania najlepszych cen czy inspiracji.