NSZZ Solidarność: Bez pracy kopalni Turów wszyscy tutaj jesteśmy skazani na śmierć

1615973772 kwb turow arcturow

fot: KWB Turów/ARC

Greenpeace domaga się m.in. odejścia od węgla do 2030 r. oraz sprzeciwia się planom przedłużenia koncesji na wydobycie węgla do 2044 r. w kopalni Turów

fot: KWB Turów/ARC

Zdaniem związkowca Wojciecha Ilnickiego w walce o utrzymanie wydobycia w kopalni Turów nie chodzi tylko o kontekst gospodarczy i energetyczny, czy o brak pracy dla ok. 50 tys. osób. Bez pracy kopalni Turów wszyscy tutaj jesteśmy skazani na śmierć - powiedział Ilnicki.

Przewodniczący organizacji związkowej NSZZ Solidarność Kopalni Węgla Brunatnego Turów Wojciech Ilnicki we wtorek, 21 września, podkreślił, że utrzymanie wydobycia ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale również społeczne, a nawet istotny jest kontekst zdrowotny.

- Bez pracy kopalni Turów wszyscy tutaj jesteśmy skazani na śmierć. Mieszkańcy Bogatyni zgodnie z polityką klimatyczną Unii nie mają już pieców we własnych domach, wszyscy są przyłączeni do ciepła z elektrociepłowni, a gdy przestanie ona pracować, zamarzniemy tutaj. Nasz szpital również korzysta z sieci ciepłowniczej, więc w czasie pandemii bez ciepłej wody grozi nam zaraza, zakażenia. W naszym szpitalu zaczną jako pierwsi umierać pacjenci. Pani Rosario skazuje nas na tę śmierć swoją decyzją - powiedział Ilnicki.

Podkreślił, że absolutną nieprawdą jest sugerowanie, że węgiel będzie można kupić z czeskich lub niemieckich kopalni i dostarczyć do polskiej elektrowni.

- Dwieście tysięcy ton węgla dziennie nie można dostarczyć w żaden sposób. Np. gdyby to robić tirami, to one musiałyby kursować co minutę. Nie da się tego przeładować o czasie, ten węgiel w transporcie wysycha. To po prostu nierealne. Podobnie nie udałoby się zrobić tego koleją - ocenił związkowiec.

Podkreślił, że nie chodzi tylko o fakt, że około 50 tys. osób pozostałoby bez pracy, ponieważ jakaś część mieszkańców poradziłaby sobie z tym problemem i znalazła zatrudnienie w innych miejscach. - Wszyscy wiemy choćby po pandemii, jakim dużym problemem społecznym staje się depresja. Wielu mieszkańców na pewno dotknęłaby ta choroba. Nie można wykluczyć nawet fali samobójstw - dodał.

Ilnicki ocenił, że zamknięcie elektrowni Turów doprowadziłoby do zachwiania całej polskiej energetyki.

- Teraz system energetyczny jest w miarę stabilny, więcej eksportujemy niż kupujemy prądu za granicą. Brak naszej elektrowni w systemie energetycznym kraju groziłby blackoutami, wyłączeniami. Rosłyby ceny na energię. I to wszystko z powodu decyzji pani Rosario, która przecież 7 października kończy swoją karierę w TSUE, a jak nienawidzi Polaków, dała właśnie wyraz - mówił związkowiec.

Ilnicki zwrócił też uwagę na pogarszające się relacje transgraniczne pomiędzy Polakami i Czechami, które zaczęły się po ogłoszeniu informacji o skardze rządu czeskiego do TSUE oraz decyzji sędzi Rosario o czasowym zabezpieczeniu, które miałoby polegać na natychmiastowym wstrzymaniu wydobycia węgla w kopalni Turów.

- Wczoraj, gdy pojawiła się informacja o finansowych karach dla naszego kraju, to dostałem parę fotografii, że mieszkańcy Bogatyni na niektórych lokalach naklejali kartki, że Czechów nie obsługujemy. Nastąpi tu wojenka polsko-czeska. Czesi już latem przestali przyjeżdżać do Polski, gdy pojawiła się ta pierwsza informacja o zabezpieczeniach - powiedział Ilnicki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Braki kadrowe w Ruchu Knurów? Związkowcy piszą do JSW, znamy odpowiedź spółki

Związki zawodowe z KWK „Knurów-Szczygłowice” napisały do zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Apelują o zwiększenie załogi Ruchu "Knurów". 

Jak długo będziemy pracować? Nowe dane Eurostatu

Przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej będzie pracował coraz dłużej. Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że średnia długość życia zawodowego osiągnie 37,5 roku. Różnice między krajami pozostają jednak znaczące.

Marian Zmarzły: Polska nie może transformować się przez likwidację własnego bezpieczeństwa

Bezpieczna transformacja to surowce, energia, przemysł i odpowiedzialność za ludzi. Za każdą kopalnią stoją rodziny, firmy kooperujące, samorządy, szkoły i lokalny rynek usług. Transformacja energetyczna Polski wymaga redefinicji dotychczasowych założeń w obliczu zmiennych uwarunkowań geopolitycznych oraz wyzwań infrastrukturalnych. Wiceminister energii Marian Zmarzły wskazuje na konieczność oparcia procesu modernizacji na redundancji źródeł wytwórczych oraz zabezpieczeniu krajowego potencjału surowcowego, co jest kluczowe dla ciągłości działania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. 

3 miliardy na odejście od węgla. NFOŚiGW chce dekarbonizować ciepłownictwo

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej rozpoczął konsultacje programu „Fundusz Transformacji Ciepłownictwa”.