NSA: Producenci energii mogą odzyskać zapłaconą akcyzę

Elektrownie, które starają się o zwrot nienależnie zapłaconej akcyzy, mają szansę na odzyskanie pieniędzy - wynika z poniedziałkowej uchwały siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego. Eksperci szacują, że skala roszczeń wobec budżetu może wynieść nawet 10 mld zł. Według resortu finansów zwrot akcyzy nie jest zasadny.

Chodzi o podatek, który zapłacili producenci energii elektrycznej.

12 lutego tego roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu orzekł, że polskie przepisy o akcyzie są niezgodne z unijnymi. Dyrektywa wspólnotowa wskazuje, że podatnikiem akcyzy powinien być dystrybutor energii, a nie producent, jak przewidywała polska ustawa.

Polska miała czas do 1 stycznia 2006 roku na dostosowanie się do wymogów UE. Sprzeczne z unijnymi przepisy zostały zmienione 1 marca 2009 r., gdy weszła w życie nowelizacja ustawy o akcyzie, dostosowująca sposób naliczania podatku do wymogów UE.

Niektóre zakłady energetyczne wystąpiły o zwrot podatku, nie czekając na orzeczenie ETS, inne po nim. Ostatecznie sprawy rozstrzygną sądy administracyjne, bowiem urzędy celne konsekwentnie nie chcą oddawać nadpłaty. Fiskus uważa (powołując się na orzecznictwo ETS), że nie może oddać pieniędzy, ponieważ oznaczałoby to dla elektrowni bezpodstawne wzbogacenie. Akcyzę, którą chcą odzyskać, wliczyły bowiem w cenę energii. W efekcie rzeczywisty koszt podatku ponieśli konsumenci.

Poniedziałkowa uchwała poszerzonego składu NSA została podjęta w sprawie, w której o zwrot ponad 15 mln zł nadpłaconej akcyzy stara się Zespół Elektrowni Pątnów Adamów Konin. Sąd stwierdził, że art. 72 ordynacji podatkowej \"nie stoi na przeszkodzie zwrotowi nadpłaty w podatku akcyzowym, także wtedy gdy ciężar podatku poniósł nabywca opodatkowanego towaru\".

W uzasadnieniu uchwały sędzia Adam Bącal powiedział, że nadpłata powstaje wtedy, gdy podatnik zapłacił podatek w wysokości wyższej od kwoty, do uiszczenia której był zobowiązany lub gdy odprowadził podatek mimo braku takiego obowiązku.

- Ordynacja podatkowa nie formułuje przy tym żadnych dodatkowych warunków zwroty nadpłaty - podkreślił. Zwrócił uwagę, że ETS akceptuje odmowę zwrotu podatków pobranych nienależnie, w sytuacji gdyby taki zwrot powodował bezpodstawne wzbogacenie. Możliwość taką muszą jednak przewidywać przepisy krajowe.

- Rzecz jest w tym, że polski ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie do ordynacji podatkowej (...) dopuszczonego przez ETS mechanizmu ograniczającego zwrot nadpłat. To jest rzecz zdumiewająca - uważa sąd. Wskazał, że problem był sygnalizowany już siedem lat temu. - Skutkiem niefrasobliwej postawy polskiego ustawodawcy jest to, że mamy do czynienia z problemem, który wywrze określone skutki budżetowe - powiedział Bącal.

Zdaniem obecnego w sądzie partnera w firmie Ernst & Young Krzysztofa Sachsa, skutki te trudno jest teraz precyzyjnie oszacować, ale można mówić o kwocie sięgającej 10 mld zł. Według niego uchwała oznacza, że zwroty podatku dla elektrowni zostaną \"znacznie ułatwione\".

- Obrona fiskusa, który tłumaczył się bezpodstawnym wzbogaceniem, legła w gruzach. Sąd stanął na bardzo prostym stanowisku, że skoro dyrektywa nie pozwalała nakładać określonego podatku, to polski ustawodawca nie może go pobierać - powiedział Sachs. Zwrócił uwagę na wskazane przez sąd zaniechania polskiego ustawodawcy. Według niego wniosek ze sprawy jest taki, że po pierwsze przepisy unijne należy traktować na serio, a także warto słuchać tego co mówią sądy.

W opinii rzecznika prasowego szefa Służby Celnej Witolda Lisickiego sąd orzekł we wtorek, że zwrot akcyzy jest możliwy w świetle ordynacji podatkowej, ale nie o tym, że jest zasadny.

- Naszym zdaniem nie jest zasadny. Gdyby zwrócić podatek, którego ciężar został przerzucony na odbiorców, mielibyśmy do czynienia z bezpodstawnym wzbogaceniem producentów energii. Poza tym to oznaczałby, że prąd w ogóle nie byłby opodatkowany. To prowadziłoby do naruszenia dyrektywy energetycznej, która nakazuje opodatkowanie energii akcyzą - powiedział Lisicki. Dodał, że takie będzie stanowisko organów celnych w sporach z elektrowniami, które będą rozstrzygane przez sądy administracyjne.

Lisicki zaznaczył, że problem jest konsekwencją sytuacji, którą obecna ekipa \"zastała\". - Prawo polskie powinno być dostosowane do unijnego do 1 stycznia 2006 r. My zrobiliśmy to w ciągu roku - wyjaśnił.

Zgodnie z danymi MF z marca tego roku elektrownie złożyły 550 wniosków o zwrot akcyzy za energię elektryczną i domagają się od fiskusa zwrotu ok. 6,5 mld złotych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.

PLK zakończyły testy łączności GSM-R na CMK. Droga do 250 km/h coraz bliżej

PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyły testy cyfrowej łączności GSM-R na Centralnej Magistrali Kolejowej - podała spółka. Łączność ta umożliwia stosowanie systemu bezpieczeństwa ETCS (systemu zarządzania ruchem pociągów) poziomu 2. Celem jest zwiększenie prędkości eksploatacyjnej na CMK do 250 km/h.

Znamy najlepszą przestrzeń publiczną województwa śląskiego

Przystań żeglarska przy jeziorze Paprocany w Tychach zdobyła I Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego w XXVII edycji konkursu „Najlepsza Przestrzeń Publiczna Województwa Śląskiego”. Nagrody wręczono 23 października w Muzeum Śląskim w Katowicach.

PKP Cargo nie zawnioskuje do KNF o emisję akcji, która miała podwyższyć kapitał zakładowy

PKP Cargo odstąpiło od złożenia do KNF wniosku o zatwierdzenie emisji akcji serii N, która miała podwyższyć kapitał zakładowy spółki - podało w piątek PKP Cargo. W ocenie zarządcy masy sanacyjnej złożenie prospektu opartego na założeniach, które są obecnie analizowane, nie byłoby uzasadnione.