Nowy Testament po ślonsku już w sprzedaży

1504273407 biblia slask gabriel tobor

fot: Gabriel Tobor

"Nowy Testamynt po ślonsku" zostanie wydany w formacie A5, na 608 stronach. Będzie oprawiony w twardą okładkę, czarny introcal, ze złoconym napisem na froncie i na grzbiecie.

fot: Gabriel Tobor

 

Od piąku (1 września) w internecie zamówić można już przedsprzedaży pierwsze egzemplarze Pisma Świętego Nowego Testamentu w tłumaczeniu na śląszczyznę.

Na stronie www.bibliaposlasku.pl do końca października cena książki będzie niższa od regularnej po 1 listopada tego roku. Nakład jest ograniczony, więc może się okazać, że zostanie on wyczerpany wcześniej. Osoby, które zakupią egzemplarze w przedsprzedaży, otrzymają swoje książki w pierwszych dniach listopada - poinformował portal górniczy nettg.pl Gabriel Tobor, tłumacz i burmistrz Radzionkowa, który przekładu dokonał na podstawie Biblii ks. Jakuba Wujka. 

"Te tumaczynie jes narychtowane skiż poczeby serca. Niy jes zech biblistom, ani tys djalektologiym. Jes zech Ślonzokiym. Przaja Ślonskowi. Dyć to jes moj konsek ziymi, moj, mojich łojcow i starzykow, mojich dzieci i wnukow. To jes moja łojcowizna. Przaja Ślonskowi, choć casym niy jes to cołkiym ajnfach" - napisał Tobor we wstępie.

Wydawca objaśnia, że adresatami "Nowego Testamyntu po ślonsku" są Ślązacy: wierni pasjonaci języka, mieszkańcy regionu, zarówno ci, którzy od pokoleń są z tą ziemią związani, jak i ci, którzy utożsamiają się z tym miejscem, choć nie mają śląskich korzeni. Tekst Nowego Testamentu przetłumaczony na język śląski nie pretenduje do uznania i używania go w szkole czy Kościele. Stanowi raczej zachętę do dyskusji o mowie, jaką posługują się Ślązacy. Być może stanie się pretekstem dla badaczy języka i Biblii do dalszych prac, a może stanie się pomocniczym narzędziem ewangelizacji? - czytamy w nocie edytorskiej.

"Nowy Testamynt po ślonsku" zostanie wydany w formacie A5, na 608 stronach. Będzie oprawiony w twardą okładkę, czarny introcal, ze złoconym napisem na froncie i na grzbiecie. Grzbiet półokrągły, szyty. Blok książki barwiony zostanie na czerwono. A całość uzupełnią dwie wstążki w śląskich kolorach: żółta i niebieska.

Wydanie "Nowego Testamyntu po ślonsku jest realizowane w formule self-publishing, nakładem własnym autora.
- Self-publishing pozwala zminimalizować cenę książki, ponieważ omija się wiele kosztów stałych związanych z funkcjonowaniem wydawnictwa. Jednocześnie dzięki temu istnieje możliwość zadbania o najwyższą jakość wydania. Od początku do końca autor ma pieczę nad wszystkimi etapami procesu wydawniczego, decyduje o tempie i fazach powstawania książki, zwracając szczególną uwagę na jakość wydania i wykonania produktu - mówi tłumacz i wydawca.

Biblia, w całości lub niektóre z jej ksiąg, została już przetłumaczona na ponad 2500 języków. W wielu krajach świata wydawane są tłumaczenia na języki, którymi posługuje się zaledwie kilka tysięcy osób. W Polsce wydano Nowy Testament m.in. po kaszubsku i góralsku.

- Patrząc na śląską tradycję, wielopokoleniowy dorobek kulturowy i przonie do naszy - Ślonzakow - godki, należało wypełnić obecną lukę, tak, aby ta najważniejsza Księga Świata zabrzmiała również po śląsku - twierdzi Gabriel Tobor. który swoje przedsięwzięcie przybliża nie tylko na stronie www.bibliaposlasku.pl, ale też na Fejsbuku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.