Nowy sprzęt dla górniczych nurków
fot: Jolanta Talarczyk
Górniczy nurkowie testują nowy sprzęt
fot: Jolanta Talarczyk
Zostały zaprojektowane w najnowszym, trzywymiarowym, komputerowym programie \"Solidworks\". Kierownik akcji ratowniczej na ekranie monitora cały czas widzi poczynania nurka pod wodą. Dwa takie hełmy (każdy kosztuje blisko 8 tys. dolarów) plus trzy nowoczesne skafandry wzbogaciło dotychczasowe wyposażenie Pogotowia Specjalistycznego do Wykonywania Prac Podwodnych w Podziemnych Wyrobiskach Górniczych.
Na ich zakup Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego dostała dotację budżetową. Jeden zestaw (hełm, skafander) to wydatek ok. 60 tys. zł. Kilkugodzinne ćwiczenia w nowym sprzęcie nurkowym obywały się na basenie „Laguna\" w Jastrzębiu Zdrój.
- Łączność z powierzchnią jest lepsza, a widoczność bez porównania lepsza niż w tradycyjnym hełmie - powiedział po wynurzeniu się z wody Wojciech Radosz, jeden z 18 nurków specjalistycznego pogotowia ratownictwa górniczego.
Pogotowie nurków - ratowników górniczych funkcjonuje przy kopalni „Borynia\". Czuwają nad wszystkimi wyrobiskami podziemnymi. Ćwiczenia na basenie obserwował Zbigniew Czarnecki. dyrektor KWK „Borynia”.
- To sprzęt XXI wieku, a w izbie tradycji przy pogotowiu mamy małe muzeum nurkowe - mówił Zbigniew Czarnecki.
Ratownicy cieszyli się, że dostali sprzęt o światowej klasie. W najnowocześniejszych hełmach i kombinezonach mogą zejść na głębokość 260 metrów i pracować pod wodą około 8 godzin. Za sobą ciągną światłowód o długości 3,5 kilometra, który zapewnia im bezpieczne pokonanie 7 km trasy. G2000SS są dziełem Leszka Górskiego, który 30 lat temu wyemigrował do USA.