Nowy Sącz i włoska Cremona z najgorszą jakością powietrza w Europie

fot: Krystian Krawczyk

Zdaniem prezydenta Oświęcimia Janusza Chwieruta radykalne działania zmierzające do poprawy jakości powietrza są niezbędne

fot: Krystian Krawczyk

Jak wynika z najnowszego rankingu Europejskiej Agencji Środowiska (EEA), miasta w Polsce i we Włoszech posiadają najgorszą jakość powietrza w Europie. Miastem o najlepszej jakości powietrza jest szwedzka Umea.

W zestawieniu znalazły się 323 europejskie miasta. Zostały uszeregowane od najczystszego pod względem jakości powietrza do najbardziej zanieczyszczonego, na podstawie średniego poziomu drobnego pyłu zawieszonego (PM2,5) w ciągu dwóch ostatnich lat. Uwzględniane były miasta o populacji powyżej 50 tys. mieszkańców, które monitorowały jakość swojego powietrza przez co najmniej 75 proc. dni w roku kalendarzowym.

W zależności od stężenia pyłu zawieszonego na metr sześcienny, powietrze w europejskich miastach sklasyfikowane zostało jako dobre, umiarkowane, złe lub bardzo złe.

Najgorszą jakość powietrza w Europie posiadają miasta polskie oraz włoskie - ranking zamykają Nowy Sącz oraz włoska Cremona.

Średnie stężenie PM2,5 w latach 2019-2020 w Nowym Sączu wyniosło 27,3 mikrograma na 1 m sześc., podczas gdy ustalona przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) dopuszczalna norma to 10 mikrogramów. Zdaniem ekspertów, przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak działań antysmogowych w mieście. W 2019 r. spośród 3917 starych kotłów węglowych, tzw. kopciuchów zlokalizowanych w Nowym Sączu, wymieniono jedynie 34.

W całej Polsce nadal jest ich ok. 3-3,5 mln. W ramach ogłoszonego w 2018 r. programu Czyste Powietrze zakładano, że do 2028 r. wszystkie kopciuchy zostaną zlikwidowane. Jednak na początku 2021 r. liczba tych, których udało się pozbyć, wynosiła zaledwie 70 tys.

Powietrze w żadnym z polskich miast nie zostało zakwalifikowane jako dobre. Najlepiej oceniane są Suwałki i Słupsk - znalazły się one na 176 oraz 177 miejscu zestawienia. Umiarkowane powietrze jest także m.in. w Białymstoku, Elblągu, Koszalinie, Gdańsku czy Olsztynie. W 27 polskich miastach jakość powietrza jest zła - wśród nich są Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Łódź oraz Siedlce.

Miastem o najlepszej jakości powietrza okazała się szwedzka Umea, gdzie stężenie PM2,5 wynosi około 3,7 na 1 m sześc. W pierwszej dziesiątce rankingu znalazły się również Tampere w Finlandii, portugalskie Funchal, szwedzkie Uppsala i Sztokholm, a także estońskie Tallin i Narva.

- Wraz z publikacją raportu, EEA uruchomiła też interaktywne narzędzie, za pośrednictwem którego na bieżąco będzie można śledzić stan powietrza. Chociaż jakość powietrza znacznie się poprawiła w ciągu ostatnich lat, zanieczyszczenie powietrza utrzymuje się na wysokim poziomie w wielu miastach w całej Europie. To narzędzie pozwala mieszkańcom w łatwy sposób sprawdzić, jak ich miasto radzi sobie w porównaniu z innymi pod względem zanieczyszczenia powietrza. Dostarcza ono konkretnych i lokalnych informacji, które mogą wzmocnić pozycję obywateli wobec władz lokalnych w walce z tym problemem. Pomoże to nam wszystkim w osiągnięciu celów UE, dotyczących zerowego poziomu zanieczyszczeń - powiedział Hans Bruyninckx, dyrektor EEA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.