Nowy rok szkolny i nowe protesty nauczycieli? Za mało podnieśli

fot: Krystian Krawczyk

Nauczyciele chcą więcej zarabiać

fot: Krystian Krawczyk

Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się więcej i nie wyklucza protestów w związku z deklarowanymi przez rząd premiera Donalda Tuska podwyżkami pensji w oświacie. Być może nauczyciele wyjdą na ulice 1 września.

Zgodnie z zapowiedziami rządu stawki zasadnicze wzrosły w tym roku dla nauczycieli średnio o 5 procent. Choć to kolejny krok w stronę poprawy sytuacji finansowej pedagogów, środowisko nauczycielskie wciąż uważa, że zmiany są niewystarczające.

- Kiedy odliczę kredyt, czynsz, zakupy i wydatki na materiały do pracy, z wypłaty zostaje mi mniej niż studentowi na stypendium - mówi pani Katarzyna, nauczycielka języka polskiego z 14-letnim stażem. - Niby mamy te podwyżki, ale rosną rachunki, ceny w sklepach, a pensja wciąż nie przystaje do rzeczywistości - dodaje.

Związek Nauczycielstwa Polskiego wylicza, że biorąc pod uwagę inflację z lat 2021–2024, siła nabywcza nauczycielskich pensji realnie spadła.

- Podwyżka o 5 proc. nie pokrywa nawet wzrostu kosztów życia. To działanie czysto kosmetyczne - komentuje Sławomir Broniarz, prezes ZNP. - Oczekujemy co najmniej 15 proc. wzrostu oraz urealnienia dodatków motywacyjnych, które dziś w wielu szkołach wynoszą symboliczne kwoty - dodaje.

Związkowcy zwracają uwagę, że wynagrodzenia w oświacie wciąż są wyraźnie niższe niż średnia krajowa. Dane GUS pokazują, że średnie wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w czerwcu 2025 przekroczyło 8,4 tys. zł. Nawet najlepiej opłacany nauczyciel dyplomowany zarabia znacząco mniej, niż średnia ogólnokrajowa.

Najmniej zarabiający nauczyciele początkujący, którzy posiadają tytuł magistra z przygotowaniem pedagogicznym, otrzymają wynagrodzenie zasadnicze w wysokości nieco ponad 5 tysięcy złotych brutto. Nauczyciel mianowany dostanie około 5,3 tysiąca złotych brutto, a dyplomowany – ponad 6,2 tysiąca. Po odliczeniu podatków i składek na rękę pozostanie im od około 4-5 tys. zł, w zależności od stopnia awansu zawodowego.

Zmiany wynikają ze wzrostu tzw. kwoty bazowej, na której opierają się wyliczenia płac w oświacie. To jednak wciąż za mało, aby zadowolić Związek Nauczycielstwa Polskiego. Przedstawiciele związku przypominają, że w ostatnich latach koszty życia rosły znacznie szybciej niż nauczycielskie wynagrodzenia. Wskazują również, że pensje w oświacie pozostają wyraźnie niższe od średnich zarobków w gospodarce, co nie sprzyja przyciąganiu młodych ludzi do zawodu.

- Podwyżka jest symboliczna i nie zmienia sytuacji wielu nauczycieli, którzy zmagają się z inflacją i rosnącymi rachunkami - podkreślają związkowcy. Według nich potrzebne są nie tylko wyższe stawki, ale także głębsze zmiany w systemie finansowania oświaty, aby zawód nauczyciela znów stał się atrakcyjny.

Rząd zapowiada kolejną waloryzację płac w 2026 roku - tym razem o 3 proc.

Ile zarabiają nauczyciele w 2025 roku?

Od stycznia 2025 r. obowiązuje nowa kwota bazowa: 5434,82 zł, czyli o 5% wyższa niż rok wcześniej. Na jej podstawie wyliczane są stawki zasadnicze:

nauczyciel początkujący – 5153 zł brutto (+245 zł),

nauczyciel mianowany – 5310 zł brutto (+253 zł),

nauczyciel dyplomowany – 6211 zł brutto (+296 zł).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.