Nowy rekord zakażeń. Ponad milion osób objętych kwarantanną

1613555116 covid 19 4982910 1920

fot: pixabay.com

Od początku pandemii liczba zakażeń koronawirusem wzrosła do 1 605 372 przypadków

fot: pixabay.com

W czwartek, 27 stycznia, potwierdzono w Polsce 57 659 nowych zakażeń koronawirusem. To kolejny rekord dziennej liczby zakażeń. Niepokojące są również inne dane: kwarantanną jest już objętych ponad milion osób.

Jak przekazali w czwartek przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, mamy 57 659 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (9788), śląskiego (8511), pomorskiego (5285), wielkopolskiego (4646), dolnośląskiego (4568), małopolskiego (4281), lubelskiego (3287), łódzkiego (3099), podkarpackiego (2666), zachodniopomorskiego (2575), kujawsko-pomorskiego (2498), warmińsko-mazurskiego (1842), opolskiego (1286), podlaskiego (1187), świętokrzyskiego (1116), lubuskiego (759).

265 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

W ciągu ostatniej doby zmarły 262 osoby zakażone koronawirusem - z powodu COVID-19 zmarło 79 osób, z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 183 osoby.
Od początku pandemii w Polsce potwierdzono łącznie 4 695 435 zakażenia koronawirusem. Do tej pory zmarło 104 636 osób.

W czwartek padł również rekord liczby osób objętych kwarantanną. Jak podało MZ, liczba osób objętych kwarantanną wzrosła do 1 010 761.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.