Nowy projekt wodorowy PGNiG i Politechniki Śląskiej

1628164079 11 hydrogen pixabay

fot: pixabay

Przyjęta w Rosji koncepcja zakłada rozwój energetyki wodorowej w trzech etapach

fot: pixabay

Eksperci PGNiG i Politechniki Śląskiej pracują nad innowacyjnym czujnikiem do wykrywania wodoru w ramach projektu HydroSens. Przedsięwzięcie otrzymało dofinasowanie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Finansowanie przyznane przez NCBiR dotyczy programu „Niskotemperaturowe czujniki wodoru na bazie polikarbazolu i jego pochodnych” (HydroSens). Projekt koncentruje się na opracowaniu czujników (sensorów) do wykrywania wodoru w mieszaninach gazów, w tym zawierających gaz ziemny. Urządzenia te będą mogły być wykorzystywane m.in. do badania zawartości wodoru w mieszankach transportowanych sieciami dystrybucyjnymi i przesyłowymi.

- W ramach Programu Wodorowego PGNiG realizujemy projekt InGrid - Power to Gas. Obejmuje on badania dotyczące produkcji wodoru z OZE i możliwości przesyłu tego paliwa z wykorzystaniem sieci dystrybucyjnych gazu ziemnego - mówi Arkadiusz Sekściński, Wiceprezes Zarządu PGNiG ds. Rozwoju.

- Czujniki, nad którymi pracujemy z naszym partnerem naukowym - Politechniką Śląską w ramach HydroSens, pozwolą nam na szybkie wykrywanie wodoru w instalacjach. Dzięki temu będziemy mogli monitorować jego optymalny poziom dla bezpieczeństwa i prawidłowego działania sieci przesyłowych i dystrybucyjnych oraz innych instalacji wykorzystujących to paliwo – dodaje Wiceprezes Sekściński.

Innowacją projektu HydroSens jest zastosowanie półprzewodników polimerowych (tzw. polimerów przewodzących) jako materiału do produkcji sensorów wodoru. Obecnie do pomiaru wodoru w sieciach gazowych stosuje się chromatografy. Urządzenia te są jednak drogie i wymagają specjalistycznej obsługi. Czujniki, nad którymi pracuje konsorcjum PGNiG i Politechniki Śląskiej mają być tanie w produkcji, niezawodne i łatwe w obsłudze. Oprócz wykorzystania sensorów do szybkiego wykrywania wodoru w sieciach dystrybucyjnych, mogą one stanowić również element sterowników dla urządzeń przystosowanych do zasilania paliwami o zmiennym składzie, np. kotłów gazowych.

- Istniejące sensory wodoru wykorzystują półprzewodniki nieorganiczne, których wytwórstwo wymaga licznych energo- i materiałochłonnych operacji jednostkowych, podczas gdy opracowywane przez nas sensory wytwarzane są z roztworów będących zdolnymi do wykrywania wodoru w powietrzu i innych gazach, np. w gazie ziemnym – wyjaśnia prof. Tomasz Jarosz z Wydziału Chemicznego, kierownik zespołu wykonującego projekt w Politechnice Śląskiej.

Projekt został zgłoszony przez konsorcjum PGNiG i Politechniki Śląskiej w ramach europejskiego programu M-ERA.NET 3 Call 2021. Inicjatywa ta ma na celu wspieranie prac naukowych zmierzających do wzmocnienia europejskiej gospodarki i przemysłu dzięki zastosowaniu innowacyjnych materiałów i technologii materiałowych. W M-ERA.NET 3 zaangażowanych jest 50 agencji finansujących badania w 36 państwach. Program wspierany jest również z środków Komisji Europejskiej.

Politechnika Śląska jest żywotnie zainteresowana projektami związanymi z technologiami wodorowymi, głównie z zielonym wodorem. Świadczy o tym jej uczestnictwo w Śląsko-Małopolskiej Dolinie Wodorowej, w Radzie Koordynacyjnej ds. Gospodarki Wodorowej powołanej przez ministra klimatu i środowiska oraz współpraca z przemysłem, w tym PGNiG.

Kierownikiem zespołu wykonującego projekt z ramienia Politechniki Śląskiej jest prof. Tomasz Jarosz z Wydziału Chemicznego. Kieruje on zespołem wykonawców z własnego wydziału i Wydziału Elektrycznego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.