Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.74 USD (-0.13%)

Srebro

85.02 USD (-0.42%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.88 USD (-0.07%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.74 USD (-0.13%)

Srebro

85.02 USD (-0.42%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.88 USD (-0.07%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Nowy prezydent, stara retoryka. Co tak naprawdę może obiecać górnikom Karol Nawrocki?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W trakcie kampanii wyborczej Karol Nawrocki często zabierał głos w sprawie górnictwa

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Prezydent RP Karol Nawrocki zapowiedział walkę o utrzymanie wydobycia węgla na Śląsku. Podobną retorykę stosował jego poprzednik Andrzej Duda, ale środowisko górnicze nie wypowiada się dziś o jego prezydenturze z entuzjazmem.

Przypomnijmy, poprzedni prezydent, Andrzej Duda, od początku pierwszej kadencji konsekwentnie budował wizerunek „obrońcy polskiego węgla”. – Węgiel jest naszym skarbem, czarnym złotem, o nikogo go nie musimy prosić, możemy go wydobywać sami. Górnictwo w Polsce jest jednym z najważniejszych sektorów gospodarki – przekonywał Duda na karczmie piwnej w Jaworznie w grudniu 2015 r.

Prezydent Duda obiecywał: Nie pozwolę zamordować polskiego górnictwa

Najczęściej cytowane wypowiedzi dotyczące górnictwa prezydent Duda wygłosił w trakcie szczytu klimatycznego COP24, który w grudniu 2018 r. odbył się w Katowicach.

– Węgiel jest naszym strategicznym surowcem. Jak podają eksperci, mamy zapasy na 200 lat. Trudno, żebyśmy z naszego surowca, dzięki któremu mamy zapewnioną suwerenność energetyczną, całkowicie zrezygnowali. Byłoby to z punktu widzenia polityki, którą realizuje nasze państwo, dziwne – mówił prezydent.

Dzień później, podczas akademii z okazji Barbórki w Brzeszczach, Duda nawiązał do COP24. – Jesteśmy organizatorem, ale jesteśmy tam także po to, żeby mówić prawdę w sposób wolny od poprawności politycznej, dyktowanej bardzo często przez obce, niepolskie interesy. Dopóki ja pełnię w Polsce urząd prezydenta, nie pozwolę na to, aby ktokolwiek zamordował polskie górnictwo – mówił.

„Duda nie podjął realnych działań, by ratować górnictwo”

W środowisku górniczym zdania na temat prezydentury Andrzeja Dudy są dziś podzielone. Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, przypomina, że były prezydent podpisywał najważniejsze dla górnictwa ustawy, zarówno za czasów poprzedniego, jak i obecnego rządu.

– Zabrakło mi jednak bardziej zdecydowanej aktywności na forum międzynarodowym, jeśli chodzi o wprowadzanie Zielonego Ładu. Z wypowiedzi prezydenta wynikało, że – podobnie jak wiele środowisk na Śląsku – był sceptyczny wobec strategii, którą proponuje w tym zakresie Unia Europejska, ale nic więcej z tego nie wynikało. Pałac Prezydencki milczał również, gdy w 2021 r. związki zawodowe i rząd podpisały umowę społeczną, czyli dokument, który de facto określił zasady wygaszania polskiego górnictwa – podkreśla szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

Znacznie bardziej krytyczny wobec Andrzeja Dudy jest Bogusław Ziętek, szef Sierpnia 80. – To była fatalna prezydentura. Dużo obietnic, dużo pustosłowia, a na koniec prezydent Duda podpisał nowelizację ustawy górniczej, wdrażającą procedury rozporządzenia metanowego, która w zasadzie likwiduje polskie górnictwo do 2035 r. Pokazał, że Śląsk i górnicy byli mu potrzebni tylko do wygrywania wyborów. Nie podjął realnych działań, by ratować polskie górnictwo – podkreśla przewodniczący.

Karol Nawrocki: Fedrować, wydobywać i rozwijać Rzeczpospolitą

Już w trakcie kampanii wyborczej głos w sprawie górnictwa często zabierał też nowy prezydent RP, Karol Nawrocki. Na uroczystościach barbórkowych w Mysłowicach przyznał, że to właśnie na Śląsku bije serce Polski, które uruchamia „cały krwiobieg energetyczny, ekonomiczny i gospodarczy” kraju.

Z kolei podczas styczniowej wizyty w Tychach podkreślał, że górnicy to „ludzie ciężkiej pracy”, którzy od lat dbają o polską energetykę. – Podejmują trud codzienności, aby Polska mogła się świecić światłem i rozwijać, abyśmy mieli energię elektryczną – powiedział.

Podczas majowego spotkania z wyborcami w Zabrzu mówił: – Oczywiście musimy iść naszą drogą do atomu, do najbardziej stabilnego źródła energii. Jestem też za rozwojem OZE, tam, gdzie jest to społecznie akceptowalne. Nie zabezpieczą one jednak naszych potrzeb energetycznych. Dlatego też tym, którzy chcą nam zabrać węgiel, powtarzam: trzeba fedrować, wydobywać i rozwijać Rzeczpospolitą.

Nawrocki nie ustrzegł się jednak wpadek dotyczących górnictwa. Podczas jednej z debat prezydenckich, zapytany o poziom wydobycia w kopalniach: Centrum, Kazimierz-Juliusz, Murcki, Makoszowy, Krupiński, Wieczorek, Śląsk i Piekary, nie zorientował się, że to zakłady, które zamknięto w ostatnich latach. – Chyba nikt nie spodziewa się, że kandydat na urząd prezydenta ma tego typu dane w swojej głowie – mówił.

Szef spółki węglowej może w górnictwie więcej niż prezydent RP

Jerzy Markowski, ekspert górniczy i były wiceminister gospodarki, ostrożnie podchodzi do deklaracji nowego prezydenta, dotyczących górnictwa. Jak wyjaśnia, głowa państwa nie ma w Polsce znaczącego wpływu na kształtowanie polityki energetycznej państwa.

– Jedyna istotna rzecz, która jest w mocy prezydenta RP w tej kwestii, to reprezentowanie Polski poza granicami kraju. Prezydent na forum międzynarodowym może komunikować politykę kraju dotyczącą bezpieczeństwa energetycznego, oczywiście w oparciu o dostępność do surowców i zdolność do wytwarzania energii elektrycznej – mówi Jerzy Markowski.

I apeluje do prezydenta Nawrockiego o powołanie Rady Bezpieczeństwa Energetycznego Polski. – Taka rada, złożona z prawdziwych fachowców, mogłaby stanowić dla prezydenta zaplecze intelektualne. Dzięki jej opinii prezydent mógłby podejmować decyzje dotyczące ustaw w oparciu o rzetelną wiedzę, co realnie zwiększyłoby jego sprawczość – przyznaje Jerzy Markowski.

Dodaje: – Wszelkie deklaracje o bronieniu polskiego górnictwa są populizmem. Prezydent, choćby nie wiadomo jak często deklarował wsparcie dla branży, nie będzie w stanie przedłużyć życia ani jednej kopalni. Górnictwo jest tak specyficznym sektorem, że więcej do powiedzenia ma w nim prezes spółki węglowej niż głowa państwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.