Nowy prezes Remag SA

Nowy rok przyniósł zmiany na menadżerskich stanowiskach w katowickim Remagu. Nowym prezesem spółki specjalizującej się w produkcji maszyn górniczych został Tomasz Borowik, który na stanowisku tym zastąpił Jerzego Gruszczyka – dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez firmę TDJ, która od niedawna jest nowym właścicielem Remagu. 


- Objęcie stanowiska prezesa zarządu Remag SA przez pana Tomasza Borowika związane jest ze zmianami właścicielskimi spółki – mówi Czesław Kisiel, prezes zarządu TDJ SA.

 

Nowy prezes Remagu posiada wieloletnie doświadczenie w efektywnym zarządzaniu spółkami produkcyjnymi przemysłu ciężkiego, w tym na potrzeby górnictwa. Tomasz Borowik od lipca 2009 do grudnia 2010 pełnił funkcję wiceprezesa zarządu spółki Tech-Trading Sp. z o.o. Katowice. Z Grupą Famur związany był w latach 2007-2009.

 

Doświadczenie w zakresie zarządzania i finansów zdobywał w spółce Tiefenbach-Polska Sp. z o.o. gdzie rozpoczął pracę w 1999 roku, a zakończył – piastując stanowisko prezesa zarządu – w 2007 roku. Karierę rozpoczął jako główny księgowy w Przedsiębiorstwie Usługowo Handlowym ERB Sp. z o.o. gdzie zatrudniony był w latach 1997-2007.

 

Tomasz Borowik jest absolwentem Akademii Ekonomicznej im. Karola Adamieckiego w Katowicach, a także członkiem Projekt Management Institute w Pensylwanii w USA. Biegle włada językiem angielskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.