Nowicki odpiera zarzuty: Polska nie traci szans na sprzedaż praw do emisji CO2

Polska nie traci szansy, by sprzedać uprawnienia do emisji CO2 na światowym rynku. Mamy do sprzedania co najmniej pół miliarda ton CO2 w latach 2008-12 - powiedział minister środowiska prof. Maciej Nowicki.

Jak podała sobotnia \"Gazeta Wyborcza\", Ukraina porozumiała się z Japonią w sprawie sprzedaży 30 mln ton CO2 rocznie. W ocenie gazety przegraliśmy wyścig o spore pieniądze ze sprzedaży CO2, bo nie mamy odpowiedniej ustawy, która pozwalałaby na to. Nowicki zapowiedział w poniedziałek, że taka ustawa powinna we wtorek trafić pod obrady rządu.

Zgodnie z protokołem z Kioto kraje zobowiązały się do ograniczenia emisji CO2 do 2012 r. Jeśli kraje - jak Polska - ograniczą emisję w stosunku do zobowiązań z protokołu, nadwyżkę mogą sprzedać na rynku. System handlu prawami wynikającymi z ograniczenia emisji zgodnie z protokołem, jest odmienny od handlu limitami emisji w ramach Unii Europejskiej.

Nowicki nie chciał podać, jakie mogą być to środki. \"Te stawki są chronione tajemnicą handlową. Na pewno nie jest to kwota 21 euro za tonę CO2, to znacznie mniejsze środki\" - podał Nowicki.

Wśród krajów zainteresowanych kupnem praw oprócz Japonii są też Hiszpania, Irlandia i Portugalia. Środki uzyskane ze sprzedaży uprawnień do emisji muszą być przeznaczone na inwestycje związane z ochroną środowiska.

Nowicki w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie podał, że ustawa pozwalająca na handel uprawnieniami do emisji wynikającymi z protokołu z Kioto powinna we wtorek ponownie trafić pod obrady rządu.

Zgodnie z opiniami członków rządu podczas omawiania projektu na początku marca, w zmienionym projekcie to Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska ma odpowiadać za uzyskane tą drogą środki - podał minister. Nowicki liczy, że szybko trafi on z rządu do Sejmu i zostanie skierowany na szybką ścieżkę legislacyjną.

Prace nad ustawą pozwalającą na handel prawami do emisji trwają od końca października 2008. - Piłka jest nadal w grze, Polska jest w stanie sprzedać te prawa - mówił minister. Podkreślał jednak, że na takie transakcje musi być przygotowany \"sprawny system\" gwarantujący m.in. szybkie zagospodarowanie pozyskanych pieniędzy, bo np. Japonia chciałaby efektów proekologicznych inwestycji do 2012 r.

Profesor podał, że pomimo braku ustawy cały czas prowadzone są rozmowy ze stroną japońską i przygotowana jest umowa, którą strony będą mogły podpisać. Przypomniał, że z Ukrainą Japonia podpisała umowę na 30 mln ton CO2 rocznie, a potrzebuje ponad 100 mln ton rocznie. Zakupem uprawnień zainteresowane są też oprócz japońskiego rządu, również komercyjne firmy - podkreślił minister.

Prof. Nowicki, który przez wiele lat był prezesem EkoFunduszu zapewnił, że nigdy nie zabiegał, by to EkoFundusz był administratorem systemu handlu emisjami CO2 w ramach protokołu z Kioto - jak napisał poniedziałkowy \"Newsweek\".

Fundacja EkoFundusz powstała w 1992 roku. Jej zadaniem jest rozdysponowanie części polskiego długu wobec zagranicznych wierzycieli na inwestycje proekologiczne. Udziałowcami są kraje - wierzyciele oraz Skarb Państwa. Polska otrzymała na przedsięwzięcia ekologiczne 571 mln dolarów. Fundacja powinna zakończyć działalność do 2010 roku. W radzie fundacji zasiadają przedstawiciele krajów - darczyńców EkoFunduszu.

Nowicki na początku lat 90. przekonał zachodnie kraje do zredukowania 10 proc. polskiego długu i przekazania ich na ochronę środowiska.

- Nie forsowałem EkoFunduszu jako operatora - podkreślił Nowicki. Zależało mi, jako ministrowi środowiska, aby nadzorowany przez ministra skarbu EkoFundusz, który ma światową renomę i wielkie doświadczenie, nie zniknął po wypełnieniu misji ekokonwersji długu - powiedział.

Nowicki przypomniał, że od 45 lat pracuje w ochronie środowiska i zawsze przestrzegał zasad profesjonalizmu, uczciwości i życzliwości. - Jest mi przykro, że pod koniec mojej drogi zawodowej, spotkały mnie takie niesprawiedliwe osądy - powiedział, nawiązując do publikacji \"Newsweeka\".

Podał, że w liście do EkoFunduszu w sierpniu 2008 r., pytany o przyszłość tej instytucji po zakończeniu środków z konwersji długu, wskazał, że część ekspertów fundacji mogłaby zasilić Krajowego Administratora Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji - KASHUE. W liście informował, że to ta instytucja ma być operatorem handlu emisjami CO2.

Projektowana ustawa nie dotyczy tylko operatora tego systemu i sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Projekt ustawy to 59 artykułów i 55 stron - podał. Tylko 10 stron dotyczy sprzedaży praw do obniżenia emisji wynikających z Protokołu z Kioto.

Nowicki wyjaśnił, że wspólnym ustaleniem rządu po posiedzeniu na początku marca jest to, by środki z handlu uprawnieniami emisji nie wchodziły do budżetu, a trafiały na rachunek Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. - Pierwotną intencją było to, by w systemie oceny wniosków o wydatkowanie tych pieniędzy Narodowy Fundusz był jednym z ostatnich ogniw decyzyjnych, a nie angażował się w ocenę i wybór wniosków - by tym zajmowała się odrębna instytucja - tłumaczył Nowicki.

- Wejście tych pieniędzy do budżetu powodowałoby większą sztywność ich wydatkowania - planowanie i wydatkowanie zgodnie z ustawą budżetową - powiedział. Bardziej elastyczna jest ścieżka Funduszu.

Protokół z Kioto zobowiązuje kraje do ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Protokół wymaga od 37 państw wysoko uprzemysłowionych i tzw. wschodzących, zmniejszenia poziomu emisji gazów wywołujących efekt cieplarniany o co najmniej 5,2 proc. w stosunku do poziomu z 1990 r. w okresie 2008-12.

Zgodnie z protokołem np. Japonia zobowiązała się do ograniczenia do 2012 r. swojej emisji o 6 proc. w porównaniu z poziomem z 1990 r. Polska również ma ograniczyć emisje o 6 proc., jednak do poziomu roku 1988. Poziom ograniczenia w naszym kraju jest wielokrotnie wyższy, a Japonia zwiększyła swoją emisję.

Nadwyżki ograniczeń emisji CO2 danego kraju można sprzedać innemu państwu m.in. na drodze tzw. zielonych inwestycji czy wspólnych inwestycji. Mechanizm ten polega na lokowaniu sprzyjających klimatowi inwestycji - zmniejszających emisje w krajach, które mają nadwyżki. Kraj inwestujący rozlicza uzyskany w ten sposób zysk ekologiczny u siebie.

Czytaj też:
Do wzięcia miliony za dwutlenek węgla

W połowie października Polska i Japonia podpisały deklarację o współpracy przy realizacji ustaleń konwencji klimatycznej z Kioto. Podczas światowego szczytu klimatycznego w grudniu w Poznaniu Polska podpisała z Bankiem Światowym porozumienie o współpracy, które umożliwi naszemu krajowi sprzedaż praw do ograniczenia emisji 10 mln ton CO2 zgodnie z protokołem z Kioto. Również w grudniu Polska podpisała list intencyjny przewidujący sprzedaż Irlandii uprawnień do emisji CO2 o wartości 15 mln euro. Inwestycje będą współfinansowane przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju i Europejski Bank Inwestycyjny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co czwarty Polak przeżyłby za oszczędności najwyżej przez trzy miesiące

Co czwarty Polak mógłby utrzymać się z oszczędności najwyżej przez trzy miesiące po utracie głównego źródła dochodu, a 14 proc. nie posiada żadnych rezerw finansowych - wynika z badania Santander Consumer Banku.

W maju codzienne zakupy zdrożały średnio o 3,4 proc.

Analiza blisko 90 tys. cen detalicznych wykazała, że w maju br. codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 3,4 proc. - podano w raporcie, autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. W kwietniu ten wzrost wynosił 3,7 proc., a w marcu - 3,8 proc.

Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie

W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.

Koncesjonariusz autostrady A4 Katowice-Kraków zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji

Spółka Stalexport Autostrady, czyli właściciel koncesjonariusza autostrady A4 Katowice - Kraków, zamierza dalej działać po wygaśnięciu koncesji w przyszłym roku. Chce bazować na dotychczasowym doświadczeniu w zarządzaniu infrastrukturą - wynika z wtorkowej informacji.