Nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii

fot: Krystian Krawczyk

Z powodu koronawirusa w lasach zalega ok. 2 mln m sześc. drewna, które nie zostało odebrane przez przemysł drzewny

fot: Krystian Krawczyk

Od czwartku, 1 października, obowiązuje nowa, czasowa definicja drewna energetycznego, co jest wynikiem nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Nowe prawo ma pozwolić zagospodarować drewno, które przez koronawirusa nie sprzedały Lasy Państwowe.

Nowe przepisy będą obowiązywać od 1 października do 31 grudnia 2021 r.

Zgodnie z nowelą, za drewno energetyczne uznaje się np.: surowiec drzewny niebędący drewnem tartacznym i skrawanym, stanowiącym dłużyce, kłody tartaczne i skrawane, produkty uboczne będące efektem przetworzenia surowca drzewnego itd.

Według rządu, nowe prawo ma pozwolić zagospodarować zalegające w lasach drewno, które z powodu koronawirusa nie zostało odebrane przez przemysł drzewny. Według wyliczeń resortu środowiska to ponad 2 mln m sześc. drewna. Ministerstwo Środowiska przekonywało ponadto, że zapas drewna, jaki mają teraz leśnicy, nie pozwala im prowadzić np. zadań ochronnych w lasach.

W trakcie prac nad nowelą w parlamencie wiceszefowa MŚ Małgorzata Golińska poinformowała, że z powodu koronawirusa przychody Lasów Państwowych w pierwszym półroczu spadły o 600 mln zł w stosunku do planowanych.

Nowelizacja podczas prac nad nią wzbudziła wiele kontrowersji. Przeciw nowym przepisom protestowali przedstawiciel opozycji, przyrodnicy i organizacje ekologiczne. Przekonywali oni, że nowela zagraża bioróżnorodności polskich lasów i może dać leśnikom zielone światło do większej wycinki. Według nich, pojawienie się nowego gracza na rynku - jakim będzie energetyka - może spowodować wzrost cen drewna.

Resort środowiska uspokajał, że do energetyki trafi niepełnowartościowe drewno, a nowe przepisy mają pozwolić również lokalną biomasę drzewną, tak by nie musieć sprowadzać jej z zagranicy.

Ministerstwo dodawało, że pozyskanie drewna w lasach jest regulowane 10-letnimi planami urządzenia lasu, których od tak nie można zmienić. Zapewniało jednocześnie, że surowca dla przemysłu drzewnego nie zabraknie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.