Nowelizacja ustawy górniczej ma zmienić sposób likwidacji kopalń

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kolejny dzień w surowcowej branży

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Likwidacja kopalń będzie prowadzona przez przedsiębiorców górniczych, którzy będą mogli na ten cel dostawać państwowe dotacje, a nie jak dotąd, przez spółkę restrukturyzacyjną - wynika z projektu nowelizacji Ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego.

Przygotowana przez Ministerstwo Przemysłu nowelizacja, której projekt umieszczono w czwartek w serwisie Rządowego Centrum Legislacji, umożliwia również finansowanie świadczeń dla pracowników likwidowanych zakładów górniczych.

“Oczekiwanym efektem wejścia w życie projektowanych regulacji będzie kontynuacja procesu stopniowego wygaszenia działalności 12 podziemnych zakładów górniczych wydobywających węgiel kamienny energetyczny w Polsce w sposób społecznie akceptowalny i niewpływający negatywnie na bezpieczeństwo energetyczne kraju“ - napisano w uzasadnieniu projektu.

W ocenie skutków regulacji wyjaśniono m.in., że zmiana ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego ma umożliwić spółkom objętym tzw. Nowym Systemem Wsparcia (Polska Grupa Górnicza, Południowy Koncern Węglowy i Węglokoks Kraj) przeprowadzenie procesu stopniowej likwidacji zakładów górniczych wydobywających węgiel kamienny inny, niż koksujący oraz wypłatę świadczeń socjalnych pracownikom likwidowanych zakładów górniczych - co w aktualnym stanie prawnym de facto jest niemożliwe.

Obecnie tzw. dotację na likwidację może otrzymać wyłącznie Spółka Restrukturyzacji Kopalń. Jednocześnie nie ma już możliwości przekazywania zakładów górniczych do SRK, ponieważ zgodnie z Prawem geologicznym i górniczym w przypadku zakładów, których likwidację rozpoczęto po 31 grudnia 2023 r., przedsiębiorstwo górnicze samo finansuje likwidację kopalni z funduszu likwidacji zakładu górniczego.

W OSR wskazano przy tym, że środki zgromadzone na funduszach likwidacji zakładów górniczych (na podstawie obowiązujących przepisów) przez przedsiębiorstwa objęte Nowym Systemem Wsparcia nie są wystarczające dla przeprowadzenia procesu likwidacji zakładów.

Projektowane przepisy mają umożliwić otrzymywanie przez przedsiębiorstwa górnicze tzw. dotacji na likwidację (autorzy nowelizacji wskazują, że powinno to m.in. przyczynić się do ograniczenia udzielania tym podmiotom dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych).

Wprowadzono kolejność źródeł finansowania likwidacji wskazując, że przedsiębiorstwo górnicze wykonuje te czynności ze środków funduszu likwidacji zakładu górniczego i innych środków własnych, a po ich wyczerpaniu z dotacji budżetowej oraz innych źródeł finansowania (w szczególności podwyższenia kapitału zakładowego papierami wartościowymi przez Skarb Państwa).

Celem likwidowania kopalń przez przedsiębiorstwa górnicze jest w jak najszerszym stopniu zaangażowanie w proces - w tym w wykonywanie robót likwidacyjnych - załóg własnych zakładów.

Projekt zakłada też umożliwienie wszystkim przedsiębiorstwom górniczym wydobywania metanu z pokładów węgla kamiennego bez obowiązku uzyskania koncesji (obecnie takie prawo ma tylko SRK). Jak wyjaśniono, chodzi o zmniejszenie kosztów działalności w okresie likwidacji zakładu górniczego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Liczba zamówień dla przemysłu spada. To nie są dobre informacje

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w maju wyniósł 49,4 pkt. wobec 48,8 pkt. przed miesiącem - podał S&P Globa

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.