Nowela ustawy ws. gazu z łupków nie spowoduje przełomu

1386770086 wiszniow tarnoszyn 08

fot: PGNiG

PGNiG ma 15 koncesji, potrzebuje zrealizować bardzo dużo odwiertów i potrzebuje pieniędzy na tego typu projekty

fot: PGNiG

Znowelizowane we wtorek (10 czerwca) Prawo geologiczne i górnicze, upraszczające procedury przyznawania koncesji firmom szukającym i wydobywającym gaz z łupków, nie spowoduje przełomu - twierdzą eksperci, z którymi rozmawiała PAP.

Uchwalone we wtorek przez Sejm zmiany przewidują uproszczenie procedury przyznawania koncesji dla firm poszukujących i wydobywających to paliwo. Ułatwienia dotyczą m.in. badań geofizycznych, które będzie można prowadzić tylko na podstawie zgłoszenia, a nie koncesji. Ponadto zamiast dotychczasowych kilku rodzajów koncesji nowelizacja wprowadza jeden typ: koncesję poszukiwawczo-rozpoznawczo-wydobywczą.

W ocenie niezależnego analityka rynku energii Andrzeja Szczęśniaka nowela za bardzo wychodzi na przeciw inwestorom, gdyż minimalizuje niemal do zera udział oraz dochody państwa w procesie poszukiwania i wydobycia gazu. - Uważam, że koncepcja rządowa, w tym ta ustawa, idzie znacznie za daleko w preferowaniu inwestorów - mówił PAP.

- Będziemy teraz mieć sytuacje, że staniemy się takim "łupkowym rajem podatkowym" - dodał. Według niego nowe prawo daje zbyt mały udział z ewentualnych zysków naszej społeczności, natomiast zbyt wielkie daje preferencje inwestorom, "którzy w większości pochodzą z zagranicy i nie będą dzielić się z nami swoimi zyskami".

- Nawet w USA obciążenia typu federalnego czy lokalnego są nieporównywalnie większe, niż to co proponuje ta nowelizacja - podkreślił.

Analityk pozytywnie odniósł się do tego, że nie wprowadzono koncepcji NOKE, czyli Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. Byłby on obowiązkowym państwowym udziałowcem przedsięwzięć wydobywczych. Wprowadzenia NOKE do ustawy domagał się PiS. - W formule, jaką proponował PiS, instytucja ta była bardzo niepokojąca. Jak dla mnie wyglądała jak synekura szykowana dla różnych polityków - stwierdził.

Zaznaczył jednak, że NOKE nie jest złym pomysłem, gdyż w ten sposób wprowadza się element udziału państwa w wydobyciu. Podkreślił, że tworząc taką koncepcję powinniśmy wziąć przykład z Norwegów. - Model ten powstał w latach 70. i osiągnął duży sukces. On jest bardzo efektywny i przynosi ogromne dochody państwu norweskiemu i samym Norwegom - wskazał.

Według eksperta rynku energetycznego Instytutu Sobieskiego Tomasza Chmala "nie da się ocenić tej noweli jednoznacznie: dobra albo zła". - To na pewno krok w dobrym kierunku i zamyka dość rozwlekły rozdział legislacyjny w kwestii gazu z łupków - mówił PAP.

Jego zdaniem w ustawie pojawiło się kilka ciekawych rozwiązań, m.in. łączna koncesja poszukiwawczo-rozpoznawczo-wydobywcza czy możliwość przekształcenia istniejących koncesji w nowy typ. - Te elementy należy ocenić pozytywnie, gdyż zwiększają pewność inwestowania - podkreślił.

Dodał, że w ustawie znalazło się też kilka obostrzeń, m.in. wprowadzono dodatkowe zabezpieczenia finansowe. - Ponadto, o czym się mało mówi, zgodnie z nowelą znacząco, bo o 100 proc. wzrosną opłaty za koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż węglowodorów. Mamy tu również istotny wzrost, bo nawet o 400 proc. stawek opłat eksploatacyjnych związanych z wydobyciem większych ilości gazu. To bezpośrednio uderzy w PGNiG, a konsekwentnie w odbiorców gazu w Polsce - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.