Nowe życie starych miejsc

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nikiszowiec jest wzorcowym przykładem dobrze przeprowadzonej rewitalizacji

fot: Jarosław Galusek/ARC

+19 Zobacz galerię

Galeria
(22 zdjęć)

Zmiany, jakie możemy zaobserwować w miastach naszego regionu, mogą wzbudzać podziw. Odrestaurowane kamienice, nowe inkubatory przedsiębiorczości, więcej zieleni. Jesteśmy świadkami rewitalizacji, czyli przywracania funkcji życiowych terenom zaniedbanym. Czy to zjawisko zawsze przynosi pozytywne skutki i podnosi jakość życia mieszkańców?

- Nie istnieje jeden szablon rewitalizacyjny. Ważne jest, by uwzględnić tendencje obecne i przyszłościowe w funkcjonowaniu miast. Ważna jest również permanentna uwaga wobec tego, co chcemy i możemy osiągnąć - zaznacza dr hab. Robert Krzysztofik, adiunkt w Katedrze Geografii Ekonomicznej w Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Śląskie skarby
Bez wątpienia dziedzictwem naszego regionu jest architektura poprzemysłowa. Skala i liczba obiektów postindustrialnych wyróżnia nasze województwo. Może ona robić wrażenie i przyciągać zarówno nowych mieszkańców, jak turystów. Nie sposób pominąć także kamienic z przełomu XIX i XX wieku, tworzących niepowtarzalny klimat dzielnic. Magiczne pozostają też stare dworce kolejowe. Mogą one pomysłowo wypełniać przestrzeń miejską, np. jako hale targowe. Śląsk może ubiegać się o pierwszeństwo w rankingu krajowych i europejskich baz turystycznych. Wpierw jednak musi naprawić pewne niedociągnięcia.

- Kuleje śląska turystyka. Powinniśmy postawić na turystów ze świata, ale najpierw trzeba przedstawić im ciekawą ofertę wypoczynku. Nie znaczy to oczywiście, że powinniśmy mieć kompleksy wobec Krakowa - ocenia Krzysztofik.

Problemem w naszym regionie jest spore rozproszenie zabytków, co skutecznie może zniechęcać potencjalnych turystów.

Jak Indianie
Wiele wątpliwości wobec kierunku przemian urbanistycznych wyraża dr Jerzy Gorzelik, pracownik Zakładu Historii Sztuki Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz lider Ruchu Autonomii Śląska.

- Trudno wskazać miejsca o jednoznacznym sukcesie rewitalizacyjnym. Brakuje kompleksowych działań. Często polityka miast cechuje się wieloletnimi zaniedbaniami. Modelowym przykładem są bytomskie Szombierki. Bilans przemian jest negatywny, ponieważ włodarze miast skupili się wyłącznie na przemianach materialnych, zapominając, jak mogą one oddziaływać na lokalną ludność. Ci, którzy mieszkają od pokoleń w odnawianych kamienicach, czują się trochę jak Indianie oglądani w rezerwacie przez turystów. Trzeba ich zaangażować, zintegrować. Warto rozwijać inicjatywy sportowo-kulturalne, chociażby kluby sportowe. Poza Nikiszowcem, trudno wskazać dzielnice, które jednoznacznie zyskały na przemianach - podsumowuje Gorzelik.

Moda na Nikisz
Nikiszowiec jest wzorcowym przykładem dobrze przeprowadzonej rewitalizacji. Powstałe na początku XX stulecia katowickie osiedle było przeznaczone dla górników, pracujących w kopalni Giesche (dziś Wieczorek). Obecnie Nikisz jest popularną dzielnicą, obfitującą w wiele zabytków. Już sama zabudowa dzielnicy - kunsztownie zaprojektowane detale architektoniczne zdobiące trzykondygnacyjne bloki z wewnętrznymi dziedzińcami - skutecznie przyciągają wzrok.

- Nikiszowiec jest niezwykły. Działa tu wiele organizacji, m.in. Centrum Zimbardo, świetlice środowiskowe, Muzeum Historii Katowic, Stowarzyszenie Fabryka Inicjatyw Lokalnych. Część mieszkańców cieszy się z życia w modnym miejscu, a część się denerwuje, że to miejsce traci tożsamość. Tych drugich jest jednak mniej - twierdzi Małgorzata Głowacka-Pędras z fundacji Nowy Nikiszowiec.

Nie tylko ta dzielnica Katowic udowadnia, jak unikalność miejsca potrafi przyciągać nowych mieszkańców, często z młodego pokolenia, pragnących osiąść w tam, gdzie zaczyna tętnić życie po latach marazmu. W przekonaniu dr. Krzysztofa Bierwiaczonka, adiunkta z Zakładu Socjologii Rozwoju w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, inne śląskie miasta, w których zaszły spore zmiany, to: Ruda Śląska, Bytom, Tychy, Zabrze i Gliwice.

Lokalsi a nowi
Zjawiskiem często towarzyszącym rewitalizacji jest gentryfikacja, polegająca na przejmowaniu atrakcyjnych terenów miejskich przez klasy lepiej uposażone. Gentryfikacja może być odgórna - wywołana spływającym kapitałem zagranicznym, i oddolna - są to działania społeczności miejskich, określanych w socjologii miasta jako "lokalsi".

Jerzy Gorzelnik jest sceptyczny wobec napływu nowych mieszczan do starych dzielnic miast Śląska.

- Odwrócił się trend. Górny Śląsk to już nie jest, jak dawniej, eldorado dla młodych. Składają się na to kwestie globalne i lokalne. Za tymi pierwszymi stoi wolny rynek i migracja zarobkowa, za drugimi słaba oferta spędzania wolnego czasu w naszym regionie oraz problem wizerunkowy - kuleje śląska estetyka - sygnalizuje Gorzelik.

Odmienny wariant tego procesu przyjmuje Robert Krzysztofik, dostrzegający dwa oblicza gentryfikacji.

- Pozytywne, związane z upiększaniem przestrzeni i przywracaniem społecznie akceptowalnej zabudowy, oraz negatywne - wzrost cen gruntów, przekładający się na wysokie czynsze. Najgorsze jest to, że nie mamy pomysłu na zatrzymanie wyludniania. Prognozy statystyczne dla odpływu mieszkańców z województwa śląskiego nie prezentują się dobrze. Ten problem stanie się wielkim wyzwaniem dla władz miejskich w kolejnych latach - sygnalizuje Krzysztofik.

 

W: galerii: odrestaurowany Nikiszowiec jest turystyczną atrakcją Katowic (zdjęcia: Andrzej Bęben - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.