Nowe zasady wyłaniania audytorów dla spółek węglowych

Ministerstwo Gospodarki ustanowiło nowe zasady wyboru firm do badania sprawozdań finansowych spółek węglowych i ich grup kapitałowych. Kolejne audyty w górniczych firmach odbędą się już zgodnie z nowymi regulacjami - wynika z informacji resortu.

Decyzję w tej sprawie podjęły obradujące w czwartek w Warszawie walne zgromadzenia akcjonariuszy (WZA) spółek, będących w nadzorze właścicielskim ministra gospodarki; pełni on rolę WZA tych firm. Chodzi o podmioty z branży górniczej.

Jak podało biuro prasowe ministerstwa, rady nadzorcze Kompanii Węglowej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Katowickiego Holdingu Węglowego, Spółki Restrukturyzacji Kopalń oraz Węglokoksu przeprowadzą postępowania wyłaniające audytorów z uwzględnieniem wskazanych warunków i wytycznych resortu.

Według nowych regulacji, o zamówienie badania sprawozdań (także skonsolidowanych) mogą ubiegać się wspólnie maksymalnie dwa podmioty. Wykonawcy zamówienia powinni zapewnić, by każdy zakład danej spółki mógł być badany przez innego biegłego rewidenta, rozumianego jako osoba fizyczna.

Inne kryteria, które rady nadzorcze mogą uwzględnić w postępowaniu, to doświadczenie firmy audytorskiej oraz kluczowego biegłego rewidenta w badaniu sprawozdań spółek sektora górnictwa węgla kamiennego oraz podmiotów o podobnej skali działalności, wartość sumy gwarancyjnej ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej firmy audytorskiej oraz posiadanie przez firmę audytorską doradztwa prawnego i podatkowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.