Nowe wyzwania – wydajność i efektywność

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Tauron Wydobycie realizuje strategiczny program inwestycyjny i realizuje bieżące zadania związane z wydobyciem w obu zakładach. nasze główne inwestycje strategiczne to zaawansowana już w 30 proc. budowa poziomu 800 w Zakładzie Górniczym Janina, połączona z pogłębieniem szybu, oraz budowa szybu Grzegorz w Zakładzie Górniczym Sobieski, zaawansowana na 10 proc. - podkreśla Łukasz Brzózka

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Cena węgla jest coraz niższa i wszystkie spółki mają z tym problem. Natomiast dzięki temu, że jesteśmy w Grupie Tauron, mamy stabilnego odbiorcę na nasz węgiel i łatwiej ten kryzys znosimy - podkreśla ŁUKASZ BRZÓZKA, prezes zarządu Taurona Wydobycie.

Od czerwca kieruje pan zupełnie nowym zarządem spółki. w dodatku zarządem okrojonym personalnie, bo trzy-, a nie - jak wcześniej - czteroosobowym. Oznacza to więcej pracy podzielonej na mniej osób. to chyba pewne wyzwanie?

Tak, to prawda, skoro jednak wszyscy chcemy w naszym przedsiębiorstwie podnieść wydajność i efektywność pracy, to przykład musi iść z góry. Zmniejszenie składu zarządu o jedną osobę to poprawa jego efektywności o 25 proc. Bardzo byśmy chcieli, żeby w całej firmie efektywność przynajmniej o tyle się podniosła. Współpraca w nowym zarządzie układa się bardzo dobrze i skutecznie dzielimy obowiązki między siebie.

Zniknęło stanowisko wiceprezesa ds. ekonomicznych.
Tak. Zakres obowiązków wiceprezesa ds. ekonomicznych przejąłem na siebie. Jestem z wykształcenia, popartego doświadczeniem zawodowym, ekonomistą, takie rozwiązanie było więc naturalne.

Z wykształcenia jest pan ekonomistą, a zawodowo od wielu lat jest pan związany z Tauronem wydobycie, a wcześniej z Południowym Koncernem Węglowym. Rola w zarządzie to chyba jednak coś nowego. Czy w ciągu tych dwóch miesięcy coś pana zaskoczyło, a może dostrzegł pan już jakieś obszary, w których trzeba coś poprawić?
To prawda, dobrze znam firmę, z której się wywodzę. Nawet pracując osiem lat w centrali Taurona Polska Energia, bacznie śledziłem jej poczynania. oczywiście przed nami bardzo dużo wyzwań i staramy się w każdym obszarze i każdego dnia coś polepszać, usprawniać. Kieruję się metodą małych kroków, dobrze zobrazowaną maksymą "rozkręć mechanizm, weź każdą część, popraw o 1 proc., a po złożeniu mocno odczujesz efekt". Pracujemy tak, by poznać wszystkie mechanizmy, które rządzą przedsiębiorstwem, i każdy z tych mechanizmów nieustannie poprawiać. Suma tych poprawek da nam efekt w postaci wzrostu wydajności całej firmy.

Wzrost wydajności poprzedzają inwestycje, prace przygotowawcze. co ważnego dzieje się w tej chwili w spółce lub zaplanowano na jej najbliższą przyszłość?
Tauron Wydobycie realizuje strategiczny program inwestycyjny i realizuje bieżące zadania związane z wydobyciem w obu zakładach. Nasze główne inwestycje strategiczne to zaawansowana już w 30 proc. budowa poziomu 800 w Zakładzie Górniczym Janina, połączona z pogłębieniem szybu, oraz budowa szybu Grzegorz w Zakładzie Górniczym Sobieski, zaawansowana na 10 proc. Inwestycje te ukończymy za kilka lat. Oprócz tego w lipcu uruchomiliśmy nową ścianę w Janinie, a w sierpniu planujemy otwarcie kolejnej w Sobieskim. Ma nam to zapewnić dobry poziom wydobycia do końca roku.

Tauron Wydobycie funkcjonuje w ramach grupy kapitałowej. to pewne ułatwienie za sprawą chociażby takich inwestycji, jak budowa nowego bloku energetycznego w Jaworznie, gdzie - jak już dziś wiadomo - będzie spalany węgiel z zakładów Taurona Wydobycie. Mimo wszystko objął pan kierownictwo w spółce w - delikatnie mówiąc - niełatwych czasach dla górnictwa. Czy ma pan z tego powodu jakieś obawy?
Oczywiście są trudności, ale to też wyzwanie zawodowe. Całe górnictwo odczuwa problemy na rynku. Cena węgla jest coraz niższa i wszystkie spółki mają z tym problem. Natomiast dzięki temu, że jesteśmy w Grupie Tauron, mamy stabilnego odbiorcę na nasz węgiel i łatwiej ten kryzys znosimy. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że aby utrzymać się na rynku, musimy być konkurencyjni i wydobywać nasz węgiel efektywnie i po jak najniższych kosztach.

No właśnie. Odbiorca jest stabilny, ale przecież wiadomo, że Grupa w swoich własnych strukturach chce funkcjonować z maksymalną wydajnością.
Oczywiście. to jasne, że oczekuje się od nas, że będziemy sprzedawać węgiel po cenach nie wyższych niż te, które oferuje rynek.

A w takim razie odbiegając nieco od sytuacji pańskiej firmy: czego pana zdaniem najbardziej potrzeba całemu polskiemu górnictwu węglowemu?
Na pewno stabilizacji, bo czasy na rynku węgla są bardzo niestabilne. Potrzeba też jasnych reguł, zwłaszcza jeśli chodzi o przepisy prawa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.