Nowe inwestycje poprawią warunki klimatyczne w podziemnych wyrobiskach kopalni w Ornontowicach

fot: Krystian Krawczyk

Branża węglowa, która kiedyś była jednym z kół zamachowych polskiej gospodarki, obecnie zbliża się do kresu swoich dni

fot: Krystian Krawczyk

 

Dokładnie 2,5 mln t węgla w swym planie techniczno-ekonomicznym wyprodukować ma w br. kopalnia Budryk w Ornontowicach. W kolejnych latach ilość ta będzie rosnąć, aby w 2028 r. osiągnąć docelową wartość 2,85 mln t.

– Sześć lat to dla górnictwa niewiele. Dlatego posuwamy się do przodu z realizacją zaplanowanych inwestycji – wyjaśnia Bartosz Walny, szef Działu Przygotowania Produkcji w Budryku.

Modernizowany jest nadal zakład przeróbczy, dzięki któremu sukcesywnie zwiększana będzie produkcja węgla koksowego, tak aby już od 2026 r. kopalnia produkowała wyłącznie węgiel koksowy.

– Zakończony został pierwszy etap modernizacji. Przy czym ani na chwilę nie został przerwany z tego powodu normalny ruch zakładu. Obecnie jesteśmy w fazie projektowania dalszej rozbudowy obiektu. Pojawią się kolejne maszyny – wyjaśnia Bartosz Walny.

Tymczasem ornontowicka kopalnia pracuje na pełnych obrotach. Założone plany produkcyjne oparte są na modelu wydobycia zakładającym prowadzenie eksploatacji z czterech ścian. Dwie z nich, kończąca swój bieg Cz-6a w pokładzie 364/2 oraz Bw-2 w pokładzie 402, ruszyły jeszcze w ub.r. Kolejne dwie: B-14 w pokładzie 401 oraz B-1 w pokładzie 402 zostały uruchomione już w tym roku. Jako ciekawostkę dodajmy, że część chodnika podścianowego jednej ze ścian jest wydrążona w obudowie kotwowej.

Równolegle realizowane są prace rozcinkowe na poziomie 1290, udostępniające pokład 405/2 oraz partię A pokładu 405/1. Rozpoczęcie eksploatacji z tych rejonów przewidziane jest dopiero w 2025 r. 

– Zarówno na wydobyciu, jak i przygotówkach roboty przebiegają rytmicznie, podobnie jak prace drążeniowe mające na celu wykonanie połączenia wentylacyjnego najgłębszego poziomu 1290 przy szybie VI z szybem wentylacyjnym V. Wydatnie wpłynie to na komfort pracy załóg, redukcję zagrożenia klimatycznego i metanowego oraz ogólną poprawę wentylacji – zwraca uwagę Walny.

Intensywnie prowadzone są roboty drążeniowe wyrobisk wentylacyjnych mających zapewnić połączenie poziomu 1290 z szybem wentylacyjnym V znajdującym się we wschodniej części obszaru górniczego, a w przeciwnym kierunku, na zachód, drążone jest również połączenie wentylacyjne z szybem Aniołki, który należy do sąsiedniego ruchu Knurów kopalni Knurów-Szczygłowice. Te inwestycje poprawią warunki klimatyczne w podziemnych wyrobiskach ornontowickiej kopalni, zapewniając jednocześnie dodatkowe drogi ucieczkowe niezbędne w procesie zwalczania zagrożeń naturalnych, jak również pozytywnie wpłyną na obniżenie zagrożenia metanowego dzięki możliwości przewietrzania ścian większą ilością powietrza.

Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o słynnym już Bolter Minerze. Maszyna zakończyła niedawno swoją pierwszą misję, jaką było wykonanie chodnika Bw-1n badawczego w pokładzie 401 oraz chodnika Bw-1a celem przygotowania do eksploatacji ścian partii Bw w pokładzie 402. Superkombajn jest właśnie przenoszony w inny rejon, aby niebawem rozpocząć kolejne zadanie.

– Nie licząc ścian w biegu, w tym roku zamierzamy jeszcze uruchomić dwie kolejne, w tym wysokowydajną ścianę w partii Cz pokładu 405/1. Ponadto zazbrojona zostanie jeszcze jedna ściana, tak aby jej rozruch mógł płynnie rozpocząć się w styczniu 2023 r. – wylicza dalej szef Działu Przygotowania Produkcji w Budryku.

Ornontowicka kopalnia wykonuje swoje zadania drążeniowe siedmioma własnymi brygadami, a także w zależności od potrzeb specjalistycznymi firmami zewnętrznymi, realizującymi roboty przodkowe, przede wszystkim przekopowe. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.