Nowa walcownia w osiedlu Pirelli

Huta Arcelor Mittal Warszawa z wielką pompą otworzy w czwartek, 18 wrześniabr., nową — wartą 80 mln EUR — walcownię, która będzie produkować pręty budowlane. Wśród fajerwerków słychać jednak także nutę goryczy, bo przedstawiciele huty zastanawiają się, czy nie inwestują bez sensu. W pobliżu ma bowiem powstać gigantyczne osiedle mieszkaniowe (8,4 tys. mieszkań o powierzchni 720 tys. mkw.) firmy Pirelli Pekao Real Estate. Przedstawiciele huty obawiają się, że obudowanie jej mieszkaniami utrudni rozwój, a w konsekwencji doprowadzi do zamknięcia zakładu - podał \"Puls Biznesu\".

— Kiedyś wokół huty był pas ochronny. Obecnie teren ten jest przeznaczony pod działalność produkcyjno-usługową. Był kiedyś plan zbudowania na nim centrum targowo-wystawienniczego. To nie budziło naszego sprzeciwu, ale budowa osiedli mieszkaniowych nie jest dobrym pomysłem ani dla huty, ani dla przyszłych mieszkańców. Z jednej strony będą mieli widok na stalownię, a z drugiej hałdę — mówi Henryk Hulin, prezes ArcelorMittal Warszawa.

Huta obawia się, że jeśli zechce realizować kolejne inwestycje, to nawet przy spełnieniu norm ochrony środowiska narazi się na konflikty z mieszkańcami, dla których sąsiedztwo huty i jej rozwój mogą być uciążliwe.

— Rocznie do huty wjeżdża 600-700 tys. ton złomu, wyjeżdżają setki tysięcy ton wyrobów stalowych, tymczasem w materiałach dewelopera jest mowa o tym, że w pobliżu mającego powstać osiedla są inne obiekty mieszkalne i obszary przyrodnicze — Skarpa Warszawska i Puszcza Kampinoska. O hucie nie ma ani słowa, a przecież zakład istnieje i zwiększa produkcję — dodaje Ewa Karpińska, rzecznik huty.

Pojawiają się sygnały, że stalowemu koncernowi na rękę byłoby zamknięcie huty i sprzedaż atrakcyjnych gruntów w stolicy. Jego przedstawiciele jednak zaprzeczają.

— Nie znamy się na biznesie deweloperskim. Potrafimy produkować stal i to chcemy robić — zapewnia Henryk Hulin.

O wątpliwościach huty nic na razie oficjalnie nie wie deweloper, więc nie chce sprawy komentować.

Ostatnie słowo należy do urzędu miasta, który musi zdecydować o przekształceniu gruntów pod mieszkaniówkę, zanim ten projekt ruszy. Dziś sprawą zajmie się Rada Miasta, a wczoraj debatowała Komisja Ładu Przestrzennego, ale do czasu zamknięcia wydania rezultat jej prac nie był znany.

W hucie panuje przekonanie, że urzędnicy stołecznego ratusza wolą na Bielanach mieszkania zamiast stalowej produkcji. Jakie jest rzeczywiste stanowisko urzędu? W biurze prasowym powiedziano nam, że odpowiedź na to pytanie będzie znana pod koniec tygodnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.