Nowa rafineria dobra dla rury do Polski
Ukraiński rząd poważnie przymierza się do budowy nowej rafinerii w Brodach, w zachodniej części kraju. W tamtejszym ministerstwie energetyki już zaczęły się prace związane z wykonaniem projektu inwestycji. Przedstawiciele resortu nie zdradzają, ile będzie kosztować przedsięwzięcie. Ważne, że ma ono pomóc w realizacji projektu rurociągu Odessa-Brody-Płock - napisał \"Parkiet\".
Udziałami w takiej rafinerii wcześniej interesowały się koncerny paliwowe z Kazachstanu i Azerbejdżanu. Ich przedstawiciele zapowiadali, że w razie przyłączenia się do inwestycji są w stanie skierować kaspijską ropę do rury, która połączy Polskę z Ukrainą. - Zarówno Azerbejdżan, jak i Kazachstan są zainteresowane budową rafinerii w Brodach, gdyż dawałoby im to dostęp do mocy produkcyjnych tuż przy granicy z Unią Europejską - uważa Jurij Aleksejenko, starszy analityk KBC Securities Ukraine.
Azerowie i Kazachowie od dłuższego czasu szukają alternatywnych szlaków transportu ropy do krajów Europy. W tym celu kazachski KazMunajGaz i azerski Socar zamierzają połączyć siły, aby więcej kaspijskiej ropy mogło popłynąć na Zachód. Spółki przymierzają się do założenia przedsiębiorstwa, które zajmie się budową tankowców oraz naftoportu na brzegu Morza Kaspijskiego. Surowiec będzie załadowywany na statki w kazachskiej części akwenu, a następnie popłynie do portu w Baku. Stamtąd paliwo mogłoby być przepompowywane istniejącymi rurociągami do Batumi, skąd tankowcami płynęłoby do Odessy.
Dostawy kaspijskiej ropy nie są jednak jedyną przyczyną budowy zakładów w Brodach. - Potrzebna nam jest nowoczesna rafineria, gdyż dotąd w Ukrainie nie produkuje się benzyny spełniającej normy Euro 4 i Euro 5 - uważa Burzu Alijew, zastępca ukraińskiego ministra energetyki. Urzędnik podkreśla, że państwo nie ma realnych możliwości wpływania na to, aby rafinerie zadbały o jakość swoich produktów.