Nowa kopalnia w budowie

fot: Witold Gałązka/ARC

Głębokość szybu Bzie-1 sięga 1164 m

fot: Witold Gałązka/ARC

Tragedia w Zofiówce przyczyniła się do przyspieszenia prac związanych z poszerzeniem bazy zasobów Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jedną z tych inicjatyw jest utworzenie nowej kopalni na bazie złóż Bzie-Dębina, które należą do kopalni zespolonej Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Struktury organizacyjne i dyrekcja nowego zakładu mają powstać już w pierwszej połowie przyszłego roku.

W tragedii, do której doszło w maju br., zginęło pięciu górników. Podziemny wstrząs o potężnej sile miał również wpływ na działalność całej spółki. Według wstępnych szacunków wydobycie we wszystkich zakładach JSW wyniesie w tym roku ok. 15 mln t. Mogłoby być większe o ok. 400-500 tys. t, ale w związku z katastrofą nie można było uruchomić wydobycia w polu H kopalni Zofiówka, a cały rejon został odcięty.

- Oprócz tego, że wydobycie będzie mniejsze o pół miliona ton, kolejnym wyzwaniem, z którym musieliśmy sobie poradzić w ostatnich miesiącach, był strach i trauma wśród pracowników dołowych. Trzeba było uspokoić atmosferę i doprowadzić wszystko do normalności. Stopniowo udało się już to zrobić. To jednak na pewno jest dla nas duża strata i właśnie dlatego chcemy sięgnąć po nowe złoża. Musimy to robić, aby produkować taniej – argumentuje Daniel Ozon, prezes JSW.

Bzie-Dębina samodzielną kopalnią
Oprócz planów reaktywacji kopalni Dębieńsko oraz budowy nowego zakładu Jan Karski na Lubelszczyźnie, JSW planuje uruchomić nową kopalnię w swoim mateczniku, czyli w rejonie Jastrzębia-Zdroju. Chodzi o wydzielenie nowego zakładu z zasobów kopalni zespolonej Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, która od nazwy złoża ma nosić nazwę Bzie-Dębina. To złoża bogate w węgiel koksowy (ok. 95 proc. stanowi węgiel typu 35), a zasoby operatywne nowej kopalni szacowane są razem na ponad 180 mln t surowca. Złoże Bzie-Dębina 1-Zachód to prawie 71,5 mln t, natomiast Bzie-Dębina 2-Zachód to 113,8 mln t węgla (w tym drugim przypadku spółka ma już koncesję na jego wydobycie).


Skąd w ogóle wzięła się potrzeba wyodrębnienia nowego zakładu?
- Jak wszyscy doskonale wiedzą, kopalnia zespolona to trzy ruchy. Przez to zarządzanie zakładem jest już na tyle skomplikowane, że uznaliśmy, iż znacznie efektywniejsze będzie wydzielenie z tych struktur i zasobów całkiem nowego zakładu – stworzenie osobnej dyrekcji z osobnymi celami zarządczymi. Dzięki temu będziemy mogli rozpocząć efektywne prace nad produkcją z Bzia. Podjęliśmy taką wewnętrzną decyzję i w kolejnych tygodniach będziemy ją wprowadzali w życie w trakcie posiedzeń zarządu i rozmów w ramach komitetu sterująco-monitorującego, w którym również uczestniczy strona społeczna. To kolejne kroki niebędne do formalnego i organizacyjnego wydzielenia kopalni Bzie-Dębina. W pierwszej kolejności zostanie powołana osobna dyrekcja kopalni i to się stanie w ciągu kilku kolejnych miesięcy – zapowiada szef JSW.

Szyb musi być zazbrojony
Cała inwestycja to, wg Ozona, wydatek rzędu kilkuset milionów złotych, a produkcja węgla w nowym zakładzie powinna się rozpocząć za 4-5 lat. Co ważne, gotowy jest już szyb 1 Bzie, którego głębokość sięga 1164 m. Prace przy jego drążeniu rozpoczęły się w listopadzie 2010 r. Nie obyło się bez problemów, bo na głębokości 290 m specjaliści z firmy Kopex-PBSz natrafili na trudniejsze warunki geologiczne, niż pierwotnie zakładano. To wszystko spowodowało, że prace zostały wstrzymane na 10 miesięcy. Prace zakończyły się ostatecznie jesienią 2016 r. Wcześniej przekop połączył szyb z wyrobiskami sąsiedniej kopalni Zofiówka.

- Jesteśmy w trakcie odbiorów technicznych tego szybu. Teraz szyb musi zostać zazbrojony – podkreśla Ozon. Docelowo, aby kopalnia Bzie-Dębina była w pełni autonomicznym zakładem, trzeba będzie wydrążyć jeszcze jeden szyb.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.