Nowa edycja programu Mój Prąd ruszy we wrześniu

1633681532 wmap3tl80ww unsplash

fot: unsplash.com

Celem nowej odsłony programu Mój prąd będzie m.in. zwiększenie produkcji energii elektrycznej z mikroinstalacji fotowoltaicznych na terenie Polski, co spowoduje wzrost udziału OZE w miksie energetycznym

fot: unsplash.com

We wrześniu ma ruszyć nowa edycja programu Mój Prąd - przekazała prezes NFOŚiGW Dorota Zawadzka-Stępniak. Dodała, że dotacja będzie udzielana dla paneli fotowoltaicznych wraz z magazynami energii. Wymóg powiązania instalacji z magazynem energii będzie obowiązywał od ustalonej daty - dodała.

Szefowa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) Dorota Zawadzka-Stępniak pytana  o przyszłość programu Mój Prąd poinformowała, że program będzie kontynuowany po wakacjach.

Prezes wyjaśniła, że dotacja z Funduszu do instalacji PV byłaby uzależniona od obowiązkowego kupna magazynu energii.

- Zmierzamy w nowym programie, aby magazynowanie energii było obligatoryjne, od ustalonej daty przyłączenia instalacji fotowoltaicznej i magazynu energii - powiedziała Zawadzka-Stępniak. Dodała, że zachowany ma zostać dotychczasowy mechanizm wsparcia.

Do tej pory dotacje z NFOŚiGW można było uzyskać na samą instalację PV lub w powiązaniu z elementami dodatkowymi takimi jak: magazyn energii czy system zarządzania energią. W ostatniej edycji programu nowością były też dotacje do pomp ciepła i kolektorów słonecznych. Wybór tych komponentów nie był obligatoryjny; im szersza w zakresie była inwestycja, tym wyższe było wsparcie z Funduszu, maksymalnie do 58 tys. zł.

Szefowa Funduszu przekazała że tak jak i w poprzednich edycjach, dofinansowanie uzyskać będzie można na inwestycje zakończone tj. zakupione po 1 stycznia 2021 r. i przyłączone w systemie rozliczenia net-billing.

Zawadzka-Stępniak dodała, że na nową edycję Mojego Prądu ma zostać przeznaczone 400 mln zł. Do tej pory we wszystkich edycjach wypłaciliśmy beneficjentom 2,6 mld zł - podkreśliła.

W ostatniej edycji programu, czyli w Moim Prądzie 5.0 złożono: ponad 88,5 tys. wniosków o dotację do zakupu paneli fotowoltaicznych; 4,1 tys. wniosków do systemów zarządzania energią; ponad 5,4 tys. do magazynów ciepła; blisko 10 tys. wniosków do magazynów energii; ponad 15,7 tys. do kupna pompy ciepła i 163 wnioski o dotację do kolektorów słonecznych.

Program Mój Prąd realizowany jest od 2019 r. przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Na wszystkie edycje programu zarezerwowano ponad 3 mld zł. Zgodnie z planem dofinansowane przez Narodowy Fundusz mikroinstalacje fotowoltaiczne mają wygenerować łączną moc ponad 3 GW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Transformacja energetyczna Polski: Co czeka węgiel? Kluczowa konferencja już w październiku

W październiku w Zakopanem, pod auspicjami Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk, spotkają się eksperci z najbardziej prestiżowych ośrodków naukowych naszego kraju. W centrum uwagi pojawią się zagadnienia związane m.in. z bezpieczeństwem energetycznym, rynkiem surowcowym i dekarbonizacją.

Grzegorz Wacławek o przyszłości PGG: Nie możemy zaklinać rzeczywistości

Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.

Likwidacja kolizji elektroenergetycznych na obszarze Tauron Dystrybucja – perspektywa wykonawcy

Na Górnym Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim i w większej części województwa małopolskiego dominującym operatorem systemu dystrybucyjnego jest Tauron Dystrybucja. Praktycznie każda likwidacja kolizji elektroenergetycznej w tym regionie – przy inwestycji drogowej, deweloperskiej, przemysłowej czy nowej farmie PV – odbywa się więc w jego procedurach i pod jego nadzorem. 

Od lanosów i futer dla żon górników do „przegranego życia”. Jak zapamiętałem transformację na Śląsku

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem słowo „transformacja” w kontekście przemian naszego regionu? Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie pamiętam konkretnego wywiadu, artykułu czy filmu, który by mną wstrząsnął i sprawił, że nagle zrozumiałem, czym ta transformacja jest lub jak powinna bądź też nie powinna wyglądać. Doskonale pamiętam jednak moment, w którym po raz pierwszy byłem obserwatorem jej realnych, często dramatycznych skutków, oczywiście nie znając wtedy jeszcze samego pojęcia „transformacja”.