Nowa decyzja URE: Rachunki za prąd wzrosną o 10 proc.

Licznik ARC

fot: ARC

- Ceny narzucone przez URE obowiązywałyby w taryfach socjalnych a reszta odbiorców płaciłaby rynkowo - wymyślili producenci prądu

fot: ARC

Sprzedawcy energii prawdopodobnie zgodzą się na przyjęcie sugerowanych przez Urząd Regulacji Energetyki cen hurtowych. To oznacza wzrost łącznych płatności za prąd i dystrybucję o około 10 proc.

Urząd Regulacji Energetyki wezwał sprzedawców energii do uwzględnienia w kalkulacji cen dla gospodarstw domowych na 2009 rok ceny hurtowej na poziomie 190 zł za 1 MWh. To tylko o około 3 proc. zł mniej, niż regulator chciał w listopadzie. Z ustaleń GP wynika, że przynajmniej sprzedawcy należący do państwowych grup energetycznych PGE, Tauron i Energa złożą wnioski o zatwierdzenie cen na 2009 r. z uwzględnieniem sugestii regulatora. Niektóre z nich URE dostanie już dzisiaj - poinformowała we wtorek \"Gazeta Prawna\".

- Wysyłamy kurierem wniosek zgodny z sugestiami regulatora, a jego przyjęcie będzie oznaczało dla naszych klientów, gospodarstw domowych, wzrost cen energii o około 19,3 proc. - mówi Leszek Kosiorek, prezes EnergiaPro Gigawat z grupy Tauron.

Sprzedawcy przewidują, że wzrost cen energii o 19-21 proc., a tak go przeważnie oceniają, będzie oznaczał około 10-proc. wzrost opłat na rachunkach, czyli za prąd i jego dystrybucję łącznie. Podobnie uważa regulator.

- Jeśli wszystkie przedsiębiorstwa zastosują się do stawek ogłoszonych przez prezesa URE i prezydent podpisze ustawę o podatku akcyzowym to wzrost rachunków dla odbiorcy w przeciętnym gospodarstwie domowym, o zużyciu około 2 tys. kWh rocznie, wyniesie ok. 10 proc., tj. około 8 zł brutto za miesiąc - mówi Agnieszka Głośniewska z URE.

Dodaje, że byłby to skutek wzrostu cen prądu o około 21 proc. i niewielkiego spadku cen dystrybucji z powodu zmniejszenia opłaty przejściowej, czyli wartości rekompensat za rozwiązanie kontraktów długoterminowych.

Na spadku opłaty przejściowej zarobimy jednak niewiele, bo sam regulator podał, że nasze rachunki, w związku ze zmniejszoną opłatą za rozwiązanie tych kontraktów, będą niższe o 2,6 proc.

- Składamy wniosek zgodny z sugestią URE po to, żeby zminimalizować straty. Takiej ceny, jakiej oczekuje URE, nikt nie ma w kontraktach. Jej przyjęcie oznacza około 1 mln zł straty miesięcznie, ale pozostanie przy starych cenach oznaczałoby jeszcze większe straty. Liczymy, że nowe ceny wejdą w życie w połowie stycznia - mówi szef jednego z państwowych sprzedawców.

Dodaje, że jeśli pod wpływem działań rządu i regulatora ceny hurtowe nie spadną, to firmy będą składać za jakiś czas wnioski o kolejne podwyżki cen. Natomiast gdyby ceny hurtowe spadły, to możliwe byłoby utrzymanie cen detalicznych. Chodzi o to, że sprzedawcy energii nie mają jeszcze kupionej energii na cały 2009 r. Oznacza to, że jeśli teraz kupowaliby w hurcie energię taniej niż do tej pory, to średnia cena mogłaby umożliwić utrzymanie przez cały rok cen sugerowanych przez URE.

Jednak nie wszyscy sprzedawcy godzą się na straty, chociażby krótkotrwałe.

- Składamy wniosek do URE oparty na kontraktach zawartych do tej pory, ale nie z ceną 185 zł, bo za tyle nie można było kupić energii na 2009 rok. Nie możemy składać wniosku, który będzie narażał firmę na straty. Wystąpimy do firm, z którymi mamy kontrakty, o obniżenie cen do 185 zł, a jeśli to zrobią, automatycznie przeniesiemy obniżki na klientów - mówi Grzegorz Lot, dyrektor ds. sprzedaży Vattenfall Sales Poland.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie

Ceny gazu w Europie rosną po zniżkach we wtorek. Na rynkach słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie - informują maklerzy.

Fundusz naftowy nigdy nie był tak bogaty

Norweski fundusz naftowy SPF nigdy nie był tak bogaty. Na koniec czerwca 2026 r. wartość największego na świecie państwowego funduszu majątkowego osiągnęła rekordowe 2,28 bln dol. W pierwszym półroczu zarobił około 176,3 mld dol. - podał w środę zarządzający nim Nicolai Tangen.

Najdłuższy most w Śląskiem gotowy w 90 procentach. Otwarcie jeszcze w tym roku

Gigantyczny most na Odrze, który zastąpi przeprawę promową i połączy gminy Nędza i Rudnik w powiecie raciborskim, może zostać oddany do użytku już pod koniec tego roku, czyli ponad miesiąc wcześniej, niż zakładano. - To jedna z największych i najbardziej wyczekiwanych inwestycji drogowych w regionie – podkreślają w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego.

Tusk do energetyków: Transformacja nie oznacza odejścia od dorobku polskiej energetyki

Transformacja energetyczna nie oznacza odejścia od dorobku branży; jej powodzenie zależy od wykorzystania potencjału ludzi, firm i regionów, które od lat budowały bezpieczeństwo energetyczne Polski - zaznaczył premier Donald Tusk w liście skierowanym do energetyków z okazji ich święta.