Deja: W 2026 r. wyprodukujemy o 1 mln ton węgla więcej, niż zakładaliśmy

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja poinformował w środę, że ze względu na rosnący popyt na węgiel energetyczny, spółka wyprodukuje w tym roku o 1 mln ton węgla więcej, niż planowała i sprzeda o 3 mln ton węgla więcej.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja poinformował w środę, że ze względu na rosnący popyt na węgiel energetyczny, spółka wyprodukuje w tym roku o 1 mln ton węgla więcej, niż planowała i sprzeda o 3 mln ton węgla więcej.

Prezes PGG wziął w środę udział w panelu otwierającym Future Mining Forum & Expo 2026 w Katowicach, pod hasłem: Górnictwo w nowym porządku. Był tam pytany o wyzwanie związane z łączeniem narzuconego przez Unię Europejską kierunku transformacji górnictwa węgla energetycznego z kwestią zdolności wydobywczych.

Perspektywy zapisane w dokumentach rządowych

Jak wyjaśnił, PGG ma zapisane w dokumentach rządowych i umowie społecznej dla górnictwa węgla kamiennego perspektywy, z których wynika, że pozostaje ona filarem bezpieczeństwa energetycznego Polski. Przypomniał, że Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) w wariancie WEM zakłada 28 mln ton zużycia w 2030 r. i PGG czuje się odpowiedzialna, aby to paliwo do elektrowni węglowych dostarczyć.

Deja przytoczył dane, z których wynika, że statystycznie ponad 5,9 mln Polaków ma w 100 proc. energię elektryczną pochodzącą z węgla PGG, a 3,9 mln ciepło systemowe. Ponad 1,1 mln Polaków zaopatruje się w węgiel PGG do celów grzewczych. Ogółem więc 10,9 mln Polaków korzysta z paliwa PGG.

Prezes PGG zaznaczył również, że w zgodnie z KPEiK w okresie transformacji głównym źródłem pokrycia popytu na węgiel kamienny energetyczny będzie wydobycie krajowe, a import powinien mieć charakter uzupełniający. Przypomniał, że 90 proc. importu węgla energetycznego do Polski pochodzi z Kazachstanu i z Kolumbii.

- Jak pokazuje przykład cieśniny Ormuz, te dostawy mogą być zachwiane. Także gwarantem bezpieczeństwa i gwarantem stabilnych cen dla polskiej energetyki, a tym samym tego, aby energia w gniazdku Polaka była tania jest (to), żeby PGG funkcjonowała i węgiel dostarczała - stwierdził Deja.

Zastrzegł, że 2026 r. jest inny, niż poprzednie lata, pod względem zapotrzebowania na węgiel. - Jeszcze w grudniu ub. roku rozmowy z energetyką przebiegały w duchu tego, że nie będzie potrzeba takiej ilości węgla, jaką zaplanowaliśmy. Dzisiaj wiemy, że tego węgla energetycznego potrzeba dużo więcej - oświadczył.

- W porównaniu z tym, co zakładaliśmy w grudniu ub. roku, wyprodukujemy do końca roku ponad 1 mln ton więcej, niż planowaliśmy, mimo tego, że jesteśmy w gruntownym procesie transformacji. Ponad 5 tys. pracowników do końca roku odejdzie z naszej firmy, zamknęliśmy dwa Ruchy i dzięki temu nastąpiła poprawa rentowności spółki, poprawa efektywności - mówił Deja.

Poinformował, że po raz pierwszy od kilku lat efektywność wydobycia w PGG zwiększyła się o 10 proc., przy ograniczeniu kosztów jednostkowych o 8 proc. 

- To wszystko dlatego, że jesteśmy w procesie restrukturyzacji. Mamy narzędzia, które dał nam rząd i ustawa górnicza. Dzięki nim zwiększyliśmy przychody o prawie 1,5 mld zł w tym roku. To jest spowodowane naszą polityką sprzedażową - stwierdził prezes PGG.

Uściślił, że zapotrzebowanie na węgiel z energetyki spowodowało, że zwały węgla, które jeszcze w grudniu ub. roku w PGG wynosiły ponad 2 mln ton, na koniec br. będą praktycznie bliskie zera. 

- Czyli sprzedamy więcej, niż zakładaliśmy w grudniu ub. roku o prawie 3 mln ton - zaakcentował Deja, wyrażając dumę, że praktycznie cały wzrost zapotrzebowania został pokryty węglem energetycznym z PGG

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bogdanka ma aneks z Grupą Azoty Puławy dotyczący umowy sprzedaży węgla energetycznego

Bogdanka podpisała z Grupą Azoty Zakłady Azotowe Puławy aneks do wieloletniej umowy sprzedaży węgla energetycznego - poinformowały spółki w komunikatach.

Zwiększone zainteresowanie unijnym programem "Droga do zatrudnienia po węglu"

Nieco ponad 2,2 tys. osób skorzystało lub korzysta obecnie z unijnego programu "Droga do zatrudnienia po węglu" - poinformował w czwartek prezes ARR Maciej Sytek. Z powodu wzrostu zainteresowania programem wstrzymany został nabór dla osób niezwiązanych z ZE PAK.

Czy po zakończeniu działalności kopalń odnotowano kolejne zapadliska w Olkuszu i Bolesławiu?

W trzecim kwartale 2026 roku nie odnotowano żadnego nowego zapadliska w rejonach byłych kopalń Olkusz-Pomorzany, Bolesław i Olkusz – wynika z kwartalnego komunikatu zespołu ds. byłej eksploatacji zawałowej ZGH Bolesław. Służby ujawniły natomiast jedną deformację nieciągłą w Lasach Państwowych, która powstała prawdopodobnie na przełomie 2023 i 2024 roku.

Jak poprawić bezpieczeństwo w kopalniach? Dotyczyła tego narada WUG i PIP

Przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy i Wyższego Urzędu Górniczego rozmawiali o bezpieczeństwie pracy w zakładach górniczych.