Prof. Marzena Czarnecka: Ministerstwo Przemysłu na pewno będzie na Śląsku

fot: Maciej Dorosiński

- Jestem z tego bardzo dumna, że administracja centralna wraca na Śląsk i że podniesie rangę Śląska - podkreśliła minister przemysłu prof. Marzena Czarnecka

fot: Maciej Dorosiński

Ministerstwo Przemysłu na pewno będzie na Śląsku – zapewniła prof. Marzena Czarnecka, która jest szefową tego nowego resortu. Minister spotkała się w piątek, 29 grudnia, z dziennikarzami w Katowicach i przedstawiła plan pracy. Przyznała, że najpilniejszym zadaniem Ministerstwa Przemysłu będzie zatwierdzenie wniosku notyfikacyjnego dot. umowy społecznej ws. górnictwa. W tej sprawie w styczniu będzie rozmawiać w Brukseli.

- Jak Państwo doskonale wiedzą, od dwóch lat takie postępowania toczą się przed Komisją Europejską i nie udało się moim poprzednikom dopiąć tego tematu. Mam nadzieję, że to się uda w najbliższym terminie. Ten najbliższy termin to jest połowa stycznia 2024 r. Wybieram się do Brukseli i mam nadzieje, że tam przeprocedujemy ten wniosek, który jest od dwóch lat, że tak powiem „w zamrażarce” – powiedziała szefowa resortu przemysłu.

- Myślę, że powinniśmy zacząć od tego, żeby się spotkać z komisarzami europejskimi, ustalić dlaczego Komisja tego nie dokonała. Ten wniosek był aktualizowany w maju 2022 r. No i mam nadzieję, że to zostanie przeprocedowane – dodała w kwestii notyfikacji, odpowiadając na pytania dziennikarzy.

Minister Czarnecka odniosła się także do organizacji pracy samego resortu.

- Obsługę Ministerstwa Przemysłu zgodnie z rozporządzeniem premiera Donald Tuska będzie wykonywało Ministerstwo Aktywów Państwowych i Śląski Urząd Wojewódzki – powiedziała i dodała, ze będą konieczne zmiany w ustawie o działach administracji i przypisania poszczególnych działów do nowego resortu.

- Część już została przepisana z Ministerstwa Aktywów Państwowych, bo takie rozporządzenie zostało wydane przez premiera. Drugą częścią oczywiście jest ustalenie siedziby tzw. docelowej. Ona na pewno będzie na Śląsku. Co do kompetencji to ministerstwo ma się zajmować kopalinami, czyli górnictwem jako takim. Druga część tych naszych obowiązków to jest kwestia energetyki, ale w zakresie paliw kopalnych - wyjaśniła prof. Czarnecka.

- Jestem z tego bardzo dumna, że administracja centralna wraca na Śląsk i że podniesie rangę Śląska, regionu, nie tylko na arenie europejskiej, ale również międzynarodowej – dodała minister.

Odniosła się także do przyszłości regionu.

- Transformacja energetyczna jako taka jest bardzo ważnym wyzwaniem i  stoi przed tym regionem. Bardzo bym nie chciała, aby Śląsk kojarzył się tylko z surowcami. Dlatego mam nadzieje, że początek tej transformacji będzie właśnie tu, na Śląsku – przyznała.

Minister była także pytana m.in. o zmiany w zarządach spółek węglowych, przyszłość kopalń oraz środki na dopłaty do redukcji mocy produkcyjnych w kopalniach. Wyjaśniła, ze konkursy do zarządów będzie organizować i koordynować Ministerstwo Aktywów Państwowych. Dodała, że w spółkach tych konieczne będzie przeprowadzenie audytu otwarcia. W sprawie przyszłości kopalń zapewniła, że będą one funkcjonować tak długo, jak długo będą w nich zasoby. W sprawie dopłat powiedziała wprost, że są one zagrożone.

- W chwili obecnej dopłaty do produkcji dla kopalń są zagrożone. Te dopłaty znajdują się w ustawie okołobudżetowej, która jak doskonale wszyscy wiemy została zawetowana przez prezydenta. Tam jest zabezpieczone te 7 miliardów. Dopóki to weto będzie, to tych pieniędzy nie ma - powiedziała minister Czarnecka.

Stworzona na kanwie Umowy społecznej z 2021 roku ustawa umożliwia subwencjonowanie kopalń w postaci budżetowych dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych. Przykładowo w ub. roku Polska Grupa Górnicza otrzymała z tego tytułu ok. 1,4 mld zł: 800 mln zł w gotówce oraz 600 mln zł w obligacjach. Na początku tego roku spółka zadeklarowała niekorzystanie z dotacji w roku 2023. W 2024 r. będzie jednak potrzebować wsparcia, co jesienią potwierdził zarząd PGG.

Przypomnijmy, że w grudniu do Sejmu trafiła autopoprawka do rządowego projektu przyszłorocznej ustawy okołobudżetowej. W projekcie ustawy budżetowej na rok 2024 został określony limit wydatków dla podmiotów górnictwa węgla kamiennego w kategorii dotacje celowe na poziomie ponad 1,9 mld zł, w tym na dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych na poziomie 904 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.