Notowania polskiej gospodarki coraz bardziej optymistycznie

1494501908 marian szolucha afibvistula

fot: AFIB Vistula

Zdaniem eksperta już za rok realne byłoby osiągnięcie przez Polskę progu 4 proc. PKB

fot: AFIB Vistula

- Świat patrzy na polską gospodarkę coraz bardziej optymistycznie, o czym świadczy podniesienie przez Komisję Europejską prognozy dynamiki polskiego PKB w 2017 r. do 3,5 proc. z 3,2 proc. - uważa dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

W czwartek ekonomiści Komisji Europejskiej podwyższyli prognozę dynamiki polskiego PKB w 2017 r. do 3,5 proc. z 3,2 proc. wcześniej, a w 2018 r. do 3,2 proc. z 3,1 proc.

- Jest to kolejna prognoza zweryfikowana in plus, tym razem przez podmiot międzynarodowy, wszystko wskazuje na to, że świat patrzy na przyszłość polskiej gospodarki coraz bardziej optymistycznie. Trudno się temu dziwić, bo twarde dane makroekonomiczne jak eksport czy bezrobocie, które spadło w kwietniu do rekordowo niskiego poziomu 7,7 proc. były bardzo dobre - powiedział Szołucha.

Jego zdaniem właściwie jedynym wskaźnikiem, który rzuca nieco cienia jest dynamika inwestycji.
- Jej poprawy spodziewamy się na przełomie drugiego i trzeciego kwartału. Jeśli te oczekiwania się spełnią, to będziemy mogli mówić o trwałej poprawie i o naprawdę dobrych prognozach na przyszłość dla naszej gospodarki właściwie we wszystkich wymiarach. Zarówno w tych wymiarach stricte ekonomicznych, mam tu na myśli wzrost PKB, inwestycje, konsumpcję, produkcję przemysłową, a także w wymiarach bardziej społecznych jak stopa bezrobocia, poziom wynagrodzeń, malejący obszar ubóstwa - dodał.

Jego zdaniem, jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, w negatywnym tego słowa znaczeniu i jeśli żaden czynnik nie zadziała ujemnie na naszą gospodarkę, żaden czynnik zewnętrzny, to powoli będziemy zbliżali się do "szklanego sufitu", którego od dobrych kilku lat nie możemy przebić, a którym jest poziom wzrostu naszej gospodarki wynoszący 4 proc.
- Jeśli ten poziom przebijemy, będzie to ostatecznym potwierdzeniem pozytywnego trendu - powiedział Szołucha.

Uważa on, że progu 4 proc. nie uda się przekroczyć w tym roku i prawdopodobnie nie w przyszłym. Będzie to możliwe dopiero w 2019 roku, chyba, ze poprawi się koniunktura, także u naszych najważniejszych partnerów gospodarczych, handlowych na czele z Niemcami.

- Wtedy ten poziom mógłby być osiągnięty już w 2018, ale własnymi siłami mamy możliwość dojść do niego w 2019 - stwierdził.

- Poprawia się sytuacja na każdym polu, zarówno wyników naszej gospodarki jak i na polu wyników finansów publicznych. Coraz więcej pieniędzy wpływa do budżetu państwa, deficyt jest mniejszy niż zakładano w ustawie budżetowej. Nawet te optymistyczne założenia, które krytycy nazywali nierealistycznymi, okazują się możliwymi do przebicia i są przebijane - powiedział Szołucha.

Uważa on, że mamy prawo być optymistami, choć rząd, a zwłaszcza ministrowie odpowiedzialni za politykę gospodarczą, spoczywać na laurach nie powinni. Jego zdaniem poprawia się sytuacja zwłaszcza w budżecie, jest lepiej zwłaszcza w wymiarze społecznym, niemniej jednak dopiero rozruszanie drugiej strony gospodarki - strony podażowej, produkcyjnej, pozwoli na osiągnięcie równowagi makroekonomicznej na przyzwoitym poziomie.

- Jak wiadomo z podstaw ekonomii, popyt musi być równoważony przez podaż, to znaczy zgłaszany przez gospodarstwa domowe coraz większy popyt musi się spotkać z odpowiedzią polskich przedsiębiorstw, czyli z odpowiednim poziomem podaży - powiedział.

- Jeśli zostaną zrealizowane ułatwienia dla prowadzenia i zakładania działalności gospodarczej założone w planie wicepremiera Morawieckiego, jeśli tego wzmożonego popytu nie przejmie zagranica i jeśli w wyniku tego spodziewanego popytu nie wybuchnie inflacja, a odpowiedzą na niego polskie przedsiębiorstwa za pomocą swoich inwestycji i większej produkcji, wówczas będziemy mogli mówić, że znaleźliśmy się na takiej dynamicznej ścieżce zrównoważonego wzrostu gospodarczego - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.