Norweska turbina to ażurowy prostopadłościan z wytrzymałych rur o wysokości 324 m, czyli o 24 m wyższej od Wieży Eiffla

fot: ARC

Dyskusję podczas Konferencji PSEW 2021 zdominują analizy eksperckie oraz debaty uczestników o wpływie energetyki wiatrowej na odbudowę gospodarki po pandemii COVID-19

fot: ARC

Jedną ze słabych stron odnawialnych źródeł energii, jest zajmowanie nieproporcjonalnie dużej powierzchni terenu w stosunku do wytwarzanej energii. Problem ten próbują rozwiązać dwa projekty gigantycznych turbin wiatrowych.

Norweski projekt takiej turbiny prezentuje czasopismo naukowe Recharge. Twierdzi ono, że jest to pomysł futurystyczny, ale realny do wykonania w praktyce. Drugi projekt omawia australijski portal internetowy Renews. Naukowe media wymieniają ich zalety techniczne i ekonomiczne, pomijając specjalność naukową, która nosi nazwę architektury krajobrazu. Ta zaś w tej sprawie, gdyby mogła, to wołałaby o pomstę do nieba.

Ażurowy prostopadłościan
Najprościej przedstawiając, konstrukcję norweskiej turbiny, to jest to ażurowy prostopadłościan z wytrzymałych rur o niezwykłej wysokości wynoszącej 324 m, czyli o 24 m wyższej od Wieży Eiffla. Umieszczono na niej 25 mniejszych turbin wiatrowych w układzie szachownicy. Cała ta konstrukcja jest zakotwiczona w dno oceanu tak, że uniemożliwia to jej przewrócenie przez wiatr i wzburzone fale. Twórcą tej turbiny wiatrowej jest firma Wind Catching Systems (WCS) z Oslo.

Firma ta zapewnia, że jej turbina będzie w ciągu roku generować pięć razy więcej energii, aniżeli każda inna turbina wiatrowa. Dotychczas największa na świecie konwencjonalna turbina wiatrowa – Vestas V236 psiadała moc 15 MW. Norweska turbina zapewnia wytwarzanie energii, która może wystarczyć dla ludności 80 tysięcznego miasta.

Dzięki szeregowi małych turbin stworzony w ten sposób „pływający łapacz wiatru” eliminuje potrzebę stosowania masywnego pojedynczego elementu. Wytwarzana przez niego energia rośnie wykładniczo wraz z prędkością wiatru, podczas gdy konwencjonalne turbiny ograniczają produkcję energii powyżej 11-12 m/s poprzez pochylanie łopat. Oznacza to, że turbiny nowej konstrukcji będą łatwiejsze w produkcji, instalacji i konserwacji.

Ta gigantyczna turbina, w całości może być budowana na lądzie i przy pomocy holowników dostarczana na miejsce przeznaczenia. Prace konserwacyjne można prowadzić na miejscu, bez korzystania z pływających dźwigów i statków. Firma ocenia żywotność tej turbiny wiatrowej na ok. 50 lat, w przeciwieństwie do istniejących, które ulegają zużyciu, już po 30 latach. Pod względem ekonomicznym koszt wytwarzania energii jest zbliżony do pochodzących z podobnych źródeł. Firma zapowiada jednak, że jest to prototyp, a prowadzone dalej prace i usprawnienia, obniżą koszta wytwarzania energii.

Najcięższa turbina wiatrowa
Australijski portal Renews  podał informację o chińskiej konstrukcji największej na świecie turbiny wiatrowej firmy Ming Yang, która wprowadziła na rynek prototyp turbiny morskiej o mocy 16 MW z wirnikiem o średnicy 242 m, z łopatami o długości 118 m i powierzchnią obrotu skrzydeł 46 000 m2, co odpowiada wielkości sześciu boisk piłkarskich!

Turbina ta o symbolu MySE 16.0-242 może generować 80 000 MWh energii elektrycznej rocznie, co wystarczy do zasilenia ponad 20 000 gospodarstw domowych. Według Ming Yanga może ona wyeliminować ponad 1,6 mln ton emisji CO2 w ciągu zaprojektowanego 25-letniego okresu eksploatacji.

Prototyp ma być testowany w 2022 r., a jego produkcja komercyjna ma rozpocząć się w 2024 r. W firmie, która stworzyła ten prototyp, realizowany jest program turbin wiatrowych o mocy 15 MW +.

O gigantycznym wymiarze tej turbiny świadczy jej waga, którą przelicza się według wskaźnika 37 ton, na 1 MW, czyli 15 MW to 453 tony! Dla porównania – waga amerykańskiego czołgu Leopard wynosi 55 t.

Na szczycie tego wiatraka znajduje się wieża widokowa. Należy spodziewać się, że w najbliższych latach powstaną tam nowe tego typu konstrukcje, które będzie można dostosować do różnych warunków morskich, od podatnego na tajfuny Morza Południowochińskiego po stale wietrzne Morze Północne w Europie.

Monstrum
Słownik języka polskiego PWN termin ten definiuje, jako „stwór o wyglądzie budzącym strach lub obrzydzenie”. Do tych gigantycznych wiatraków można zastosować jedno i drugie określenie. Nie ma co się łudzić, że te konstrukcje będą jakąkolwiek ozdobą krajobrazu. Oba te wiatraki zamontowane w terenie, lub nawet na pełnym morzu, będą przypominać monstra z obrazu Hieronima Boscha „Piekło”, lub jak kto woli „Wieżę Babel”.

Jest wielce prawdopodobne, że organizacje promujące ochronę środowiska nie dopuszczą do upowszechnienia tego rodzaju farm wiatrowych.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

Kiedyś te lokomotywy woziły węgiel, teraz trafiły do sprzedaży

PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka w poniedziałkowym raporcie giełdowym. Środki mają wesprzeć realizację działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polską gospodarkę

Dane o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw wskazują m.in. na ograniczony wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę - ocenił starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski, komentując wtorkowe dane GUS.