Norwegia ogranicza wydobycie ropy. Paliwa będą drożeć

fot: ARC

Cena ropy naftowej, która spadała od połowy 2014 r., zaczęła odbijać przed połową lutego

fot: ARC

Norwegia ograniczy wydobycie ropy naftowej - poinformowała na oficjalnej stronie norweskiego Ministerstwa Ropy Naftowej i Energii Tina Bru, szefowa resortu. Ograniczenia wejdą w życie w czerwcu i potrwają do grudnia 2020 r. Ograniczenie produkcji ropy Brent przez Norwegię może oznaczać początek podwyżek cen paliw na polskim rynku.

Powodem ograniczenia produkcji jest wywołany koronawirusem spadek popytu na ropę na światowych rynkach i jej niskie ceny, powodujące spadek opłacalności produkcji. Według norweskiego resortu ropy, narzucone przez rząd cięcia produkcji przyczynią się do szybszej stabilizacji rynku ropy, niż zapewniłby to sam mechanizm rynkowy.

- Mamy teraz do czynienia z niezwykłą sytuacją na rynku ropy. Zarówno producenci, jak i konsumenci są obsługiwani przez stabilny rynek. Już wcześniej powiedzieliśmy, że rozważymy obniżkę produkcji w Norwegii, jeśli inne duże kraje-producenci zdecydują się na podobną obniżkę - poinformowała Tina Bru, Minister Ropy Naftowej i Energii. - Decyzja o ograniczeniu wydobycia ropy naftowej w Norwegii została podjęta w sposób niezależny i w celu ochrony norweskich interesów. 

O zmniejszeniu produkcji ropy zdecydowała już grupa państw zrzeszonych w OPEC i stowarzyszonych w ramach OPEC+. Ograniczenia wejdą w życie w maju 2020 r. i mają na celu stabilizowanie rynku. Norwegia - której wydobycie stanowi około 2 proc. światowej produkcji ropy - nie jest objęta tą współpracą. Jednak podczas nadzwyczajnego spotkania ministrów energii na szczycie G20 w kwietniu kraje zobowiązały się do podjęcia niezbędnych środków w celu zapewnienia stabilności na rynkach energii.

- W czerwcu zmniejszymy norweską produkcję ropy o 250 000 baryłek dziennie i o 134 000 baryłek dziennie w drugiej połowie roku. Ponadto rozpoczęcie produkcji na kilku polach wydobywczych zostanie przesunięte na 2021 r. Całkowita produkcja norweska w grudniu 2020 r. będzie o 300 000 baryłek dziennie niższa niż planowano. Ograniczenia potrwają do końca roku - wyjaśnia minister Bru.

Cięcie produkcji o 250 000 baryłek dziennie w czerwcu 2020 r. oznacza, że ze swojego szelfu Norwegia pozyska 1 609 000 baryłek dziennie. Cięcie o 134 000 baryłek dziennie w drugiej połowie roku ograniczy produkcję do 1 725 000 baryłek dziennie.

Ograniczenie produkcji zostanie rozdzielone na poszczególne pola wydobywcze w postaci nowych zmienionych pozwoleń na produkcję. Jednak norweski rząd zapowiada, że w przypadku poszczególnych firm wydobywczych w pierwszej kolejności przeprowadzi konsultacje.

- Ograniczenie obejmie pola naftowe na norweskim szelfie kontynentalnym i będzie sprawiedliwie przypisywane do poszczególnych pól, a tym samym do odpowiednich przedsiębiorstw. Spowoduje to ograniczenie produkcji wyłącznie dla spółek naftowych. Pola gazowe nie będą objęte zmianami, więc ograniczenie nie wpłynie na norweską produkcję gazu lub norweski eksport gazu - mówi Tina Bru.

Do końca drugiej połowy 2020 r. oczekuje się stopniowego wzrostu światowego popytu na ropę w miarę wznawiania aktywności gospodarczej. Ale obecnie niskie ceny ropy będą miały wpływ na światową produkcję ropy naftowej w przyszłości. 

Norwegia produkuje ropę przy stosunkowo niskich kosztach. Jeżeli jednak światowe zapasy surowca nie zmaleją, produkcję będzie trzeba obniżać dalej. W Norwegii dotknie to operatorów i producentów, którzy planowali uruchomienie swoich pól wydobywczych jeszcze w 2020 roku. W grudniu tego roku nowe pola miały produkować 166 tys. baryłek ropy dziennie. Nie będą.

Najnowsze szacunki Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) z połowy kwietnia sugerują spadek popytu na ropę o ok. 23 procent (23 miliony baryłek dziennie) w drugim kwartale tego roku. W wyniku sytuacji na rynku ceny ropy spadły o około 70 procent od początku 2020 r. Ograniczenie produkcji ropy Brent przez Norwegię może oznaczać początek podwyżek cen paliw również na polskim rynku.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.