Nord Stream odpali toksyczną bombę?

Grozi nam katastrofa w Bałtyku - ostrzega Hanna Foltyn-Kubicka, europosłanka PiS, członkini Intergrupy Bałtyckiej w PE. Nord Stream budując gazociąg po dnie morza będzie musiał zdetonować znajdujące się tam miny morskie. Problem w tym, że nawet niewielka eksplozja może doprowadzić do uwolnienia zalegających pod dnem gigantycznych pokładów dioksyn.

Jak pisze na swoim blogu Foltyn-Kubicka, w latach 1940–1984 Finowie wpuścili do Bałtyku ogromne ilości odpadów pozostałych po produkcji papieru. Zalegają one na dnie Zatoki Fińskiej i zawierają między innymi bardzo niebezpieczne dla zdrowia dioksyny.

- To właśnie zatrucie ową substancja było przyczyną niedawnej serii zgonów niemowląt w Chinach. Jej działanie mogliśmy także obserwować na przykładzie nieudanej próby pozbawienia życia Prezydenta Wiktora Juszczenki podczas Pomarańczowej Rewolucji - podkreśla europosłanka.

Obecnie chemikalia te nie stanowią zagrożenia ani dla ludzi, ani dla środowiska. Mimo, że zalegają zaledwie kilkadziesiąt centymetrów pod dnem morza, ekolodzy uspokajają, że dopóki leżą tam spokojnie, to ich rozpuszczanie następuje powoli, a stężenie trucizny nie jest szkodliwe.

Tykająca bomba chemiczna?

Sytuacja może jednak ulec zmianie - i to w bardzo gwałtowny sposób. Wszystko przez plany niemiecko-rosyjskiego konsorcjum Nord Stream, które chce położyć gazociąg na dnie Bałtyku. Zgodnie z projektem, rura ma przebiegać także przez obszar skażony dioksynami. Pech chce, że rejon ten jest także usiany kilkuset minami morskimi z okresu II Wojny Światowej. Flota Armii Czerwonej zatopiła je tam po zwycięskiej II Wojnie Światowej.

Takie ładunki wybuchowe to dla projektu gazociągu oczywiście ogromne zagrożenie - i dlatego trzeba się ich pozbyć. W jaki sposób? Jak pisze na swojej stronie internetowej Nord Stream, najłatwiej i najbezpieczniej będzie je po prostu zdetonować.

Jak pisze na blogu Foltyn-Kubicka, która jest członkiem Intergrupy Bałtyckiej w PE, koncern chce w sumie przeprowadzić od 30 do 900 eksplozji na przestrzeni 100 dni. - Nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, żeby uświadomić sobie, jakie będzie to miało następstwa dla środowiska naturalnego. Ogromne ilości rakotwórczych i toksycznych dioksyn przez ponad 3 miesiące będą dokładnie mieszane z wodą morską, zatruwając bałtycką faunę i florę - podkreśla.

Na alarm biją też Finowie. W połowie marca rozpoczął się proces konsultacji poprzedzających wydanie zgody władz fińskich na budowę gazociągu. Rura ma przebiegać w odległości zaledwie 20-30 kilometrów od wybrzeży Finlandii, zatem naruszenie pokładów dennych oznaczałoby dla mieszkańców nadmorskich gmin prawdziwą katastrofę.

Nord Stream uspokaja

Nord Stream jednak uspokaja. W rozmowie z portalem tvn24.pl rzeczniczka koncernu Irina Wasiljewa zapewniła, że przygotowanie fragmentu dna morza, przez który będzie przebiegać rura, będzie prowadzone ze szczególną ostrożnością. - Zajmie się tym zewnętrzna firma pod kontrolą międzynarodowych obserwatorów - podkreśliła.

Koncern twierdzi też, że trasa gazociągu została tak zaplanowana, by ominąć jak najwięcej spoczywających na dnie ładunków wybuchowych. Jak zapewnia, ostatecznie ma być ich \"jedynie\" 30, wszystkie mają zostać detonowane do końca roku.

Nord Stream milczy jednak w kwestii dioksyn. Na nasze pytanie w tej sprawie wysłane mailem otrzymaliśmy jedynie wymijającą odpowiedź, w której nie ustosunkowano się do problemu chemikaliów. Koncern poinformował jedynie, że wciąż trwają badania dna morza pod kątem ewentualnych pokładów toksycznych chemikaliów, a przy realizacji projektu pod uwagę brane będą także względy ekologiczne.

Na milczenie w tej sprawie zwraca uwagę także Foltyn-Kubicka. - Najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że w oficjalnych wynikach badań wpływu budowy gazociągu północnego na środowisko naturalne przedstawionych przez Nord Stream nie ma ani jednego słowa na temat dioksyn. Niestety – to, że przedstawiciele koncernu nie mówią o problemie nie sprawi, że on zniknie - pisze na swoim blogu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.