Nord Stream 2: wśród zachodnich sąsiadów coraz więcej wątpliwości

1477730625 nord stream gazociag nord stream com

fot: nord-stream.com

Komisja Europejska podjęła decyzję, dzięki której rosyjski Gazprom będzie mógł znacznie zwiększyć wykorzystywanie gazociągu OPAL, czyli lądowej odnogi Nord Streamu

fot: nord-stream.com

- Niemcy są do tej pory stali w swoim poparciu dla Nord Stream 2, ale jest kilka czynników, które testują stałość tego podejścia- mówi w rozmowie z PAP ekspertka OSW Agata Łoskot-Strachota. Groźba amerykańskich sankcji, coraz ostrzejsza dyskusja w UE - to tylko niektóre z nich.

Kwestia budowy gazociągu Nord Stream 2, który ma biec na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w roku 2011 gazociągu Nord Stream i pozwolić na bezpośrednie przesłanie z Rosji do Niemiec w sumie do 110 mld m sześc. gazu rocznie, dzieli Polskę i Niemcy. Dla naszego zachodniego sąsiada to projekt przede wszystkim komercyjny, dzięki któremu do Europy ma trafić duża ilość taniego paliwa. Dla Polski, Ukrainy, dla której powstanie Nord Stream 2 praktycznie oznacza koniec tranzytu gazu na zachód, oraz dla krajów naszego regionu planowany gazociąg nie tylko spowoduje wzrost zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego. Przede wszystkim pozwoli Rosji zdominować europejski rynku gazu i zwiększyć jej uzależnienie od siebie.

Jak zauważa w rozmowie z PAP ekspertka Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia Agata Łoskot-Strachota, w ostatnich miesiącach nastąpiła zmiana niemieckiej retoryki w odniesieniu do Nord Stream 2.

- To dotyczy nie tylko samej kanclerz Angeli Merkel, ale i wszystkich wysokich rangą niemieckich urzędników. Oprócz aspektu komercyjnego zaczęli oni zauważać aspekt polityczny budowy tego gazociągu - mówi.

Tyle tylko, że mówiąc o politycznym kontekście budowy NS2, niemieccy oficjele zawężają go do kwestii tranzytu przez Ukrainę i wynikających z tego konsekwencjach.

- Nie wspominają o strategicznych obawach krajów środkowoeuropejskich i skandynawskich oraz Komisji Europejskiej związanych z bezpieczeństwem czy dyweryfikacją dostaw gazu na nasze rynki - podkreśla ekspertka.

W jej opinii, niemiecki stosunek do Nord Stream 2 wynika po pierwsze z tego, że budowa nowej magistrali wzmocni pozycję naszych zachodnich sąsiadów jako europejskiego hubu gazowego. Po drugie, w stosunkach z Rosją niemiecka filozofia zakłada, że dzięki bliskiej współpracy gospodarczej można zapewnić stabilność i poprawę stosunków politycznych.

- Z naszego punktu widzenia wygląda to zupełnie inaczej, bo mamy zupełnie inne doświadczenia. Dawniej, ale i całkiem niedawno, mieliśmy problemy z dostawami rosyjskiego gazu i mimo że jesteśmy stałym klientem Gazpromu, wcale go taniej nie kupowaliśmy. Niemcy takich doświadczeń nie mają - podkreśla ekspertka.

Pytana o to, czy możliwa jest zmiana niemieckiej optyki w sprawie gazociągu Nord Stream 2, Łoskot-Starchota zauważa, że choć nasz zachodni sąsiad ma wielkie interesy związane z budową nowej magistrali, przynajmniej z politycznego punktu widzenia, sprawa "wcale nie jest przesądzona".

- Po pierwsze, w niemieckiej debacie publicznej coraz bardziej zauważalni są przeciwnicy budowy Nord Stream 2. To przede wszystkim "Zieloni", ale i środowiska eksperckie, organizacje ekologiczne, które - choć bezskutecznie - próbowały zablokować budowę gazociągu w Zatoce Grieswaldzkiej. W głównych tytułach medialnych coraz częściej widać stanowiska przeciwne tej budowie. Np. niedawno w telewizji wyemitowano program, którego tezą było to, że Niemcy lobbują w Europie na rzecz Putina - wylicza ekspertka.

Jednak - jej zdaniem - na niemiecki stosunek ws. budowy Nord Stream 2 poważniejszy wpływ może mieć sytuacja w Komisji Europejskiej związana z wypracowaniem reżimu prawnego tego gazociągu i mandatem negocjacyjnym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Kultowa mozaika wróciła na MOSiR w Radlinie. Co ma z nią wspólnego zielona energia?

Słynna olimpijska mozaika, która przed laty zdobiła Dom Sportu w Radlinie, powróciła na swoje miejsce po dwóch dekadach nieobecności. Trwający właśnie remont obiektu stał się doskonałym pretekstem nie tylko do głębokiej termomodernizacji, ale również do przywrócenia miastu tego ważnego symbolu sportowej i olimpijskiej tożsamości.  

Górnik z Chwałowic zwycięża debiutując w nowej dyscyplinie

Cage Boxingu to boks w rękawicach do MMA. Zawodnicy walczą ze sobą na ringu o wielkość 9 metrów kw. Reguły walki są bardzo zbliżone do bokserskich. Ciosy proste, sierpowe czy haki – wszystko jest dozwolone. Rywalizacja trwa przez 3 rundy po 3 minuty.

Przedszkole położone na terenach pogórniczych jest bezpieczne. Były badania

Teren Przedszkola Samorządowego nr 3 w Trzebini wolny od zapadlisk. Badania geofizyczne gruntu potwierdziły wcześniejszą analizę Spółki Restrukturyzacji Kopalń.