Noclegi w kopalnianej łaźni

fot: Tomasz Rzeczycki

Restauracja w kuźni (na zdjęciu), hotelik w łaźni czy izba muzealna w budynku administracyjnym - w taki sposób zagospodarowano budynki pokopalniane w Złotym Stoku

fot: Tomasz Rzeczycki

Dawna łaźnia kopalni arsenu i złota w Złotym Stoku ma przejść w tym roku poważną przebudowę. Od lat pełniła ona funkcję schroniska turystycznego.

- Remont polegać będzie na podniesieniu standardu pokoi gościnnych - mówi Elżbieta Szumska, właścicielka Przedsiębiorstwa Usług Turystycznych Kopalnia Złota w Złotym Stoku, któremu podlega dawna łaźnia. - Dokumentacja została złożona w nadzorze budowlanym, do pierwszego maja chcemy skończyć prace.

W wyniku prac ma nastąpić m.in. usunięciem łóżek piętrowych i utworzenie mniejszych pomieszczeń, mieszczących trzy łózka i łazienkę. Na parterze w miejscu dotychczasowej świetlicy ma się znaleźć wystawa minerałów i sklep z minerałami, które mieściły się dotąd w głębi budynku. Po przebudowie ma być do nich możliwe wejście bezpośrednio z placu przed kopalnią.

Budowę kopalnianej łaźni zatwierdził Okręgowy Urząd Górniczy w Wałbrzychu 28 maja 1951 r. Usytuowano ją niedaleko wylotu sztolni „Czarnej Dolnej”, kilkanaście metrów od brzegu potoku Trująca. Łaźnię dla trzystu pracowników oddano do ruchu 4 sierpnia 1954 r., potem wzmocniono jej strop. Po poprawkach została oddana do użytku 16 grudnia 1954 r. Podziemna eksploatacja rud arsenu ustała w Złotym Stoku z końcem marca 1961 r. W późniejszych latach budynek łaźni pełnił różne funkcje usługowe. Od 1996 r. służy potrzebom ruchu turystycznego.

Zespół zabudowań dawnej kopalni arsenu w Złotym Stoku składa się z kilku budynków. W dawnej kuźni utworzona została karczma, toalety i kasa biletowa. Sąsiedni budynek biurowy pełni częściowo funkcję mieszkalną, a na parterze mieści izbę muzealną. To właśnie do niego dobudowana została dawna łaźnia. Najdalej położony od wylotu sztolni budynek dawnego łamacza skały służył w przeszłości jako tzw. pokój zagadek, zaadaptowano go m.in. na salę konferencyjną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.