Niższe płace i program odejść w Koksowni „Przyjaźń”

Koksownia „Przyjaźń” uruchomi w maju program dobrowolnych odejść – powiedział nettg.pl prezes Edward Szlęk.

W jakim stopniu kryzys na rynku stali i koksu dotknął Koksownię „Przyjaźń”?

- Przeżywamy dość duży spadek produkcji i sprzedaży. Mamy z tym określony problem, jak każda firma w podobnej sytuacji.

O ile zmniejszy się produkcja?
- To się zmienia, bo każdy miesiąc wygląda trochę inaczej, ale prawie o 50 proc.

Czy to znaczy, ze będą zwolnienia?
- Nie. Porozumieliśmy się z załogą, że ograniczamy tegoroczne płace w porównaniu z rokiem 2008. To ograniczenie funduszu płac wyniesie w skali roku 30 mln zł, co się mniej więcej przekłada na obniżenie płacy brutto o 700 zł.

Czy są inne jeszcze elementy programu kryzysowego?
- W maju uruchomimy program dobrowolnych odejść z odprawą w wysokości 60 tys. zł brutto.

Czy odprawa będzie zależeć od stażu pracy, dotychczasowego wynagrodzenia?
- Nie, kierowaliśmy się średnią płacą w spółce, ale ustaliliśmy kwotę, aby nie komplikować sobie życia systemem i koniecznością rozmaitych przeliczeń.

Do kogo adresujecie program?
- Głównie do pracowników administracyjnych. Nie wykluczamy jednak, że z tej oferty będą mogli skorzystać również pozostali pracownicy. Przy czym będzie obowiązywać jedna zasada, jeżeli dane stanowisko zostaje zlikwidowane poprzez dobrowolne odejście pracownika, wówczas na to miejsce nikt więcej już nie przychodzi.

Jakie prognozy dla firmy na następne miesiące?
- Wszelkie prognozy, którymi dysponujemy my i Jastrzębska Spółka Węglowa oraz Polski Koks, który jest naszym operatorem handlowym, wskazują na to, że w tym roku nie należy się spodziewać ani dużego ożywienia sprzedaży, ani zmian cen koksu. Trzeba pamiętać, że ceny spadły.

Jak mocno spadły ceny?
- To trudno powiedzieć dokładnie, gdyż zależa one od paru elementów.  W pewnym uproszczeniu można powiedzieć tak - cena na dzisiaj zamyka się w przedziela 500 do 600 zł. A rok temu było to 800-900 zł. Taki notujemy spadek.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.

Wszystko o górniczych płacach. Jakie było średnie wynagrodzenie?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o płacach górników, które były zróżnicowane w zależności – na przykład – od kondycji kopalń i spółek węglowych. Ale w 31. numerze „Trybuny Górniczej” z 8 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.