Niska emisja: trzeba karać sprawców

fot: Maciej Dorosiński

Kampania "Niska emisja-wysokie ryzyko" objęła też m.in. kwietniowy happening z udziałem śląskich kominiarzy w centrum Katowic

fot: Maciej Dorosiński

Tylko zachęty i kary mogą przekonać Polaków do zmniejszenia liczby emisji szkodliwych gazów z domowych pieców opalanych węglem - zgodzili się w środę uczestnicy debaty w Centrum Prasowym PAP na temat przeciwdziałania zanieczyszczeniom powietrza.

Podsumowano też ogólnopolską kampanię edukacyjno-informacyjną "Misja Emisja", finansowaną przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Jak poinformowali organizatorzy, akcja miała na celu podniesienie świadomości społeczeństwa w zakresie zagrożeń, jakie niesie korzystanie z niesprawnych urządzeń grzewczych, wskazanie proekologicznych sposobów ogrzewania i uświadamianie korzyści wynikających z likwidacji lokalnych źródeł ciepła o małej sprawności. W czasie jej trwania zachęcano też do podłączania się do miejskich sieci ciepłowniczych, stosowania odnawialnych źródeł energii, podjęcia prac termomodernizacyjnych, a także korzystania z przyjaznych dla środowiska form transportu.

Na konferencji przedstawiono również laureatów konkursu przeprowadzonego wśród miast walczących z niską emisją. Wygrały go Bielsko-Biała (śląskie), Piaseczno (mazowieckie) i Koszęcin (śląskie).

- Powiem trochę ze smutkiem, że niestety (...) te działania uświadamiające się jednak nie przebijają - powiedział Mariusz Popiołek z NFOŚiGW, koordynator programu KAWKA na rzecz likwidacji niskiej emisji. Wskazał na niewielką reakcję na spoty wideo zamieszczane w internecie oraz małą aktywność samorządów w tej kwestii.

Wyraził jednocześnie nadzieję, że po akcji "Misja Emisja" ludzie, którzy będą palili w piecach, zdobędą się na refleksję i wywoła to jakieś zmiany w ich zachowaniach.

- Ale nie byłbym tutaj optymistą. Niestety - ale trafić do naszych obywateli możemy tylko przez kieszeń, i to albo przez zachętę, albo ostrą karę - podkreślił.

Popiołek wezwał do egzekwowania prawa w celu zmniejszenia niskiej emisji, szczególnie do wystawiania mandatów w przypadkach, gdy wykryte zostanie, że w piecach domowych palono śmieci. Wskazał też, że władze lokalne mogą narzucić rodzaj paliwa obowiązującego na danym obszarze, choć - przypomniał, iż w przypadku Krakowa sąd uchylił zakaz palenia węglem od 2018 roku.

Reprezentujący władze Koszęcina wójt tamtejszej gminy Grzegorz Ziaja przyznał, że ludzie palą śmieci z powodów ekonomicznych. Według niego działania edukacyjno-informacyjne trafiają głównie do najmłodszych, tymczasem wiadomość o szkodliwości niskiej emisji trzeba przekazać ludziom starszym, choćby strasząc ich sankcjami.

- Z chwilą, kiedy pierwsza osoba zostanie rzeczywiście ukarana, cała reszta się o tym dowie (...). To wpływa na opinię pozostałych, na ich zachowania - podkreślił. - Mówimy naszym mieszkańcom otwarcie: będziemy karać, szukamy sprawców takich emisji.

Według niego zanieczyszczenia wynikające z niskiej emisji to także wina złej jakości węgla i pieców. Wspomniał, że na opał w składach w Polsce można kupić np. węgiel brunatny, pali się też różne miały i muły. Ziaja uznał, że gdyby w małych miejscowościach, gdzie nie da się zrobić dużych sieci ciepłowniczych, wyposażyć mieszkańców w dobre, certyfikowane piece, to niska emisja zostałaby ograniczona.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

W poniedziałek maksymalne ceny paliw: benzyna Pb95 - 6,46 zł za litr, diesel - 6,85 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,46 zł, benzyny 98 - 7,00 zł, a oleju napędowego - 6,85 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach