Niska emisja: Katowicki Fundusz da dodatkowy miesiąc na składnie wniosków

fot: Maciej Dorosiński

Katowice, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze, Bielsko-Biała, Rybnik, Tychy i Dąbrowa Górnicza w walce ze smogiem mogą liczyć na Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach

fot: Maciej Dorosiński

Przedłużenie naboru do regionalnego programu likwidacji niskiej emisji poprzez inwestycje w gminnych budynkach wielorodzinnych rozważa Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Powodem są m.in. opóźnienia w procedurach związane z epidemią koronawirusa.

Chodzi o piąty konkurs projektów w ramach tzw. poddziałania 1.7.1. Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. To część tzw. działania 1.7. POIiŚ, czyli koordynowanego przez katowicki WFOŚiG programu "kompleksowej likwidacji niskiej emisji na terenie konurbacji śląsko-dąbrowskiej", z budżetem ok. 1 mld zł. Program obejmuje subregion centralny woj. śląskiego.

Po ubiegłorocznej zmianie POIiŚ w naborze tym - obok spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych - po raz drugi mogą uczestniczyć gminy.

Jak powiedział w poniedziałek, 20 lipca, prezes katowickiego WFOŚiGW Tomasz Bednarek, rozpoczęty z początkiem lipca br. nabór trwa do 29 lipca br. (rozstrzygnięcie konkursu zaplanowano wstępnie na luty 2021 r.), jednak do Funduszu spływa bardzo dużo próśb od potencjalnych wnioskodawców, głównie od samorządów, o jego wydłużenie.

- Trwająca sytuacja epidemiczna powoduje, że nie wszystkim udało się zrobić na czas audyty energetyczne; dopiero teraz mieszkańcy zaczynają wpuszczać audytorów do domów. Zastanawiamy się więc nad ewentualnym wydłużeniem terminu o miesiąc - zasygnalizował Bednarek.

Ocenił, że zainteresowanie naborem jest bardzo duże, spływa wiele pytań i wniosków.

- Liczymy, że ten nabór będzie podobny, jak ostatni, którego efektem było 70 umów i 170 mln zł, które przekazaliśmy na rzecz startujących w nim samorządów i spółdzielni mieszkaniowych - wskazał prezes katowickiego WFOŚiGW.

Jak zaznaczył, zaplanowana pula środków to 50 mln zł, ale jeśli zainteresowanie będzie tak duże, jak do tej pory, WFOŚiGW nie wyklucza jej podwyższenia. Po zakończeniu naboru zapadną decyzje, co do rozdysponowania środków tego poddziałania - m.in., czy będzie ogłaszany jeszcze jeden nabór, czy też alokacja zostanie podwyższona do wyczerpania środków w obecnym naborze.

Podpisywanie umów w ramach poprzedniego naboru do podziałania 1.7.1. katowicki WFOŚiGW rozpoczął w marcu ub. roku, a zakończył w połowie lipca. Ogółem w tym naborze rozdysponowano ponad 169 mln zł. Ogólna kwota dotacji z poddziałania 1.7.1. po czterech konkursach przekroczyła 245 mln zł.

W działaniu 1.7. POIiŚ przewidziano trzy tzw. poddziałania: 1.7.1., czyli wspieranie efektywności energetycznej w budynkach mieszkalnych w woj. śląskim, 1.7.2., czyli efektywną dystrybucję ciepła i chłodu oraz 1.7.3., czyli promowanie wysokosprawnej kogeneracji ciepła i energii elektrycznej.

W poniedziałek prezes Bednarek potwierdził, że alokacja całego programu "kompleksowej likwidacji niskiej emisji na terenie konurbacji śląsko-dąbrowskiej" to nadal ok. 1 mld zł, z czego zakontraktowane jest już ok. 60 proc. Jak zaznaczył, największe środki z tej kwoty trafią właśnie na poddziałanie 1.7.1.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.