Nikt nie wyłoży pieniędzy na górnictwo?

Ministerstwo Finansów nie chce dać dodatkowych pieniędzy na górnictwo. Resort gospodarki liczy, że kopalnie pozyskają kapitał z rynku. - To mrzonki - mówi Maciej Stańczuk, prezes banku WestLB, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”.

O sporze między Jackiem Rostowskim a Waldemarem Pawlakiem wiadomo od trzech dni. Waldemar Pawlak chciał, by resort finansów podwoił z 448 mln do 860 mln nakłady na inwestycje w nowe pokłady węgla kamiennego.

Na publiczną pomoc zgodziłaby się Komisja Europejska, ale jest jeden warunek - pieniądze muszą zostać przyznane do 2010 r. Bez ocenianych przez resort na 19,5 mld zł inwestycji w nowe złoża wydobycie węgla zacznie coraz bardziej spadać, a w ciągu kilkunastu lat istniejące pokłady mogą się całkowicie wyczerpać.

Minister finansów odpowiedział Pawlakowi, że w budżecie nie ma dodatkowych środków, a kopalnie mogą same sfinansować swoje inwestycje.

Pawlak w środę na targach górniczych w Krakowie stwierdził, że pieniądze na inwestycje w nowe złoża kopalnie mogą pozyskać na rynku, czyli wziąć kredyt, wyemitować akcje lub obligacje.

- To jest fantasmagoria i mrzonki. Nawet gdyby kredyty czy obligacje były gwarantowane przez skarb państwa, to takie gwarancje mogłyby zostać uznane za niedozwoloną pomoc publiczną przez Komisję Europejską - powiedział „GW” Maciej Stańczuk, prezes WestLB Polska, niemieckiego banku finansującego m.in. wiele inwestycji w polskiej energetyce, dodając, że konsekwencje byłyby takie same jak w przypadku stoczni.

- Zresztą Komisja się nie zgodzi na gwarancje skarbu państwa bez zmiany stosunków własnościowych. Moim zdaniem zresztą jest to słuszne podejście, bo tylko prywatyzacja wymusi lepsze zarządzanie w kopalniach – podkreślił Stańczuk.

Jego zdaniem fundusze wysokiego ryzyka nie wejdą w kopalnie, bo to „kompletnie nieprzewidywalny układ kontrolowany przez związki zawodowe, który bez przerwy będzie powodował opór materii\".

- To, co się stało w stoczniach, skutecznie odstraszy jakiekolwiek instytucje finansowe od polskiego górnictwa. Nie wykluczam, że znajdą się jakieś \"kowbojskie\" fundusze, ale one mają inne cele - chcą szybko zarobić i mogłyby sprzedać akcje polskich kopalń jakiemuś inwestorowi, którego niechętnie byśmy tu widzieli. Odradzałbym takie rozwiązanie. Doszliśmy do ściany, ale ja uważam, że taka sytuacja jest pozytywna, bo wymusi zmiany własnościowe – powiedział „GW” Stańczuk.

Prezes WestLB jest także sceptyczny w kwestii wyemitowania akcji czy obligacji.

- Ciekaw jestem, kto to kupi? Żadna instytucja finansowa na to nie pójdzie, żaden analityk nie będzie rekomendował objęcia takiej emisji – powiedział „GW” Stańczuk, podkreślając, że przy obecnych wysokich cenach węgla kopalnie nadal nie wygenerowały środków na inwestycje.

- A mogły coś takiego zrobić. Ale jak tylko pojawiają się zyski, to związkowcy natychmiast domagają się podwyżek. Proszę zapytać wicepremiera Pawlaka, jakie instytucje finansowe ma na myśli, bo ja nie widzę żadnych, które w tak awanturniczą inwestycję się zaangażują – podkreśla prezes WestLB w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.