NIK: złóż węgla kamiennego wystarczy do 2035 r.

fot: ARC

Niemiecki koncern LEAG również z zadowoleniem przyjmuje możliwość rozbudowy elektrowni węglowych

fot: ARC

Złoża w polskich kopalniach wydobywa się w sposób rabunkowy - alarmuje NIK. Izba sprawdziła bezpieczeństwo zaopatrzenia Polski w węgiel z krajowych złóż.


Wnioski z raportu - który poznała "Rzeczpospolita" - są niepokojące. Spółki węglowe wydobywają tylko to, co jest opłacalne, nie dbając o resztę złóż.


- Bezpieczeństwu dostaw węgla zagraża nieracjonalne, a czasami wręcz rabunkowe wydobycie - mówi gazecie Jacek Jezierski, prezes Najwyższej Izby Kontroli.


Kopalnie prowadzą złą gospodarkę złożami węgla, obliczoną na maksymalizację zysku bez koncepcji ochrony zasobów. Wybiórczo eksploatują złoża, pomijają trudniejsze ich części i nie wykorzystują całości zasobów w danym miejscu ujawnia Rzeczpospolita w swojej wtorkowej publikacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Przyjedzie dźwig, zapnie się linę, spawacze upalą wieżę szybową u podstawy, operator położy konstrukcję na ziemię”

Zakłady górnicze znikały jeden po drugim, dziesiątki tysięcy górników odeszło z branży. Był też reportaż o tym, jak likwidowano kopalnię Pstrowski. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 29 sierpnia 1996 roku.

Motyka: Pakiet CPN będzie obowiązywał do końca sierpnia

Niższe ceny paliw w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej będą obowiązywać do końca sierpnia, bo na tyle pozwoliło finansowanie z budżetu - poinformował w sobotę minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd nie przewiduje przedłużenia tego pakietu.

Tauron i Tychy chcą współpracować przy wodorze w transporcie

List intencyjny ws. wykorzystania wodoru odnawialnego, w tym wodoru RFNBO, na potrzeby rozwoju niskoemisyjnego transportu publicznego w Tychach podpisały w piątek spółka Tauron H2 oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Tychach - wynika z informacji Taurona.

Korski: Historia i polityka historyczna

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo.