NIK wnikliwie zbadała politykę antysmogową w Śląskiem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prezes NIK podkreślił, że kontrola nie była wymierzona w ogrzewanie węglowe jako takie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski przedstawił w piątek (13 stycznia) w Katowicach wyniki kontroli na temat „Eliminacji niskiej emisji z kotłowni przydomowych i gminnych w województwie śląskim”. W opinii kontrolerów trzeba wysiłku lokalnego i centralnego, by znacząco zmniejszyć zagrożenie smogiem. Nowoczesne piece, kwalifikowane paliwo i edukacja, to najlepszy sposób na skuteczną walkę z niską emisją. Najtańszym sposobem jest wymiana tzw. kopciuchów na nowoczesne kotły oraz podłączenie do sieci ciepłowniczej. Najdrożej kosztuje walka ze smogiem z zastosowaniem kolektorów słonecznych.

NIK skontrolował działania podejmowane dla ograniczenia niskiej emisji w dziewięciu gminach województwa śląskiego. Kontrolą objęto również Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach (odpowiedzialny za monitorowanie stanu powietrza) oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach (udzielający dofinansowania na zadania związane z poprawą jakości powietrza w województwie śląskim).

Jak wiadomo niska emisja to pył zawieszony PM10. Po raz pierwszy w Katowicach przedstawiono rachunek kosztów redukcji tony (1 Mg) tego zanieczyszczenia.

By osiągnąć ten cel przez wymianę pozaklasowych źródeł ogrzewania zasilanych paliwem stałym na kolektor słoneczny, trzeba zainwestować ok. 4 mln zł!

Zmniejszenie emisji PM10 w skali roku o tonę przez termomodernizację obiektów kosztuje 2,7 mln zł.

Wymieniając kopciucha na nowoczesny piec węglowy trzeba liczyć, że redukcja wspomnianej wielkości emisji PM10 kosztować będzie od 100 do 300 tys. zł.

Najtaniej wychodzi przyłączenie do sieci ciepłowniczej. Taka roczna redukcja tony PM10 kosztuje 245 tys. zł.

NIK uważa, że samorządy powinny postawić na najbardziej opłacalne sposoby redukcji niskiej emisji, ale...

- W ocenie NIK bez wdrożenia rozwiązań systemowych, zarówno na szczeblu regionalnym, jak i ponadregionalnym, bez znaczącego zwiększenia skali i tempa działań oraz konsekwentnej edukacji społeczeństwa na temat zagrożeń związanych z niską emisją – przewidywana w „Programie ochrony powietrza dla terenu województwa śląskiego z 2014 r.”1 redukcja emisji zanieczyszczeń powietrza nie zostanie osiągnięta w dotychczas zakładanym terminie, tj. do 2020 r., a wskazanie realnego, dającego się przewidzieć terminu, w jakim stan powietrza zostanie doprowadzony do wymaganych norm, jest niemożliwe – podsumował prezes Kwiatkowski.

W województwie śląskim (wg szacunków podanych przez Śląski Urząd Marszałkowski) funkcjonuje ok. 700 tys. pieców i kotłów opalanych węglem. Co najmniej trzy czwarte z nich, to urządzenia poza klasowe. Po 2020 r. w Unii Europejskiej do użytku dopuszczone będą kotły klasy 5.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.