Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.00 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

280.10 PLN (-1.37%)

ORLEN S.A.

128.94 PLN (+0.09%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.43 PLN (+0.36%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.18 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

20.98 PLN (+1.65%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-1.63%)

Złoto

5 073.69 USD (-0.49%)

Srebro

81.56 USD (-3.36%)

Ropa naftowa

100.88 USD (-0.77%)

Gaz ziemny

3.15 USD (-2.84%)

Miedź

5.81 USD (-0.47%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.00 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

280.10 PLN (-1.37%)

ORLEN S.A.

128.94 PLN (+0.09%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.43 PLN (+0.36%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.18 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

20.98 PLN (+1.65%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-1.63%)

Złoto

5 073.69 USD (-0.49%)

Srebro

81.56 USD (-3.36%)

Ropa naftowa

100.88 USD (-0.77%)

Gaz ziemny

3.15 USD (-2.84%)

Miedź

5.81 USD (-0.47%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

NIK: umowa na dostawy gazu z Rosji z rażącymi błędami

Gaz systemprzesyl gaz system

fot: Gaz-System

Operatorem polskiego systemu przesyłu gazu jest spółka Gaz-System

fot: Gaz-System

Podczas czwartkowego, 19 lipca, posiedzenia sejmowej Komisji do spraw Energii i Skarbu Państwa przedstawiono odtajnione wyniki kontroli NIK umów gazowych i realizacji budowy terminalu LNG w Świnoujściu. Liczba nieprawidłowości i zaniechań w resorcie gospodarki w latach 2009-2010 przeraża.

- Wszcząłem procedurę odtajnienia byśmy mieli możliwość zapoznania się z rzeczywistą sytuacją, jaka była stworzona przede wszystkim w Ministerstwie Gospodarki w rządzie PO-PSL w latach 2009-2010. Skutki tamtych działań odczuwamy do dzisiaj, one determinują także sytuację obecną - podkreślił wiceminister energii Piotr Naimski.

Celem kontroli NIK była ocena konsekwencji podpisanych umów gazowych oraz realizacji budowy terminalu LNG w Świnoujściu. Prowadzono ją w latach 2011-2013, objęła okres 2006-2011. Skontrolowano wówczas m.in. resorty gospodarki i Skarbu Państwa, Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, PGNIG, Gaz-System, Polskie LNG SA. Wyniki kontroli zostały objęte klauzulą zastrzeżone, która została zniesiona na wniosek wiceministra Naimskiego.

Sławomir Grzelak, dyrektor departamentu gospodarki, Skarbu Państwa i prywatyzacji NIK, poinformował, że w wyniku negocjacji podjętych przez PGNIG w 2006 r. w sprawie przedłużenia umowy z podmiotem zależnym od Gazpromu, czyli RosUkrEnergo, na dostawę 2,5 mld m sześć. gazu rocznie w latach 2006-2009, na polecenie Gazpromu dokonano zmiany ceny gazu dostarczanego do Polski w ramach kontraktu jamalskiego.

Przedstawiciel NIK-u wyjaśnił, że zawarcie w listopadzie 2006 r. umowy PGNIG z RosUkrEnergo i aneksu nr 26 do kontraktu jamalskiego było poprzedzone prawnymi i ekonomicznymi analizami. Zawarcie umowy było jedynym rozwiązaniem. Alternatywne zakupy były możliwe tylko, jeśli Gazprom wyraziłby zgodę na wykorzystanie do przesyłu swojej infrastruktury. Takiej zgody jednak nie wyrażał. W obliczu zagrożenia energetycznego kraju aneks podpisano.

- W skutek wcześniejszych zaniechań w sprawie dywersyfikacji źródeł zakupu gazu, PGNIG było zmuszone przyjąć te warunki. Cena gazu została zwiększona o około 10 proc. Polscy negocjatorzy zostali postawieni w sytuacji niekorzystnej. Doszły do tego problemy ze sposobem prowadzenia negocjacji - informował Sławomir Grzelak z NIK.

Izba skontrolowała dokumentację z r. 2009 z zakresu negocjacji prowadzonych na szczeblu rządowym i przedsiębiorstw. Ustalono poważne nieprawidłowości w działaniach ministra gospodarki.

- Minister nie przygotował strategii negocjacyjnej. Rozmowy rozpoczęto dopiero w sytuacji zaprzestania dostaw gazu do Polski przez RosUkrEnergo w styczniu 2009 r., po 20 dniach od wstrzymania dostaw. Tymczasem szef resortu gospodarki od października 2008 r. posiadał informację od strony rosyjskiej o możliwości zagrożenia tych dostaw i o oczekiwaniach strony rosyjskiej - podkreślił Sławomir Grzelak.

Zatwierdzona w marcu 2009 r. instrukcja negocjacyjna była nieaktualna jeszcze przed przystąpieniem do negocjacji, nie ujęto w niej uwag innych resortów. Negocjacje podjęto w maju 2009 r. w Moskwie. Nieprawidłowości ze strony polskiej spowodowały, że trzeba było je opóźnić o dwa miesiące, a działo się to w sytuacji niedoborów gazu. Kolejne negocjacje prowadzono bez instrukcji negocjacyjnej. Te instrukcje były dostosowywane do dokonanych już ustaleń.

- Przewodnicząca polskiego zespołu negocjacyjnego, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska w okresie od 11 grudnia 2009 r. do 9 lutego 2010 r. dokonywała zmian projektów umów międzyrządowych na podstawie rozmów telefonicznych oraz uzgodnień dokonywanych na szczeblu korporacyjnym. Wynegocjowane zapisy były niezgodne z zapisami instrukcji negocjacyjnej - mówił dyr Grzelak.

Dodał, że strona polska nie mając wypracowanej strategii nie wykorzystywała argumentów i akceptowała kolejne żądania strony rosyjskiej. W skutek odpowiedniego przygotowania zespół negocjacyjny popełnił liczne błędy. Dążono do wydłużenia okresu kontraktu na dostawy gazu, pomimo że resort gospodarki dysponował analizami wskazującymi, iż w związku z zakończeniem budowy gazoportu, podaż gazu przewyższy popyt.

Nie podjęto nawet próby uzyskania korzystniejszej oferty dostaw gazu, w tym obniżenia ceny. Nie podejmowano kwestii zniesienia klauzuli zniesienia reeksportu, a także ustanowienia operatorów systemu przesyłowego, czyli przeniesienia tych funkcji do spółki Gaz-System. Nie wykorzystano możliwości włączenia do negocjacji przedstawicieli Komisji Europejskiej.

- Nie podjęto próby uzyskania w zamian za korzyści dla strony rosyjskiej uzyskania także korzyści dla strony polskiej. Taką korzyścią dla Gazpromu było m.in. odstąpienie przez Eurogaz od roszczeń z tytułu niezapłaconych opłat za przesył gazu wysokości 286 mln dolarów - wyliczył dyr Grzelak.

Poinformował, że pomimo zapisów niekorzystnych dla Polski, minister gospodarki wydał polecenie szybkiego procedowania pozwalającego na zawarcie umów. Zabrakło uzgodnień m.in. z ministrem spraw zagranicznych. Rządowe Centrum Legislacji miało 30 minut na zaopiniowanie dokumentów, a prezes Urzędu Regulacji Energetyki tylko 2 minuty. Nie czekając na te opinie przesłano do Rady Ministrów wniosek o udzielenie zgody na związanie Polski tymi umowami, niezgodnie z prawdą stwierdzając, że został on uzgodniony z wymienionymi urzędnikami. To zdaniem NIK nie miało żadnego uzasadnienia, ani w zagrożeniu energetycznym Polski, ani w presji ze strony rosyjskiej.

- Dopiero ingerencja KE w proces negocjacji nadała tym umowom kształt zgodny z prawem unijnym i krajowym, a tym samym zwiększyła bezpieczeństwo energetyczne Polski - mówił przedstawiciel NIK.

Efektem negocjacji było wprowadzenie zmian w ustaleniach polsko-rosyjskich w sprawie współpracy gazowej i zawarcie aneksu 35 do kontraktu jamalskiego. PGNIG uzyskała zwiększenie dostaw i upust cenowy do części kupowanego gazu z zamian za rezygnację roszczeń wobec RosUkrEnergo z tytułu niezrealizowania dostaw w 2009 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Radni powiatu konińskiego poparli budowę w Koninie elektrowni jądrowej

Radni powiatu konińskiego podczas piątkowej sesji przyjęli uchwałę popierającą budowę w Koninie elektrowni jądrowej. W uzasadnieniu stanowiska wskazali, że inwestycja stanowiłaby silny impuls dla całego regionu.

Wiceminister Marek Gzik: Weto prezydenta jest decyzją skrajnie nieodpowiedzialną

Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, komentując zawetowanie przez prezydenta unijnego programu SAFE zwraca uwagę na to, iż decyzja ta uderza w polskie uczelnie i instytuty badawcze.

W przyszłym tygodniu cena diesla może zbliżyć się do 8 zł za litr

W nadchodzącym tygodniu kierowcy na stacjach paliw za diesla mogą zapłacić średnio 7,77-8,01 zł za litr - prognozują analitycy portalu e-petrol.pl. Dodali, że benzyna (95) E10 może kosztować 6,54-6,69 zł za litr. Autogaz będzie wyraźnie tańszą alternatywą z ceną 3,14-3,25 zł za litr - zaznaczyli.

Kolorz: Warunki programu SAFE przypominały nieco ofertę „Providenta”

- Jeżeli mielibyśmy realnie spłacić około 180 miliardów złotych (lub nawet więcej, zależnie od kursu) przy kwocie bazowej 200 miliardów, to decyzję o odrzuceniu pożyczki w ramach SAFE należy uznać za dobrą - ocenia Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności".