Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.31 PLN (-2.04%)

KGHM Polska Miedź S.A.

350.95 PLN (-0.03%)

ORLEN S.A.

144.52 PLN (+0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.72 PLN (-1.74%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (-0.08%)

Enea S.A.

21.44 PLN (-1.20%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.65 PLN (-0.84%)

Złoto

4 698.76 USD (-1.08%)

Srebro

84.39 USD (-3.00%)

Ropa naftowa

107.66 USD (+3.21%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.27%)

Miedź

6.48 USD (-0.15%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.31 PLN (-2.04%)

KGHM Polska Miedź S.A.

350.95 PLN (-0.03%)

ORLEN S.A.

144.52 PLN (+0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.72 PLN (-1.74%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (-0.08%)

Enea S.A.

21.44 PLN (-1.20%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.65 PLN (-0.84%)

Złoto

4 698.76 USD (-1.08%)

Srebro

84.39 USD (-3.00%)

Ropa naftowa

107.66 USD (+3.21%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.27%)

Miedź

6.48 USD (-0.15%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

NIK: raport o funduszach likwidacji kopalń

fot: Andrzej Bęben/ARC

Z raportu Izby wynika, że w latach 2003-2010 firmy górnicze odprowadziły na fundusze likwidacji kopalń 403,7 mln zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła sposób, w jaki spółki węglowe wywiązały się z obowiązku tworzenia funduszy likwidacji kopalń i zakładów górniczych. Wskazała przy tym, że żaden z tych funduszy nie zgromadził pełnej kwoty potrzebnej do likwidacji kopalni.

W ujawnionym w piątek (23 marca) raporcie z kontroli w tym zakresie Izba postuluje zmianę zasad tworzenia i korzystania z takich funduszy.

Kontrolerzy wykryli, że spółki węglowe - z racji nieprecyzyjnych przepisów - często zawyżały odpisy na fundusze likwidacji kopalń, w konsekwencji płacąc w sumie co najmniej 2 mln zł mniej należnego budżetowi państwa podatku.

Jeszcze w latach 90. koszty likwidacji kopalń i zakładów górniczych pokrywały środki publiczne. Reforma górnictwa z końca lat 90. nałożyła na spółki węglowe obowiązek tworzenia od 2000 r. specjalnych funduszy, aby to z nich finansowana była likwidacja - np. tych kopalń, gdzie kończą się złoża węgla, albo które trwale straciły rentowność.

Katowicka delegatura NIK sprawdziła sposób, w jaki spółki węglowe tworzyły takie fundusze w ciągu 10 lat oraz skontrolowała, jak pieniądze z nich były wydawane do 2010 r. Kontrola - jak napisano w raporcie - wypadła pozytywnie, pomimo ujawnionych nieprawidłowości.

Z raportu Izby wynika, że w latach 2003-2010 firmy górnicze odprowadziły na fundusze likwidacji kopalń 403,7 mln zł oraz uzupełniły 70,9 mln zł zaległości w tym zakresie. Jedynym podmiotem, który nie wywiązywał się z tego obowiązku, był Katowicki Holding Węglowy.

Ze zgromadzonych funduszy spółki węglowe wykorzystały 144 mln zł - najwięcej, bo blisko 95 mln zł - Kompania Węglowa.

Fundusze tworzone są w oparciu o odpisy ustalane na bazie amortyzacji środków trwałych zakładu górniczego. Wśród nieprawidłowości NIK wskazała m.in. zawyżanie przez większość spółek odpisów na fundusze (łącznie o ponad 10 mln zł), co skutkowało obniżeniem odprowadzanego podatku od osób prawnych w sumie o ok. 2 mln zł. Kontrolerzy winią za to nieprecyzyjne przepisy. Wykryto także przypadki lokowania środków z funduszy z naruszeniem przepisów, choć z zyskiem - np. w bonach i obligacjach skarbowych.

NIK wskazuje jednak, że regulacje nakładające na firmy górnicze obowiązek gromadzenia na odrębnych rachunkach środków na przyszłą likwidację kopalń, nie przyniosły zamierzonych efektów, a przepisy okazały się nieprecyzyjne. Znowelizowane w ubiegłym roku prawo geologiczne i górnicze nie zmieniło ich. Dlatego - zdaniem przedstawicieli Izby - trzeba szukać innych rozwiązań, które skutecznie zagwarantują, że firmy górnicze po zakończeniu eksploatacji będą w stanie faktycznie sfinansować koszty związane z likwidacją jej skutków.

Kontrola wykazała, że niektóre spółki finansowały roboty likwidacyjne w jednym zakładzie górniczym także ze środków zgromadzonych z wpłat od składników majątkowych innych takich zakładów. Zdaniem NIK wynikało to z faktu, że w ciągu 10 lat działania funduszy w żadnej z likwidowanych później kopalń nie dokonywano odpisów na poziomie wystarczającym na samodzielne pokrycie potrzeb likwidacyjnych.

Stąd - według Izby - potrzeba wypracowania innego mechanizmu gromadzenia środków na przyszłą likwidację kopalń i skutków eksploatacji. Tym bardziej, że obecnie odpisy na fundusz dokonywane są w oderwaniu od szacunków rzeczywistych kosztów likwidacji kopalni.

Obecnie największe spółki byłyby w stanie sfinansować likwidację np. jednej kopalni, ale ze środków zgromadzonych w funduszach kilku czynnych kopalń, a nie tylko tej przeznaczonej do zamknięcia. Według NIK obecne regulacje są sprzeczne z pierwotnym założeniem przepisów, zgodnie z którymi dana kopalnia w trakcie swojej działalności miała gromadzić środki na pełne sfinansowanie jej likwidacji po zakończeniu działalności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gaz-System uruchomił nowy program wsparcia ochotniczych straży pożarnych

Gaz-System uruchomił nowy program wsparcia dla jednostek ochotniczej straży pożarnej działających na terenach strategicznych inwestycji energetycznych - podała spółka. Łączna wartość dostępnego dofinansowania to 1,5 mln zł.

Ukończyli górnicze studia. Uczyli się o tym, jak dać kopalniom drugie życie

Są już pierwsi absolwenci I edycji studiów podyplomowych „Adaptacja kopalń do pełnienia nowych funkcji – uwarunkowania prawne, techniczne, społeczne i środowiskowe”. Studia zorganizowało Centrum Rozwoju Kompetencji Głównego Instytutu Górnictwa - Państwowego Instytutu Badawczego we współpracy z Politechniką Śląską - Wydziałem Organizacji i Zarządzania.

Górnicza uczelnia przedstawia Barbarę. Jej serce to polski system Bielik

Poznajcie Barbarę! To nowoczesny robot humanoidalny (Unitree G1 Edu U2), który właśnie dołączył do zespołu Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji Akademii Górniczo-Hutniczej.

Leszek Pietraszek: Przyszłość regionu zależy od tego, czy będziemy działać razem

Projekt nowelizacji ustawy metropolitalnej, którego drugie czytanie odbędzie się we wtorek 12 maja w Sejmie, to niezwykle ważny krok nie tylko dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, ale dla całego regionu i jego mieszkańców. To odpowiedź na rzeczywiste wyzwania, przed którymi stoją dziś duże obszary miejskie – wyzwania demograficzne, gospodarcze, transportowe oraz społeczne. Właśnie dlatego dyskusja o metropoliach wraca dziś szerzej również w kontekście Pomorza i planów utworzenia tam związku metropolitalnego – podkreśla Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.