NIK: polskie drogi źle oznakowane

fot: Andrzej Bęben/ARC

Budowa płatnej autostrady w miejsce obecnej drogi odizoluje niektóre gminy od ważnej dla ich rozwoju trasy - alarmują samorządy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niezgodne z organizacją ruchu oznakowanie, zniszczone znaki drogowe, niewyraźne pasy na jezdni czy reklamy zasłaniające znaki - to niektóre uchybienia wykryte przez NIK na polskich drogach. Kontrola Izby dotyczyła wszystkich dróg, z wyjątkiem krajowych.

Jak poinformował PAP w niedzielę rzecznik NIK Paweł Biedziak, kontrolerzy Izby oraz działający na jej zlecenie inspektorzy z Urzędów Wojewódzkich stwierdzili m.in., że znakowanie dróg było niezgodne z organizacją ruchu, a nadmiar znaków utrudniał ich percepcję.

Z kontroli wynika, że aż 70 proc. robót drogowych było niewłaściwie oznakowanych, a część znaków, które pozostały po skończonych remontach, wprowadzało w błąd kierowców. "Znaki pionowe były nieczytelne, zniszczone, uszkodzone, miały niewłaściwą barwę tablic, np. w woj. śląskim w takim stanie było ponad 30 proc. znaków" - napisano.

Jak podała Izba, znaki poziome były słabo widoczne lub wręcz nieczytelne na blisko 30 proc. skontrolowanych dróg. "Między rozmieszczonymi znakami nie zachowywano przepisowej odległości; znaki były niewidoczne, zasłaniały je przydrożne reklamy oraz drzewa i krzewy" - wskazano.

Zdaniem inspektorów brakowało też tzw. słupków prowadzących, które ułatwiają kierowcom jazdę, np. nocą, a także barier ochronnych przy przejściach dla pieszych w pobliżu szkół.

Według NIK znaki drogowe są źle ustawione, bo dla wielu tras - szczególnie gminnych i powiatowych - nie opracowano projektów organizacji ruchu lub zostały one zaprojektowane wadliwie. "Wiele dróg w Polsce nie posiada zatwierdzonej organizacji ruchu drogowego. Dotyczy to najczęściej dróg w gorszym stanie technicznym, czyli gminnych i powiatowych. Wybudowano je bowiem przed 19 sierpnia 1999 roku. Od tego dnia zarządcy dróg mieli obowiązek sporządzać projekty organizacji ruchu tylko dla nowych dróg lub tych fragmentów dróg, które zostały wyremontowane. W pozostałych przypadkach, czyli w stosunku do dróg wybudowanych przed 19 sierpnia 1999 r., zależało to od ich dobrej woli" - napisano.

Z informacji Izby wynika, że w przypadku większości skontrolowanych dróg organizację ruchu zatwierdzano na podstawie niekompletnych projektów. W ocenie Izby "główną przyczyną tych nieprawidłowości było słabe przygotowanie merytoryczne pracowników odpowiedzialnych za projekty organizacji ruchu". "W obecnym stanie prawnym praktycznie każdy może sporządzić taki projekt, bo przepisy nie określają kwalifikacji projektanta" - podkreślono.

NIK stwierdziła też, że organy zarządzające ruchem, czyli starostowie i marszałkowie województw, nie przeprowadzali obligatoryjnych kontroli dróg lub robili to nierzetelnie.

NIK uważa, że aby poprawić jakość znakowania tras, "należy wprowadzić obligatoryjne przyjęcie organizacji ruchu na wszystkich trasach, także tych wybudowanych przed 1999 rokiem i określić sankcje w ustawie Prawo o ruchu drogowym dla zarządców dróg za umieszczanie znaków i sygnalizatorów niezgodnie z zatwierdzonym projektem organizacji ruchu". "Wojewodowie mogliby nakładać, w drodze decyzji administracyjnej, kary finansowe w przypadku stwierdzenia takich sytuacji" - wskazano.

Ponadto - podkreśla Izba - konieczne jest wdrożenie ogólnopolskiego elektronicznego systemu organizacji ruchu. Izba zwróciła też uwagę, że trzeba "zmienić niedobrą praktykę przy usuwaniu drzew i krzewów w pobliżu dróg". "Obecnie w przypadku usunięcia jednego drzewa (np. ze względu na bezpieczeństwo ruchu lub przebudowę drogi) organ wydający zezwolenie nakazuje często posadzić w zamian nawet do trzech drzew w pobliżu drogi. Według policyjnych statystyk w okresie od 1 lipca 2012 do 30 czerwca 2013 r. w wyniku uderzenia w drzewo doszło do ponad 6 tys. wypadków i kolizji" - podano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.